Przerwany wał w Świniarach pod Płockiem. Wielka fala. Ewakuacja!

PAP, pcg
23.05.2010 , aktualizacja: 23.05.2010 13:44
A A A Drukuj
Przerwany wał w Świniarach Przerwany wał w Świniarach
- Tu jest jak nad morzem. Wielka fala. Płynie i płynie, i nic nie jest jej w stanie zatrzymać - mówi Adam Małachowski, dziennikarz "Gazety", który parę minut po godz. 10 dotarł do Świniar.
Przerwany wał w Świniarach
Przerwany wał w Świniarach
W niedzielę rano Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w miejscowości Świniary w gminie Słubice. Rozpoczęto ewakuację ludności; do ewakuowania jest 160 osób - poinformował PAP Hilary Januszczyk ze sztabu kryzysowego w starostwie płockim.

Wał przeciwpowodziowy został przerwany na długości 50 metrów, woda może zalać tereny położone w dwóch gminach: Słubice i Gąbin, położonych na lewym brzegu Wisły. Na zagrożonym terenie mieszka dwa i pół tysiąca osób.

Na razie nie wiadomo, jak duży obszar może zostać zalany. W zależności od rozwoju sytuacji ewakuowane będą kolejne domostwa. Część mieszkańców ewakuowała się już sama, część dzięki pomocy rodzin i znajomych z sąsiednich miejscowości. "Trwa ocena sytuacji i próba ustawienia przegrody, która ograniczy ten teren. Chcemy dowiedzieć się, czy będzie możliwe załatanie tej wyrwy przy użyciu śmigłowców" - powiedział PAP wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

Zaznaczył, że do akcji w tym rejonie zostały skierowane dodatkowe siły straży pożarnej oraz 100 żołnierzy. "Wcześniej czy później spodziewaliśmy się takiej sytuacji na Mazowszu" - dodał wojewoda.



"Na pomoc zagrożonej ludności leci z Warszawy policyjny helikopter" - poinformował PAP rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz. Zaapelował, by



ludność w zagrożonych budynkach wywiesiła białą flagę na dachach i stosowała się do poleceń ratowników. "W chwili, gdy ratownik będzie spuszczany

z helikoptera na linie, osoby znajdujące się na dachu powinny wejść do środka budynku. Chodzi o to, by ratownik mógł bezpiecznie, nie zagrażając ludziom, wejść na dach i ewakuować mieszkańców" - wytłumaczył Jeleniewicz.

W okolicach Słubic do odwołania została zablokowana droga wojewódzka nr 575 w kierunku Gąbina i dalej do Warszawy i Łodzi. Na miejscu są patrole policji, które kierują podróżujących na objazdy i przepuszczają jedynie samochody służb ratowniczych.

W Wyszogrodzie w niedzielę po godz. 8 poziom Wisły wynosił 774 cm i o 224 cm przekraczał stan alarmowy, jednak w porównaniu z pomiarem fali kulminacyjnej w sobotę o godz. 23, obniżył się o 4 cm. W Kępie Polskiej poziom Wisły wynosi 738 cm, czyli o 288 cm przekracza stan alarmowy, ale jest o 2 cm niższy niż w czasie kulminacji o godz. 2 w nocy w niedzielę.

"W Wyszogrodzie i Kępie Polskiej obserwowana jest obecnie tendencja spadkowa poziomu Wisły. Nie ma tam raczej trudnej sytuacji. Lokalnie występują podsiąki wałów, ale są one natychmiast uszczelnianie" - powiedział PAP Jan Jerzy Ryś z wydziału zarządzania kryzysowego w starostwie płockim. Dodał, iż istotne jest jak długo wysoka woda będzie się utrzymywać na rzece i jak to wpłynie na wytrzymałość wałów przeciwpowodziowych.

Od wytrzymałości wałów zależy też sytuacja na Wiśle w rejonie Płocka, gdzie stan alarmowy w niedzielę rano był przekroczony przy ujęciu wody Grabówka o 161 cm.

W niedzielę około godz. 5 rano trwała obrona wałów w rejonie dopływu Wisły - Słupianki, na granicy dzielnicy Płocka - Borowiczki i miejscowości

Borowiczki-Pieńki w gminie Słupno. "Wszystkie siły były skierowane tam do umacniania wałów workami z piaskiem. Sytuacja została opanowana" - powiedziała PAP Agnieszka Grażul-Luft z biura prasowego płockiego Urzędu Miasta.

Gdyby wały przeciwpowodziowe wzdłuż Słupianki zostały przerwane, woda mogłaby zalać około 100 siedlisk po obu stronach rzeczki i konieczna byłaby ewakuacja ponad 1300 osób.

W Płocku zalana jest, sąsiadująca bezpośrednio z Wisłą, ulica Gmury, gdzie znajduje się 20 domów jednorodzinnych. Wyłączona z ruchu samochodowego jest

także ulica Rybaki na nadwiślańskim bulwarze, na który wpłynęła woda z rzeki. W sobotę rano wał przeciwpowodziowy został przerwany w miejscowości Chmielewo pod Wyszogrodem, w wyniku czego woda zalała 80 ha pól i jedno gospodarstwo. W samym Wyszogrodzie zalany został nadwiślański bulwar i podtopiony amfiteatr.

Od piątku w Płocku oraz w siedmiu nadwiślańskich gminach powiatu płockiego - Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice, Gąbin i Nowy Duninów -

obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów