Taniec wolności 15-latków na dachu wieżowca

Milena Orłowska
2010-02-09 , aktualizacja: 09.02.2010 20:28
A A A Drukuj
Tylko tam jest taka przestrzeń, taki oddech - dwóch pijanych 15-latków przekonywało wczoraj płockich policjantów, którzy sprowadzili ich z dachu 11-piętrowego bloku.
We wtorek, ok. godz. 14 do dyżurnego płockiej komendy zadzwoniły, jedna po drugiej, dwie mieszkanki ulicy Mickiewicza.

- Widzę z okna, że na dachu sąsiedniego budynku biegają jacyś młodzi ludzie - alarmowały niezależnie od siebie. - Są chyba pijani, przynajmniej tak się zachowują. Jeden z nich właśnie usiadł na krawędzi dachu, nogi spuścił na dół. Jeszcze chwila i spadnie!

Patrol popędził na ul. Mickiewicza 21, policjanci przez właz weszli na dach.

I zobaczyli, że faktycznie - na górze biega sobie jak po łące dwóch chłopaków.

Prezentowali się dość niecodziennie, mieli ekscentryczne stroje, oryginalne fryzury.

Ale byli bardzo grzeczni. Posłuchali, kiedy policjanci kazali im natychmiast zejść z dachu.

- Tylko tam jest taka wolność, taka przestrzeń, taki oddech - tłumaczyli w komendzie miejskiej.

Okazało się, że chłopcy są 15-latkami, uczniami gimnazjów, obecnie odpoczywających w czasie ferii.

- Ale dlaczego przy okazji piliście - dopytywali policjanci, bo oddech młodych ludzi nie pozostawiał wątpliwości co do tego, że są pijani.

- Piliśmy? - udając zdumienie, spragnieni wolności gimnazjaliści odpowiadali zdecydowanie: - Skąd!

Alkomat niestety pokazał coś zupełnie innego. Jeden z chłopaków miał w organizmie 0,5 promila, drugi - promil.

- Wypiłem tylko jedno piwo! - zapewniał ten drugi. I zastanawiał się następnie: - Widocznie mam słabą głowę...

Resztę wyjaśnień zostawił dla rodziców. Policjanci poprosili ich, by odebrali swe pociechy z komendy.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów