Szpital pytał o pochówek żyjącego dziecka

Milena Orłowska, Małgorzata Siuta
2009-04-20 , aktualizacja: 20.04.2009 21:36
A A A Drukuj

Mówili nam o zakładzie pogrzebowym. - Tak chciała natura - pocieszali jeszcze na sali porodowej. Wpadliśmy z żoną w rozpacz. Kilka godzin później stwierdzili: - Wasze dziecko żyje.

Państwo K. - młode małżeństwo z Płocka - przeszli trudny do wyobrażenia koszmar. Ich córka przyszła na świat przedwcześnie. W szpitalu Świętej Trójcy, jeszcze na sali porodowej, padły - tak przynajmniej wynika z relacji zdenerwowanego ojca - złowieszczo brzmiące słowa: "pochówek", "zakład pogrzebowy"...

Kilka godzin później lekarz powiedział zrozpaczonym rodzicom, że ich córeczka żyje.

Czy chcą państwo pochować dziecko....


pozostało 93% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów