Policjanci z Drobina skazani za łapówki
2010-03-09
, aktualizacja: 09.03.2010 21:09
Do 21 wzrosła liczba podejrzanych w śledztwie dotyczącym wręczania łapówek w drobińskim posterunku policji.
Przypomnijmy: ośmiu policjantów z Drobina zatrzymali pod koniec kwietnia 2008 r. funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuciła ośmiu osobom szereg przestępstw: przyjmowanie łapówek, poświadczanie nieprawdy, puszczanie wolno sprawców wykroczeń. - Podejrzani usłyszeli do kilkudziesięciu zarzutów - tłumaczyła Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratury. - Kwoty jednorazowo przyjmowanych korzyści majątkowych wynosiły od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
Po kilku miesiącach sprawę od warszawskiej prokuratury okręgowej przejęła Prokuratura Krajowa. - Przemawiały za tym waga oraz charakter sprawy - tłumaczył Maciej Kujawski z biura informacji Ministerstwa Sprawiedliwości. - Kiedy w grę wchodzi korupcja w kręgach policyjnych, prześwietlić należy nie tylko związane z tym bezpośrednio przypadki, ale także funkcjonowanie policji na danym terenie.
Maciej Kujawski nie wykluczał też, że zarzuty przedstawione ośmiu policjantom zostaną rozszerzone i zmienione. Prokuratura oszczędnie udzielała informacji, sugerowała, że podejrzani mają na sumieniu więcej niż początkowo się spodziewała.
Od tamtej pory minęły dwa lata. Nie zmieniło się to, że prokuratura wciąż prowadzi śledztwo, i że w dalszym ciągu także bardzo oszczędnie udziela informacji na temat tego postępowania. Są także i zmiany. Sprawę prowadzi teraz Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. A liczba podejrzanych z ośmiu wzrosła do 21. Do policjantów, którzy przyjmowali łapówki, dołączyli kierowcy, którzy mieli je wręczać.
W sprawie zapadł także pierwszy wyrok. Czterech podejrzanych o wręczanie korzyści majątkowych stanęło przed Sądem Rejonowym w Sierpcu. Wszyscy przyznali się do winy i chcieli dobrowolnie poddać się karze. Prokurator zaproponował rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Wyrok jest prawomocny.
Po kilku miesiącach sprawę od warszawskiej prokuratury okręgowej przejęła Prokuratura Krajowa. - Przemawiały za tym waga oraz charakter sprawy - tłumaczył Maciej Kujawski z biura informacji Ministerstwa Sprawiedliwości. - Kiedy w grę wchodzi korupcja w kręgach policyjnych, prześwietlić należy nie tylko związane z tym bezpośrednio przypadki, ale także funkcjonowanie policji na danym terenie.
Maciej Kujawski nie wykluczał też, że zarzuty przedstawione ośmiu policjantom zostaną rozszerzone i zmienione. Prokuratura oszczędnie udzielała informacji, sugerowała, że podejrzani mają na sumieniu więcej niż początkowo się spodziewała.
Od tamtej pory minęły dwa lata. Nie zmieniło się to, że prokuratura wciąż prowadzi śledztwo, i że w dalszym ciągu także bardzo oszczędnie udziela informacji na temat tego postępowania. Są także i zmiany. Sprawę prowadzi teraz Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. A liczba podejrzanych z ośmiu wzrosła do 21. Do policjantów, którzy przyjmowali łapówki, dołączyli kierowcy, którzy mieli je wręczać.
W sprawie zapadł także pierwszy wyrok. Czterech podejrzanych o wręczanie korzyści majątkowych stanęło przed Sądem Rejonowym w Sierpcu. Wszyscy przyznali się do winy i chcieli dobrowolnie poddać się karze. Prokurator zaproponował rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Wyrok jest prawomocny.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Z Płockiego Strychu. Nie zapomnę tej krwi ...
- Poniedziałek na żywo. Aaale promocja w Auchan!
- Środa na żywo. Płock zasypany. Trwa ...
- Nowe meble prezydenta Nowakowskiego. Za ...
- Nocny wypadek przy ul. Wyszogrodzkiej. ...
- Wtorek na żywo. Walentynki i wizyta na ...
- Termy w Gostyninie. Powstaną? Nie powstaną?



