Tłusty czwartek na żywo. Tysiące pączków i niecodzienny bałwan

Napisz do nas

Redagują
  • Arek
  • Marta

następny dzień

  • Ul. Tysiąclecia - dopiero co z bazy wyjechała pługopiaskarka, żeby pomóc kierowcom. I nagle okazało się, że jej samej trzeba pomóc - bo padł rozrusznik.

  • Z poczty mailowej:

    korespondencja

    Cała masa ludzi od rana odwiedza niecodziennego bałwana. Ja zrobiłem zdjęcie z balkonu. Gratulacje dla pomysłowej młodzieży. Osiedle Jana Pawła II, piaskownica wewnątrz bloków 37a.

  • W Cukierni Wiedeńskiej pączków już nie ma.

    quote

    - Sprzedaliśmy 3 tys. Największe zamówienie jakie przyjęliśmy, to 550 pączków

    - usłyszeliśmy

  • quote

    Wypieków nie zabraknie dziś w Polpain-Wandzie na Tumskiej. Do tej pory sprzedałyśmy 1600 pączków. Są pyszne, z marmoladą i dużą porcją lukru. Nasza piekarnia jest przygotowana na każdą ilość. Na pewno nie zabraknie

    - mówia panie sprzedawczynie

  • Nareszcie! Miasto zaczęło usuwać z płockich ulic ozdoby świąteczne. Rychło w czas - dzięki Bogu mamy już 16 lutego, lada chwila będzie Wielki Post.

  • Pilne

    Lars Walther, trener szczypiornistów Orlen Wisły, na zakończonej właśnie konferencji prasowej: - Naszym planem jest zwycięstwo w niedzielę z Metalurgiem Skopje.
    Szczegóły - wkrótce na naszym portalu.

  • quote

    Tłusta dieta bardzo negatywnie wpływa na stan naszego zdrowia. Podwyższa cholesterol, atakuje wątrobę i trzustkę. Jednak jeśli starannie dobieramy składniki swoich posiłków, to taki jednorazowy wyskok jak w tłusty czwartek nie będzie wielkim grzechem. Sądzę, że nie ma co rezygnować z tradycji. Ale zalecam umiar. 100 gramów pysznego pączka zawiera bowiem 376 kalorii, a taka sama porcja faworków - aż 484. Zjedzenie jednego lub dwóch pączków nie zaszkodzi. Natomiast pięć sztuk to już odpowiednik dziennego zapotrzebowania energii dla mężczyzny. Świętować więc, ale z rozsądkiem

    - radzi Wiesława Nowakowska, dietetyczka w szpitalu wojewódzkim

  • Pilne

    Stłuczka na skrzyżowaniu al. Jachowicza i Kilińskiego. Na pasie w kierunku Podolszyc furgonetka uderzyła w forda fiestę.

  • PKN Orlen podnosi od czwartku hurtowe ceny benzyny o 10 zł i oleju napędowego o 14 zł na tysiąc litrów.

  • Pilne

  • Z maila do Gazety:


    korespondencja

    Witam, ukochany przez kierowców MZD chełpi się tym, że - obecnie ;-) - wszystkie drogi mają czarną nawierzchnię... Natomiast, jak widać na załączonym obrazku, zasypało jedną z kamer tzw. KorkoNET-u. W związku z czym, uprzejmie proszę o interwencję :-)

  • quote

    - Staram się zdrowo odżywiać. Jednak w takie dni nie rezygnuję z tradycji, bo i nie ma powodu. Zapewniam, że jeśli ktoś zje kilka pączków, to nie przybędzie mu >>w boczkach<<. Jeśli mimo wszystko mamy straszne wyrzuty sumienia, to zalecam nieco ruchu. Żeby zrzucić kalorie z jednego pączka, wystarczy 15 minut na bieżni albo 30 minut stepu. Jest trochę zimno, ale długi spacer także pomoże w spalaniu energii

    - podpowiada Marcin Malesa, trener personalny w Sport Club Pure w Galerii Mazovia

  • quote

    Najtłustsze danie, jakie znam w polskiej kuchni, to golonka. Lubimy ją za wyśmienity smak. Kucharze potrafią ją przyrządzić na wiele sposobów. Ostatnio jednak Polacy wolą jeść zdrowo i lekko. Tłusty czwartek kojarzymy już wyłącznie ze słodkościami, pączkami i faworkami

    - mówi Iwona Jaroszewska, menedżer Karczmy pod Strzechą

  • Pilne

  • A gdzie Wy kupujecie swoje ukochane pączki? A może sami je pieczecie? Podzielcie się przepisami, wskażcie ulubione sklepy, cukiernie. Piszcie na listy@plock.agora.pl

  • Łukasz Blikle o idealnych pączkach
    Anna Łukaszuk, Gazeta: Czy jest jakiś wzór pączka, do którego cukiernicy powinni dążyć? Taki pączek idealny?
    Łukasz Blikle, prezes zarządu A. Blikle, prawnuk Antoniego Bliklego, założyciela tej znanej warszawskiej cukierni: Nie. Każda cukiernia ma swoje tradycje i sposób wypieku. Jest coś, co ja nazywam drogą pączka. To wszystkie etapy, które przechodzi on aż do momentu, kiedy trafia na półkę. To, jaki będzie, zależy od decyzji, które w poszczególnych momentach podejmuje ten, kto go robi. Ale są rzeczy, które się nie zmieniają. Choćby ciasto. Musi być drożdżowe, na świeżych drożdżach, z mąki pszennej, mleka, masła. Można dodać też smalec, ale nie olej. Najpierw, po ulepieniu rośnie sobie w garowniku, gdzie jest 40 st. C i 80 proc. wilgotności. I pączek musi być pieczony w głębokim tłuszczu - właśnie na smalcu w temperaturze 220 st.
    A co z nadzieniem? Jak wsadza się je do pączka i czy musi być różane?
    - Przyjęło się tak, że tradycyjne pączki są z konfiturą z róży. Ale nie z samych płatków czy owoców (ta z płatków jest szlachetniejsza). Róża bardzo mocno pachnie, więc smakowałaby bardzo intensywnie. Dlatego tę różę miesza się z innymi owocami, ale ona i tak przebija. Jeżeli chodzi o wkładanie nadzienia, to można to robić na dwa sposoby - albo zawijać w surowe ciasto, albo wstrzykiwać specjalną strzykawką już po upieczeniu.
    Musi być też lukier. Jaki?
    - Zwykły, cukrowy, niesmakowy, żeby nie zabijał smaku samego pączka. Może być glazurowany obustronnie lub jednostronnie, jak kto woli, nie ma wzorca. Dobrze, jak na wierzchu znajdzie się kandyzowana skórka pomarańczowa. Dla tych, którzy lubią mniej słodkie, można zrezygnować z lukru i posypać cukrem pudrem.
    Tłusty czwartek to tradycja europejska, katolicka, jednak kultywowana głównie w Polsce, Niemczech i Austrii. Skąd przyszły do nas pączki i kiedy?
    - Jest mało dokumentów na ten temat. Przyszły z Bliskiego Wschodu, gdzie jest tradycja gotowania w głębokim tłuszczu. Wiadomo, że słodkie pączki jedzono podczas kongresu wiedeńskiego w 1814 roku. W połowie XIX wieku w Polsce z okazji tego dnia jadło się pączki na tłusto - czyli z boczkiem lub słoniną. Oczywiście, ciasto nie było słodzone. Chodziło o to, że to był dzień pożegnania z mięsem przed Wielkim Postem i trzeba było się najeść.

  • Językoznawca Mirosław Bańko w internetowej poradni językowej PWN wyjaśnia, jak poprawnie pisać >>tłusty czwartek<<. Według badacza, wbrew pozorom - małymi literami. A to dlatego, że tłusty czwartek to nie nazwa święta, a zwyczaju. Opierając się na tej samej zasadzie małymi literami napiszemy: dyngus i andrzejki.

  • Dziś raczej nie powinno padać, temperatura od minus 6-7 stopni w południe do minus 8 wieczorem. Jutro - cieplej: o godz. 19 synoptycy zapowiadają nawet jeden stopień na plusie.

  • Pilne

    Uwaga: według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka, w dalszym życiu mu się nie będzie wiodło.

  • quote

    Ostatki, zwane także kusakami (od kusych, a więc diabelskich dni) to ostatnie dni karnawału obejmujące tydzień przed Wielkim Postem lub ostatnie trzy dni. Rozpoczyna je tłusty czwartek. Dawniej ostatki nazywano mięsopustami (określenie pochodzące z języka łacińskiego >>carne-vale<< - tzn. >>żegnaj mięso<<) oznaczało więc >>odpust<<, tzn. poniechanie (odpuszczenie) mięsa, wielkich uczt i zabaw. Ostatki są okresem zabaw, wielkiego ucztowania, odwiedzania i goszczenia się, które często w polskich domach przeradzało się wręcz w obżarstwo. Jest to także czas wielkiej wesołości. W Polsce ostatki (zapusty) obchodzono szczególnie radośnie we wszystkich stanach. Jednak szczególnie dobrze bawiła się szlachta. Organizowane były turnieje, polowania i oczywiście wielkie uczty. W miastach miały miejsce bale i maskarady. Na prowincji kuligi, wiejskie zabawy w karczmie, a także wesołe pochody przebierańców odgrywających różne zabawne scenki. Często się odwiedzano, do domów przychodzili także przebierańcy częstowani dużą ilością jedzenia, szczególnie tłustego, oraz wódką. Wszyscy w tym czasie mieli prawo do psot, figlowania i rozmaitych żartów. W Polsce zabawy zapustne, tj. ostatkowe odbywały się już w XVI w. Szczególnie uskarżali się na zwyczaje związane z tym okresem duchowni, nazywając zapusty >>rozpustami<<. Próbowali oni poskromić ostatkowe szaleństwo i nakłonić wiernych do spokoju i umiarkowania. Ks. Jakub Wujek wręcz potępił zapusty, pisząc: >>Mięsopusty od czarta wymyślone pilnie zachowują<<

    - pisała dla nas przed kilku laty dr Irena Borowy, etnograf

    quote

    Chyba zbyt łatwo odrzuciliśmy tę tradycję, stając się społeczeństwem dość ponurym. W Europie ludzie wciąż się bawią. A my? Nie potrafimy już być spontaniczni?

    - komentował Tadeusz Baraniuk, etnograf z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego

  • Mamy gości w redakcji. Jak co roku w tłusty czwartek odwiedzili nas przedstawiciele PSS Społem Zgoda. I przynieśli superpączki! Serdecznie dziękujemy!

  • Nie ma co ukrywać: zapusty na finiszu. W 2008 r. tak o nich pisaliśmy w Gazecie:


    quote

    Bawią się Rio, Wenecji, Kolonii, bawi się też Płock. Przez Stary Rynek i Tumską przeszedł najprawdziwszy w świecie korowód przebierańców. Zapusty zorganizowało Muzeum Mazowieckie. Postanowiło choć na chwilę powrócić do tradycji - dziś kompletnej egzotyki. W Polsce tradycje karnawałowe sięgają XIII wieku. Kiedyś walczono z nimi jak z przeżytkami pogaństwa. Potępiano tych, którzy wkładali maski. W Europie zwyczaj karnawału zaczął się kształtować w końcu późnego średniowiecza jako reakcja na Wielki Post. Ale nawet wcześniej istniały tradycje słowiańskie, celtyckie, germańskie, które później wchłonął karnawał. Jako wielobarwne zjawisko zaczął ogarniać cały świat.


    A tu zapusty na płockiej starówce, też w 2008 r.:

  • Pilne

  • quote

    Zebranie cechu szewskiego w Płocku. [...] W wyniku ożywionych obrad, omawiających aktualne potrzeby i bolączki jednej z najliczniejszych grup rzemieślniczych w Płocku, jaką jest szewstwo, postanowiono zwrócić się do Izby Rzemieślniczej w sprawie skontrolowania wszystkich warsztatów szewskich w mieście naszym.
    Potrzebę kontroli motywowano tem, że w Płocku wiele osób prowadzi potajemne warsztaty bez kart rzemieślniczych czy innych uprawnień, narażając na straty znajdujące się w biedzie liczne rzesze zawodowych szewców, posiadających swe warsztaty. Podczas kontroli ma się sprawdzić karty rzemieślnicze, czy trzymani są terminatorzy w warsztatach i t. p.
    Omawiano także poruszoną przez >>Głos Maz.<< sprawę dostawy dla wojska przez szewców płockich butów, o co się postarał Magistrat m. Gąbina. W sprawie uzyskania obstalunków dla Płocka, co dałoby zajęcie dla pozbawionych pracy płockich warsztatów szewskich, postanowiono zwrócić się do Izby Rzemieślniczej, by za jej pośrednictwem poczynić odpowiednie starania.

    "Głos Mazowiecki" 16 lutego 1934 r.

  • Witamy was słodko w tłusty czwartek. Szczęściarzami, którzy obchodzą swoje imieniny w to święto są:
    Bernard, Czcisław, Daniel, Danuta, Dominik, Eliasz, Filipa, Flawian, Gilbert, Izajasz, Jarema, Jeremi, Jeremiasz, Julian, Juliana, Julianna, Józef, Ludan, Marcjan, Maria, Marian, Marut, Maruta, Marutas, Mikołaj, Onezym, Pamfil, Porfiriusz, Porfiry, Przedsława, Samuel, Symeon, Szymon i Wirydiana

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy