Kim Nowak w POKiS-ie: będzie ostro i gitarowo
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 09:25
Kim Nowak nagrali jedną z najciekawszych płyt rockowych w 2010 r. A teraz Michał Sobolewski oraz bracia Bartosz "Fisz" i Piotr "Emade" Waglewscy zagrają w sali koncertowej Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Start w piątek o godz. 19, są jeszcze bilety.
Obaj bracia należą do grona najbardziej wszechstronnych obecnie polskich muzyków. Choć kojarzą się przede wszystkim z ambitnym hip-hopem i jazzem, pod szyldem Kim Nowak wzięli na warsztat gitarową muzykę lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Już nazwa zespołu nawiązuje do aktorki Kim Novak, której szczyt kariery przypadł na lata 60.
Bartosz chwycił za gitarę basową, Piotr zasiadł za perkusją, a Michał gra na gitarze. Efektem ich współpracy jest album "Kim Nowak" - sporo na nim ostrej, rockowej, mrocznej i brudnej muzyki. A jeśli chodzi o teksty, "Fisz" śpiewa, a raczej wykrzykuje wersy o śmierci, miłości czy przemijaniu.
- Nasz pierwszy zespół był rockowy, chcieliśmy grać jak Rage Against The Machine. Tyle że gitary znaliśmy aż za dobrze [bracia są synami Wojciecha Waglewskiego - red.]. Był w nas bunt przeciw temu instrumentowi. Przeciw klasycznym riffom, których nasłuchaliśmy się w domu bardzo dużo. Hip-hop i sampling były czymś nowym, czymś, w co można było uciec, zbuntować się i pokazać tacie, że my mamy swoją własną bajkę - powiedział Bartosz "Fisz" Waglewski w rozmowie dla "Dużego Formatu". - W muzyce gitarowej były jednak brud i emocje, których nam trochę brakowało. Na drugim albumie nagranym jako Fisz jest numer "30 cm". W klipie do tego kawałka łapię w pewnym momencie za gitarę. Wplataliśmy punkowe kawałki i w koncerty Tworzywa Sztucznego, i Bassisters Orchestra. To niby były tylko wygłupy, ale rozmawialiśmy o takiej płycie niemal od zawsze. Wszystko pozostawało tylko kwestią spotkania właściwych ludzi. Kimś takim był Michał Sobolewski.
Bilety na ten koncert kosztują 15 zł.
Bartosz chwycił za gitarę basową, Piotr zasiadł za perkusją, a Michał gra na gitarze. Efektem ich współpracy jest album "Kim Nowak" - sporo na nim ostrej, rockowej, mrocznej i brudnej muzyki. A jeśli chodzi o teksty, "Fisz" śpiewa, a raczej wykrzykuje wersy o śmierci, miłości czy przemijaniu.
- Nasz pierwszy zespół był rockowy, chcieliśmy grać jak Rage Against The Machine. Tyle że gitary znaliśmy aż za dobrze [bracia są synami Wojciecha Waglewskiego - red.]. Był w nas bunt przeciw temu instrumentowi. Przeciw klasycznym riffom, których nasłuchaliśmy się w domu bardzo dużo. Hip-hop i sampling były czymś nowym, czymś, w co można było uciec, zbuntować się i pokazać tacie, że my mamy swoją własną bajkę - powiedział Bartosz "Fisz" Waglewski w rozmowie dla "Dużego Formatu". - W muzyce gitarowej były jednak brud i emocje, których nam trochę brakowało. Na drugim albumie nagranym jako Fisz jest numer "30 cm". W klipie do tego kawałka łapię w pewnym momencie za gitarę. Wplataliśmy punkowe kawałki i w koncerty Tworzywa Sztucznego, i Bassisters Orchestra. To niby były tylko wygłupy, ale rozmawialiśmy o takiej płycie niemal od zawsze. Wszystko pozostawało tylko kwestią spotkania właściwych ludzi. Kimś takim był Michał Sobolewski.
Bilety na ten koncert kosztują 15 zł.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





