Pożegnanie żeglarza Grzegorza Rakowskiego

ad
2008-09-02 , aktualizacja: 02.09.2008 00:00
A A A Drukuj

Wszyscy płocczanie, którzy chcieli posmakować przygody na wodzie, pływali z moim bratem - wspominał we wtorek Józef Rakowski. Blisko 20 jachtów przepłynęło po Wiśle, żegnając byłego komandora Morki Grzegorza Rakowskiego.

Urodził się w 1940 roku. Jako 12-latek zdobył patent sternika jachtowego trzeciej, a dwa lata później - drugiej klasy. Pierwsze kroki wodniaka wraz z bratem stawiał w Płockim Towarzystwie Wioślarskim. - Nieodżałowany prezes Juliusz Kawiecki stwierdził, że z naszą lichą posturą nie możemy być wioślarzami - wspominał brat Józef. - Pokochaliśmy więc te ciche jachty napędzane wiatrem.

Na swojej "Rozterce" Grzegorz Rakowski wziął udział w setkach regat w okolicach Płocka i na całym Zalewie Włocławskim....


pozostało 57% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów