Z płockiego strychu. Od mistrza Riquina do księdza Knapińskiego
02.01.2012
, aktualizacja: 02.01.2012 19:53
Wieloletnia fascynacja tymi drzwiami zostanie ze mną do końca życia. Przez ten cenny skarb europejskiej kultury czułem się jak detektyw, przeżywałem rozczarowania i olśnienia odkrywcy - opowiada ks. prof. Ryszard Knapiński z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Właśnie ukazał się kalendarz z jego zdjęciami Drzwi Płockich.
Ks. Knapiński twierdzi, że choć mieszka w Lublinie, Płock jest mu bardzo bliski. Tutaj ukończył Wyższe Seminarium Duchowne, od 1980 r. przez osiem lat był kustoszem Muzeum Diecezjalnego. Ale z miastem przede wszystkim wiążą go XII-wieczne Drzwi Płockie, których kopia strzeże głównego wejścia do płockiej katedry, a oryginał jest w soborze św. Sofii w rosyjskim Nowogrodzie Wielkim. Profesor Katedry Historii Sztuki Kościelnej na KUL nie ukrywa, że ten zabytek ogromnie wpłynął na jego życie.
- Pamiętam ten wyjątkowy dreszcz emocji z listopada 1981 r., kiedy w przedsionku zachodnim katedry, pod jej wieżami, zawieszona została kopia tych drzwi z brązu [dzięki staraniom Towarzystwa Naukowego Płockiego i jego prezesa Jakuba Chojnackiego - red.]. W przyszłym miesiącu będziemy mieć 30. rocznicę ich poświęcenia przez kardynała Józefa Glempa - opowiada ks. Knapiński. - Od tamtego czasu drzwi pochłonęły mnie w całości. Fascynacja nimi nie zakończyła się wcale po obronie doktoratu w 1988 r., którego drzwi były bohaterem. Podczas odkrywania tajemnic z nimi związanych nie brakowało chwil zwątpienia, także uniesień związanych z odkryciami. I choć to wszystko trwa tyle lat, wciąż nie znamy rozwiązania wszystkich zagadek związanych z tym cennym zabytkiem.
Drzwi są dziełem Mistrza Riquina i jego pomocnika Waismuthena, odlali je w brązie w latach 1152-1154 w odlewni w Magdeburgu. Zrobili to na zamówienie płockiego biskupa Aleksandra z Malonne. Prof. Andrzej Poppe w książce "Romańskie Drzwi Płockie" pisze, że "zostały one odesłane na miejsce przeznaczenia na pewien czas przed Wielkanocą (kwiecień) 1154 r., a ze względu na łatwiejszy transport zapewne jeszcze sanną dotarły nad Wisłę". Były w Płocku przez dwa wieki. Jedną z nieodkrytych do dzisiaj tajemnic jest to, jak i dlaczego zniknęły z Płocka. Według Joachima Lelewela zostały wywiezione do Nowogrodu za pośrednictwem Simona Lingwena - brata Władysława Jagiełły i księżnej płockiej Aleksandry - który miał namówić do tego biskupów płockich. Ks. Knapiński skłania się do innej hipotezy. Według niej drzwi zrabowali Litwini podczas ich wyprawy na Mazowsze w drugiej połowie XIII w.
- Najazd litewski, z małym udziałem Prusów, był odwetem za to, że Mazowsze sprzyjało Krzyżakom w ich wyprawach na Litwę. Tak to było w tamtych czasach - opowiada ks. Knapiński. - To jednak tylko hipoteza, brakuje bowiem odpowiedniej dokumentacji. Wiele rzeczy zostało zniszczonych. Nic dziwnego, przecież przez wieki przez Mazowsze przetoczyło się wiele zmagań wojennych. Czasami bezowocne poszukiwanie dokumentów sprawiało, że miałem chwile zwątpienia w tym moim odkrywaniu tajemnic Drzwi Płockich. Myślałem: machnę na to wszystko ręką i zajmę się czymś łatwiejszym i mniej stresującym. Pasja okazała się jednak zbyt silna, do tego doszła euforia związana z odkryciem jakiejś kolejnej tajemnicy.
Ks. Knapiński uważa, że jednym z najważniejszych było odkrycie, że część kwater na Drzwiach Płockich (w sumie jest ich 46) nie ilustruje żywota Jezusa, ale dwanaście dogmatów wiary chrześcijańskiej określanych jako Skład Apostolski - czyli wyznanie wiary zaczynające się od: "Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi". Rekonstrukcja układu części składowych drzwi nawiązuje do tradycji chrześcijańskiej, według której każdy z apostołów, zanim wszyscy rozeszli się po świecie z misją ewangelizacyjną, wygłosił jeden artykuł wiary. W Kościele obchodzone było nawet święto Rozesłania Apostołów.
Nawiasem mówiąc, KUL i płocka drukarnia Agpress Adama Łukawskiego wspólnie wydały na ten rok kalendarz z 12 kwaterami z drzwi płockiej katedry, które obrazują te poszczególne apostolskie akty wiary. Na zdjęciach - są to duże zbliżenia - dokładnie widać, z jakim pietyzmem i dbałością o szczegóły zostały wykonane poszczególne części drzwi. Płaskorzeźby np. Chrystusa i aniołów to majstersztyk, zarówno wyraz twarzy tych postaci, jak zdobienia szat pokazują dużą klasę wykonawców tego dzieła.
- Jeśli ktoś dokładniej przyjrzy się poszczególnym kwaterom, zauważy, że wiele postaci trzyma w ręku jakieś wstęgi. Przed wiekami służyły one do przekazywania pewnych treści. Podczas moich badań ogromnie intrygowało mnie, co też może być tam napisane. Zaczęły się więc kolejne poszukiwania, kwerenda, zabawa w detektywa - opowiada ks. Knapiński. - Doszedłem do wniosku, że te wstęgi musiały zawierać właśnie apostolskie wyznania wiary, o czym pisał choćby Ambroży z Mediolanu. Treść Credo została przekazana apostołom bezpośrednio przez Jezusa. Pasuje to do pierwszej kwatery, która przedstawia Jezusa, Piotra i Maryję - Matkę Kościoła. Piotr powiedział: "Wierzę w Boga".
Ks. Ryszard Knapiński ostatni raz oglądał oryginalne Drzwi Płockie przed rokiem. Przez ten czas, kiedy był w Rosji, widział, że Rosjanie regularnie odwiedzają sobór św. Sofii, żeby zobaczyć ten wspaniały zabytek. Jednak dla nich to Drzwi Magdeburskie albo Korsuńskie. Znaczenie tej drugiej nazwy wyjaśnia Kazimierz Askanas w publikacji „Brązowe Drzwi Płockie w Nowogrodzie Wielkim”: „Określenie »korsuński «, odpowiadające dzisiejszemu przymiotnikowi »chersoński «, używane było w języku staroruskim na oznaczenie pojawiających się na północy przedmiotów odmiennych w swym charakterze od wytwarzanych przez produkcję rodzimą, wyróżniających się szczególnymi wartościami artystycznymi. Przedmioty takie napływały nawet z bardzo odległych centrów kulturalnych, głównie drogą morską przez stanowiący wielkie wrota importowe Chersoń (Korsuń) na Krymie koło Sewastopola”.
Ks. Knapiński pisze w kalendarzu, że drzwi w Nowogrodzie mają wiele miejsc wskazujących na niestaranne naprawy ubytków i pęknięć, a w efekcie kiepskich przeróbek pierwotny układ kwater jest zaburzony. Dodaje: "Widoczne jest flekowanie i przycinanie listew bordiury, aby wtórnie wpasować reliefy, nawet przy zastosowaniu współczesnych wkrętów, zupełnie nie pasujących do zabytku". Jednak co oryginał to oryginał.
- Ale choć Drzwi Płockie w katedrze są kopią, to fascynują. Bo przedstawiają prawdy wiary poprzez obrazy, zupełnie jak we współczesnej reklamie. Obrazy te są bardzo bogate w treści, pełno na nich zdobień, motywów roślinnych, zwierząt - mówi ks. Knapiński. - A wracając do częstych przedstawień wstęg czy ksiąg na drzwiach. Chodzi o to, że w XII w. istniał kult księgi, szacunek do słowa pisanego. Paradoksalnie - minęło kilka wieków i okazuje się, że ponad połowa Polaków w ciągu roku nie ma kontaktu nawet z jedną książką. Drzwi mogą więc służyć jako zachęta do czytelnictwa. Bo żeby dobrze widzieć, trzeba wiedzieć.
Ks. Knapiński zamierza w przyszłym roku uczcić 30. rocznicę poświęcenia Drzwi Płockich. W porozumieniu z Muzeum Mazowieckim przygotowuje międzynarodową konferencję z udziałem naukowców z Polski, Rosji i Niemiec. Zaplanowana jest na początek października tego roku.
- Mam prośbę. Za każdym razem, gdy będzie pan przechodził obok katedry, proszę pozdrowić Drzwi Płockie od pewnego wiekowego duchownego z Lublina [skończył w tym roku 70 lat - red.], który nie przestaje o nich myśleć. I zamierza jeszcze choć raz je zobaczyć - podkreśla ks. Ryszard Knapiński.
Kalendarz w Płocku można kupić w Skarbnicy na pl. Narutowicza. Kosztuje 19,9 zł.
- Pamiętam ten wyjątkowy dreszcz emocji z listopada 1981 r., kiedy w przedsionku zachodnim katedry, pod jej wieżami, zawieszona została kopia tych drzwi z brązu [dzięki staraniom Towarzystwa Naukowego Płockiego i jego prezesa Jakuba Chojnackiego - red.]. W przyszłym miesiącu będziemy mieć 30. rocznicę ich poświęcenia przez kardynała Józefa Glempa - opowiada ks. Knapiński. - Od tamtego czasu drzwi pochłonęły mnie w całości. Fascynacja nimi nie zakończyła się wcale po obronie doktoratu w 1988 r., którego drzwi były bohaterem. Podczas odkrywania tajemnic z nimi związanych nie brakowało chwil zwątpienia, także uniesień związanych z odkryciami. I choć to wszystko trwa tyle lat, wciąż nie znamy rozwiązania wszystkich zagadek związanych z tym cennym zabytkiem.
Drzwi są dziełem Mistrza Riquina i jego pomocnika Waismuthena, odlali je w brązie w latach 1152-1154 w odlewni w Magdeburgu. Zrobili to na zamówienie płockiego biskupa Aleksandra z Malonne. Prof. Andrzej Poppe w książce "Romańskie Drzwi Płockie" pisze, że "zostały one odesłane na miejsce przeznaczenia na pewien czas przed Wielkanocą (kwiecień) 1154 r., a ze względu na łatwiejszy transport zapewne jeszcze sanną dotarły nad Wisłę". Były w Płocku przez dwa wieki. Jedną z nieodkrytych do dzisiaj tajemnic jest to, jak i dlaczego zniknęły z Płocka. Według Joachima Lelewela zostały wywiezione do Nowogrodu za pośrednictwem Simona Lingwena - brata Władysława Jagiełły i księżnej płockiej Aleksandry - który miał namówić do tego biskupów płockich. Ks. Knapiński skłania się do innej hipotezy. Według niej drzwi zrabowali Litwini podczas ich wyprawy na Mazowsze w drugiej połowie XIII w.
- Najazd litewski, z małym udziałem Prusów, był odwetem za to, że Mazowsze sprzyjało Krzyżakom w ich wyprawach na Litwę. Tak to było w tamtych czasach - opowiada ks. Knapiński. - To jednak tylko hipoteza, brakuje bowiem odpowiedniej dokumentacji. Wiele rzeczy zostało zniszczonych. Nic dziwnego, przecież przez wieki przez Mazowsze przetoczyło się wiele zmagań wojennych. Czasami bezowocne poszukiwanie dokumentów sprawiało, że miałem chwile zwątpienia w tym moim odkrywaniu tajemnic Drzwi Płockich. Myślałem: machnę na to wszystko ręką i zajmę się czymś łatwiejszym i mniej stresującym. Pasja okazała się jednak zbyt silna, do tego doszła euforia związana z odkryciem jakiejś kolejnej tajemnicy.
Ks. Knapiński uważa, że jednym z najważniejszych było odkrycie, że część kwater na Drzwiach Płockich (w sumie jest ich 46) nie ilustruje żywota Jezusa, ale dwanaście dogmatów wiary chrześcijańskiej określanych jako Skład Apostolski - czyli wyznanie wiary zaczynające się od: "Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi". Rekonstrukcja układu części składowych drzwi nawiązuje do tradycji chrześcijańskiej, według której każdy z apostołów, zanim wszyscy rozeszli się po świecie z misją ewangelizacyjną, wygłosił jeden artykuł wiary. W Kościele obchodzone było nawet święto Rozesłania Apostołów.
Nawiasem mówiąc, KUL i płocka drukarnia Agpress Adama Łukawskiego wspólnie wydały na ten rok kalendarz z 12 kwaterami z drzwi płockiej katedry, które obrazują te poszczególne apostolskie akty wiary. Na zdjęciach - są to duże zbliżenia - dokładnie widać, z jakim pietyzmem i dbałością o szczegóły zostały wykonane poszczególne części drzwi. Płaskorzeźby np. Chrystusa i aniołów to majstersztyk, zarówno wyraz twarzy tych postaci, jak zdobienia szat pokazują dużą klasę wykonawców tego dzieła.
- Jeśli ktoś dokładniej przyjrzy się poszczególnym kwaterom, zauważy, że wiele postaci trzyma w ręku jakieś wstęgi. Przed wiekami służyły one do przekazywania pewnych treści. Podczas moich badań ogromnie intrygowało mnie, co też może być tam napisane. Zaczęły się więc kolejne poszukiwania, kwerenda, zabawa w detektywa - opowiada ks. Knapiński. - Doszedłem do wniosku, że te wstęgi musiały zawierać właśnie apostolskie wyznania wiary, o czym pisał choćby Ambroży z Mediolanu. Treść Credo została przekazana apostołom bezpośrednio przez Jezusa. Pasuje to do pierwszej kwatery, która przedstawia Jezusa, Piotra i Maryję - Matkę Kościoła. Piotr powiedział: "Wierzę w Boga".
Ks. Ryszard Knapiński ostatni raz oglądał oryginalne Drzwi Płockie przed rokiem. Przez ten czas, kiedy był w Rosji, widział, że Rosjanie regularnie odwiedzają sobór św. Sofii, żeby zobaczyć ten wspaniały zabytek. Jednak dla nich to Drzwi Magdeburskie albo Korsuńskie. Znaczenie tej drugiej nazwy wyjaśnia Kazimierz Askanas w publikacji „Brązowe Drzwi Płockie w Nowogrodzie Wielkim”: „Określenie »korsuński «, odpowiadające dzisiejszemu przymiotnikowi »chersoński «, używane było w języku staroruskim na oznaczenie pojawiających się na północy przedmiotów odmiennych w swym charakterze od wytwarzanych przez produkcję rodzimą, wyróżniających się szczególnymi wartościami artystycznymi. Przedmioty takie napływały nawet z bardzo odległych centrów kulturalnych, głównie drogą morską przez stanowiący wielkie wrota importowe Chersoń (Korsuń) na Krymie koło Sewastopola”.
Ks. Knapiński pisze w kalendarzu, że drzwi w Nowogrodzie mają wiele miejsc wskazujących na niestaranne naprawy ubytków i pęknięć, a w efekcie kiepskich przeróbek pierwotny układ kwater jest zaburzony. Dodaje: "Widoczne jest flekowanie i przycinanie listew bordiury, aby wtórnie wpasować reliefy, nawet przy zastosowaniu współczesnych wkrętów, zupełnie nie pasujących do zabytku". Jednak co oryginał to oryginał.
- Ale choć Drzwi Płockie w katedrze są kopią, to fascynują. Bo przedstawiają prawdy wiary poprzez obrazy, zupełnie jak we współczesnej reklamie. Obrazy te są bardzo bogate w treści, pełno na nich zdobień, motywów roślinnych, zwierząt - mówi ks. Knapiński. - A wracając do częstych przedstawień wstęg czy ksiąg na drzwiach. Chodzi o to, że w XII w. istniał kult księgi, szacunek do słowa pisanego. Paradoksalnie - minęło kilka wieków i okazuje się, że ponad połowa Polaków w ciągu roku nie ma kontaktu nawet z jedną książką. Drzwi mogą więc służyć jako zachęta do czytelnictwa. Bo żeby dobrze widzieć, trzeba wiedzieć.
Ks. Knapiński zamierza w przyszłym roku uczcić 30. rocznicę poświęcenia Drzwi Płockich. W porozumieniu z Muzeum Mazowieckim przygotowuje międzynarodową konferencję z udziałem naukowców z Polski, Rosji i Niemiec. Zaplanowana jest na początek października tego roku.
- Mam prośbę. Za każdym razem, gdy będzie pan przechodził obok katedry, proszę pozdrowić Drzwi Płockie od pewnego wiekowego duchownego z Lublina [skończył w tym roku 70 lat - red.], który nie przestaje o nich myśleć. I zamierza jeszcze choć raz je zobaczyć - podkreśla ks. Ryszard Knapiński.
Kalendarz w Płocku można kupić w Skarbnicy na pl. Narutowicza. Kosztuje 19,9 zł.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





