Mustangi walczą w niedzielę o punkty
25.06.2010
, aktualizacja: 25.06.2010 21:22
Futbol amerykański znów zawładnie stadionem Stoczniowca. Już w niedzielę Mustangs Płock podejmą na nim ekipę Radom Rocks. Początek spotkania o godz.14
Jeśli spojrzeć na wynik ubiegłorocznej konfrontacji obu drużyn, to faworyt jest oczywisty. Wtedy w pojedynku Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II podopieczni Tomasza Włudarskiego rozgromili Skały aż 71:0! Było to jedno z najefektowniejszych zwycięstw poprzedniego sezonu.
Czy taki wynik jest jeszcze możliwy? Wtedy radomianie dopiero co raczkowali w rozgrywkach. I choć są już bardziej doświadczeni, wciąż nie mają szczęścia do wygrywania. W tym sezonie przegrali już ze Scyzorami Kielce i Warsaw Spartans. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli i... chcą właśnie w Płocku odbić się od dna.
Kluczem do ewentualnego zwycięstwa może okazać się młodość drużyny, która składa się w większości z uczniów i studentów. - Mustangi w zeszłym sezonie grały głównie stosując akcje biegowe. Myślę, że tym razem będzie podobnie - prognozuje Maciej Chruściel, trener zespołu Radom Rocks. - Nas interesuje jednak upragnione, pierwsze zwycięstwo w tym roku. Na pewno nie będzie łatwo, ale damy z siebie wszystko.
Ambitne plany może jednak pokrzyżować brak podstawowych zawodników - Mariusza Wielochy, który jeszcze nie wrócił do gry po złamaniu nogi oraz Randalla Galery, który boryka się z kontuzjowanym kolanem. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ kilku innych futbolistów.
A płocczanie? Mustangi znane są z mocnych występów na swoim boisku. Wiadomo, że nie odpuszczą, ale na tak wysokie zwycięstwo, jak to z poprzedniego sezonu, nie mogą liczyć. Bo i w szeregach gospodarzy zabraknie choćby Damiana Gujgi, Pawła Chlebnego i Marcina Malesy.
Wygrana jest jednak osiągalna. Nie może być inaczej, skoro Mustangi chcą na koniec sezonu zasadniczego zapewnić sobie miejsce, które pozwoli im awansować do play-off.
Uwaga kibice! Organizatorzy w przerwie meczu zaplanowali konkursy z nagrodami. Wstęp na mecz wolny.
Czy taki wynik jest jeszcze możliwy? Wtedy radomianie dopiero co raczkowali w rozgrywkach. I choć są już bardziej doświadczeni, wciąż nie mają szczęścia do wygrywania. W tym sezonie przegrali już ze Scyzorami Kielce i Warsaw Spartans. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli i... chcą właśnie w Płocku odbić się od dna.
Kluczem do ewentualnego zwycięstwa może okazać się młodość drużyny, która składa się w większości z uczniów i studentów. - Mustangi w zeszłym sezonie grały głównie stosując akcje biegowe. Myślę, że tym razem będzie podobnie - prognozuje Maciej Chruściel, trener zespołu Radom Rocks. - Nas interesuje jednak upragnione, pierwsze zwycięstwo w tym roku. Na pewno nie będzie łatwo, ale damy z siebie wszystko.
Ambitne plany może jednak pokrzyżować brak podstawowych zawodników - Mariusza Wielochy, który jeszcze nie wrócił do gry po złamaniu nogi oraz Randalla Galery, który boryka się z kontuzjowanym kolanem. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ kilku innych futbolistów.
A płocczanie? Mustangi znane są z mocnych występów na swoim boisku. Wiadomo, że nie odpuszczą, ale na tak wysokie zwycięstwo, jak to z poprzedniego sezonu, nie mogą liczyć. Bo i w szeregach gospodarzy zabraknie choćby Damiana Gujgi, Pawła Chlebnego i Marcina Malesy.
Wygrana jest jednak osiągalna. Nie może być inaczej, skoro Mustangi chcą na koniec sezonu zasadniczego zapewnić sobie miejsce, które pozwoli im awansować do play-off.
Uwaga kibice! Organizatorzy w przerwie meczu zaplanowali konkursy z nagrodami. Wstęp na mecz wolny.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





