Płockie Mustangi uległy warszawskim Spartanom 6:20

jw
26.04.2010 , aktualizacja: 26.04.2010 17:12
A A A Drukuj
Nie udał się pierwszy mecz sezonu zawodnikom Tomasza Włudarskiego. Na inaugurację II ligi futbolu amerykańskiego Mustangi przegrały ze Spartanami 6:20.
Mustangi choć bardzo chciały, to pierwszego ligowego spotkania nie wygrały
Fot. Magda Wasażnik
Mustangi choć bardzo chciały, to pierwszego ligowego spotkania nie wygrały
To kolejna konfrontacja obu drużyn, w której gospodarze schodzili z boiska pokonani. Przegrana smuci tym bardziej że styl gry obu drużyn potwierdzał, że zespoły dopiero rozpoczynają sezon.

W pierwszej połowie zakończonej remisem 0:0 zawodnicy z Płocka i Warszawy wielokrotnie gubili piłkę. Gospodarze starali się zagrywać na różne sposoby, podawać górą, ale ta taktyka nie przynosiła efektu. Spowodowało to powrót do ulubionego sposobu gry Mustangów - zagrywek biegowych.

Było to trochę dziwne, bo Warsaw Spartans tę strategię stosowali od samego początku meczu. Prym wiódł duet running backów: Artur Makara wespół z Bartoszem Depczyńskim. Obaj futboliści doskonale się uzupełniali, jeden mocno zbudowany, potrafiący taranować obrońców, biegał środkiem boiska, drugi - szybki i zwinny, był bardzo trudny do zatrzymania w zagrywkach biegowych prowadzonych bliżej linii bocznych.

Mimo wszystko ofensywa Mustangów nie pozostawała w tyle. Ale nawet nie potrafiła wykorzystać tego, że trzykrotnie znajdowała się dwadzieścia jardów od pola punktowego rywali. Kiedy była sposobność na urwanie punktów Spartanom, gospodarze nie potrafili tego zrobić. Duża w tym zasługa drugiej linii obrony gości, w której liderem nie do pokonania był Oleg Miechnikow.

Druga połowa meczu miała zupełnie inny przebieg. Nie było już chaosu, drużyny zaczęły grać znacznie lepiej, prezentując dobry poziom, zupełnie inny niż w pierwszej połowie. Wynik otworzył Maciej Pobudkiewicz wykonując skuteczny, krótki bieg. Kilka chwil później, po błędzie formacji specjalnej płocczan, przyłożenie zdobył Artur Makara. Ozdobą meczu była jedyna akcja punktowa gospodarzy. Tomasz Złoteńki z własnej połowy rzucił w stronę Damiana Gujgi. Ten złapał piłkę i umknął trzeciej linii obrony Spartan zdobywając przyłożenie. - To był nasz kolejny dobry, widowiskowy mecz ze Spartanami. Oba zespoły grały twardo, ale z wzajemnym szacunkiem. Pod koniec trochę zabrakło kondycji, możliwe, że w przygotowaniach trochę za bardzo postawiliśmy na siłę - powiedział po meczu trener Mustangów Tomasz Włudarski.

Swój kolejny mecz płocczanie rozegrają dopiero 5 czerwca. Na wyjeździe zmierzą się z kieleckimi Scyzorami.

Mustangs Płock - Warsaw Spartans 6:20 (0:0, 0:0, 0:13, 6:7)

III kwarta

0:7 przyłożenie Macieja Pobudkiewicza po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski);

0:13 przyłożenie Artura Makary po 1-jardowej akcji biegowej;

IV kwarta

0:20 przyłożenie Macieja Pobudkiewicza po 20-jardowej akcji biegowej

6:20 przyłożenie Damiana Gujgo po 54-jardowej akcji - podanie Tomasza Złoteńki

Tabela PLFA II - grupa wschodnia

1. Lowlanders Białystok1234-6
2. Warsaw Spartans1220-6
3. Scyzory Kielce1220-8
4. Radom Rocks108-20
5. Mustangs Płock106-20
6. Torpedy Łódź106-34

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy