Spacer po Przedwiośniu i wspomnienia o druhu
10.05.2009
, aktualizacja: 10.05.2009 18:47
Dzieci Płocka to jedna wielka rodzina. Udowodnili to po raz kolejny, stawiając się tłumnie na spacerze po NovymKinie Przedwiośnie w rocznicę śmierci swojego druha Wacława.
Akcja, której celem jest odkrycie płocczanom tajników architektury najważniejszych inwestycji, polegająca na zorganizowanym zwiedzaniu najnowszych budowli w mieście, trwa od kilkunastu tygodni. Od marca na początku każdego miesiąca zbiera się grupa osób i w towarzystwie gospodarzy budynku zwiedza go, od piwnic aż po dach. Po teatrze i amfiteatrze nadszedł czas na NoveKino Przedwiośnie.
Ostatni spacer różnił się od poprzednich spotkań. Jego data zbiegła się z pierwszą rocznicą śmierci druha Wacława Milkego. Na dodatek to właśnie w budynku kina przez wiele lat mieściła się siedziba Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca Dzieci Płocka.
Dlatego tym razem organizatorzy akcji postanowili, że nie ograniczą liczby uczestników spaceru do 30-osobowej grupy i nie będą zadawać pytania konkursowego, które pomoże przeprowadzić eliminacje. Wziąć udział w spotkaniu mogli wszyscy chętni. I mnóstwo osób skorzystało z tej możliwości.
Jednym z elementów spotkania była projekcja archiwalnych filmów o zespole. I sala kinowa zapełniła się po brzegi, bo tym razem na "spacer" przyszło 250 osób. Nic dziwnego, bo przez wszystkie lata funkcjonowania zespołu należało do niego ponad 6 tys. osób. Na widowni zasiedli byli i obecni członkowie zespołu, kilkuletnie dzieci i dorośli. Wielu przyprowadziło ze sobą rodziny. Niektórzy specjalnie na tę okazję założyli stroje ludowe lub mundury harcerskie.
Film, który zobaczyli, prezentował historię Dzieci Płocka. Od powstania zespołu i występów dla budowniczych Warszawy tuż po wojnie, przez wyprawy w najdalsze zakątki świata, po współczesność. Sceny występów przeplatały się z wypowiedziami druha.
Widownia żywo reagowała na kolejne sekwencje. Co chwila słychać było podśpiewywanie albo śmiechy, gdy ktoś na ekranie rozpoznawał siebie czy znajomych. Po zakończeniu filmu przed widownią stanął wnuk druha Wacława, Tadeusz Milke. Dziękował wszystkim, którzy przyszli.
- Spotykamy się w wyjątkowym czasie i wyjątkowym miejscu - mówił. - Ten budynek dla wielu z nas był kiedyś drugim domem. Na pewno wchodząc dziś tutaj, większość z nas spojrzała w górę i sprawdziła odruchowo, czy nikt znajomy nie wygląda przez okno na górze.
Pomysłodawca i organizator akcji Adrian Brudnicki sam wiele lat spędził w zespole. Po zakończeniu filmu przyznawał: - Przed dzisiejszym spotkaniem odebrałem mnóstwo telefonów od osób, które nie mogły dziś tutaj dotrzeć, ale chętnie by się z nami spotkały. Na ich prośbę pozdrawiam wszystkich obecnych od nieobecnych.
Po filmie przyszedł czas na tradycyjną część spaceru. Najpierw o szczegółach architektonicznych budynku opowiedział Adrian Brudnicki. Później zaczęło się zwiedzanie kina. Podzieleni na grupy uczestnicy spotkania w towarzystwie pracowników kina odwiedzili m.in. kabinę projekcyjną. Tam największym zaskoczeniem było to, że co prawda projektory zmieniły swój wygląd, ale nadal używa się tradycyjnej taśmy filmowej. Wrażenie robiło też pomieszczenie z klimatyzatorami. Nowoczesnym systemem można sterować zdalnie, z dowolnego miejsca na ziemi.
Głównym punktem spaceru było jednak odwiedzenie pomieszczenia, w którym kiedyś mieściła się siedziba zespołu. W niewielkiej, dziś jeszcze niezagospodarowanej sali z oknami na Tumską odżyło wiele wspomnień.
Szczegóły akcji na stronie: www.alta.net.pl. Tam także relacja ze spaceru ze wszystkimi szczegółami architektonicznymi. A wkrótce zdradzimy cel kolejnej wyprawy i kolejne pytanie konkursowe.
Ostatni spacer różnił się od poprzednich spotkań. Jego data zbiegła się z pierwszą rocznicą śmierci druha Wacława Milkego. Na dodatek to właśnie w budynku kina przez wiele lat mieściła się siedziba Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca Dzieci Płocka.
Dlatego tym razem organizatorzy akcji postanowili, że nie ograniczą liczby uczestników spaceru do 30-osobowej grupy i nie będą zadawać pytania konkursowego, które pomoże przeprowadzić eliminacje. Wziąć udział w spotkaniu mogli wszyscy chętni. I mnóstwo osób skorzystało z tej możliwości.
Jednym z elementów spotkania była projekcja archiwalnych filmów o zespole. I sala kinowa zapełniła się po brzegi, bo tym razem na "spacer" przyszło 250 osób. Nic dziwnego, bo przez wszystkie lata funkcjonowania zespołu należało do niego ponad 6 tys. osób. Na widowni zasiedli byli i obecni członkowie zespołu, kilkuletnie dzieci i dorośli. Wielu przyprowadziło ze sobą rodziny. Niektórzy specjalnie na tę okazję założyli stroje ludowe lub mundury harcerskie.
Film, który zobaczyli, prezentował historię Dzieci Płocka. Od powstania zespołu i występów dla budowniczych Warszawy tuż po wojnie, przez wyprawy w najdalsze zakątki świata, po współczesność. Sceny występów przeplatały się z wypowiedziami druha.
Widownia żywo reagowała na kolejne sekwencje. Co chwila słychać było podśpiewywanie albo śmiechy, gdy ktoś na ekranie rozpoznawał siebie czy znajomych. Po zakończeniu filmu przed widownią stanął wnuk druha Wacława, Tadeusz Milke. Dziękował wszystkim, którzy przyszli.
- Spotykamy się w wyjątkowym czasie i wyjątkowym miejscu - mówił. - Ten budynek dla wielu z nas był kiedyś drugim domem. Na pewno wchodząc dziś tutaj, większość z nas spojrzała w górę i sprawdziła odruchowo, czy nikt znajomy nie wygląda przez okno na górze.
Pomysłodawca i organizator akcji Adrian Brudnicki sam wiele lat spędził w zespole. Po zakończeniu filmu przyznawał: - Przed dzisiejszym spotkaniem odebrałem mnóstwo telefonów od osób, które nie mogły dziś tutaj dotrzeć, ale chętnie by się z nami spotkały. Na ich prośbę pozdrawiam wszystkich obecnych od nieobecnych.
Po filmie przyszedł czas na tradycyjną część spaceru. Najpierw o szczegółach architektonicznych budynku opowiedział Adrian Brudnicki. Później zaczęło się zwiedzanie kina. Podzieleni na grupy uczestnicy spotkania w towarzystwie pracowników kina odwiedzili m.in. kabinę projekcyjną. Tam największym zaskoczeniem było to, że co prawda projektory zmieniły swój wygląd, ale nadal używa się tradycyjnej taśmy filmowej. Wrażenie robiło też pomieszczenie z klimatyzatorami. Nowoczesnym systemem można sterować zdalnie, z dowolnego miejsca na ziemi.
Głównym punktem spaceru było jednak odwiedzenie pomieszczenia, w którym kiedyś mieściła się siedziba zespołu. W niewielkiej, dziś jeszcze niezagospodarowanej sali z oknami na Tumską odżyło wiele wspomnień.
Szczegóły akcji na stronie: www.alta.net.pl. Tam także relacja ze spaceru ze wszystkimi szczegółami architektonicznymi. A wkrótce zdradzimy cel kolejnej wyprawy i kolejne pytanie konkursowe.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Z Płockiego Strychu. Nie zapomnę tej krwi ...
- Wtorek na żywo - para prezydencka zwiedza ...
- Poniedziałek na żywo. Aaale promocja w Auchan!
- Dziś wielka kumulacja. Prezydent trafił ...
- Międzynarodowy Dzień Pizzy na żywo. ...
- Nocny wypadek przy ul. Wyszogrodzkiej. ...
- Prezydent Komorowski: Płock jest miastem ...





