Nie jest łatwo rozpoznać naćpanego kierowcę
2010-03-09
, aktualizacja: 09.03.2010 21:19
Według Instytutu Transportu Samochodowego więcej Polaków siada za kierownicę po narkotykach niż po alkoholu. Ze statystyk płockiej policji wynika, że pijanych kierowców jest wielu, tych po narkotykach - prawie wcale. - Po prostu trudno rozpoznać naćpanego kierowcę - przyznają policjanci
ITS - przy wsparciu Komendy Głównej i Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie - przeprowadził badania w ramach realizowanego na zlecenie Komisji Europejskiej projektu DRUID. DRUID ma odpowiedzieć, jak często kierowcy zażywają narkotyki, alkohol i leki oraz jaki wpływ wywierają one na bezpieczeństwo jazdy.
ITS podzielił kraj na sześć subregionów, w każdym z owych subregionów wyznaczył cztery punkty - w obszarze zabudowanym (w dużym i małym mieście) oraz poza obszarem zabudowanym (na drodze krajowej i wojewódzkiej bądź powiatowej). Raz na kwartał (raz w dzień, raz w nocy, raz w ciągu tygodnia i raz w weekend) ekipa instytutu wspierana przez patrol policji zatrzymywała kierowców, pobierała próbki śliny i prosiła o wypełnienie ankiety.
W sumie przeprowadzono prawie 400 takich kontroli, badaniom w ciągu dwóch lat poddano 4,3 tys. kierowców. Wyniki bardzo zaskakują: stężenie alkoholu przekraczające dopuszczalny limit 0,2 promila stwierdzono u 1,02 proc. zbadanych. Nielegalne narkotyki znaleziono natomiast w próbkach pobranych od 2,53 proc. badanych kierowców. - Jeśli przyjąć, że prawo jazdy kategorii B ma około 13 mln osób - dane te oznaczają, że po drogach porusza się po spożyciu alkoholu ok. 130 tys. kierowców. A po marihuanie, haszyszu czy amfetaminie - 330 tys. - mówi koordynująca badania DRUID Ilona Buttler z ITS.
I tak w kraju, gdzie codziennie słyszy się o zatrzymaniu pijanych kierowców, gdzie pojawiają się kolejne, coraz bardziej wymyślne sposoby na karanie osób, które prowadzą po alkoholu, okazuje się, że poważniejszym problemem są kierowcy odurzeni narkotykami. Ilona Buttler przypuszcza, że badania dały taki wynik, bo o jeździe po pijanemu jest głośno. Są akcje promujące trzeźwość, częste policyjne kontrole, jest także coraz mniejsze społeczne przyzwolenie na takie zachowania. I coraz mniej ludzi pije i jedzie. A jeśli już, korzystają z nieuczęszczanych dróg, albo zawracają, gdy inny kierowca da im znać, że na drodze stoi policyjny patrol.
Za to o prowadzeniu pod wpływem narkotyków nie mówiło się zbyt dużo. Część kierowców, szczególnie młodych ludzi, nie wie nawet, że jest to niebezpieczne i karane.
Dlaczego z policyjnych statystyk wynika coś zupełnie innego? W 2009 r. policjanci zatrzymali na płockich ulicach i podpłockich drogach ponad 840 osób pod wpływem alkoholu. A pod wpływem narkotyków - zaledwie dwie!
Wnioski mogą być dwa. Albo w Płocku wszyscy bez wyjątku żywią niechęć do substancji odurzających. Albo... - Policjanci są o wiele lepsi w wyłapywaniu kierowców pod wpływem alkoholu niż narkotyków - uważa Ilona Buttler. - Wszystkie komendy mają alkotesty, tymczasem zapas narkotestów w komendach już się kończy, w tym momencie policjanci muszą rozpoznawać takich kierowców "na oko". A to niezwykle trudne. O alkoholu i jego wpływie na kierowcę wiemy wszystko, o narkotykach za kierownicą - wciąż niewiele. Jak je rozpoznawać? Jak kierowca reaguje po poszczególnych substancjach psychotropowych? Po ich różnych stężeniach?
Piotr Jeleniewicz, rzecznik płockiej policji: - Narkotesty mamy. Ale policjanci używają ich dopiero w sytuacji, gdy zauważą, że z kierowcą jest coś nie tak.
Rzecznik przyznaje, że właśnie z rozpoznaniem jest największy problem. - Alkohol to znany przeciwnik. Możemy wyczuć charakterystyczny zapach, bełkot kontrolowanego kierowcy - tłumaczy Piotr Jeleniewicz. - A narkotyki? Wielu policjantów nie miało do czynienia z ludźmi pod ich wpływem. Większość substancji psychotropowych nie ma zapachu. Po większości, szczególnie tych popularnych - np. po amfetaminie - człowiek zachowuje się normalnie, nie bełkocze, nie mówi od rzeczy.
.
ITS podzielił kraj na sześć subregionów, w każdym z owych subregionów wyznaczył cztery punkty - w obszarze zabudowanym (w dużym i małym mieście) oraz poza obszarem zabudowanym (na drodze krajowej i wojewódzkiej bądź powiatowej). Raz na kwartał (raz w dzień, raz w nocy, raz w ciągu tygodnia i raz w weekend) ekipa instytutu wspierana przez patrol policji zatrzymywała kierowców, pobierała próbki śliny i prosiła o wypełnienie ankiety.
W sumie przeprowadzono prawie 400 takich kontroli, badaniom w ciągu dwóch lat poddano 4,3 tys. kierowców. Wyniki bardzo zaskakują: stężenie alkoholu przekraczające dopuszczalny limit 0,2 promila stwierdzono u 1,02 proc. zbadanych. Nielegalne narkotyki znaleziono natomiast w próbkach pobranych od 2,53 proc. badanych kierowców. - Jeśli przyjąć, że prawo jazdy kategorii B ma około 13 mln osób - dane te oznaczają, że po drogach porusza się po spożyciu alkoholu ok. 130 tys. kierowców. A po marihuanie, haszyszu czy amfetaminie - 330 tys. - mówi koordynująca badania DRUID Ilona Buttler z ITS.
I tak w kraju, gdzie codziennie słyszy się o zatrzymaniu pijanych kierowców, gdzie pojawiają się kolejne, coraz bardziej wymyślne sposoby na karanie osób, które prowadzą po alkoholu, okazuje się, że poważniejszym problemem są kierowcy odurzeni narkotykami. Ilona Buttler przypuszcza, że badania dały taki wynik, bo o jeździe po pijanemu jest głośno. Są akcje promujące trzeźwość, częste policyjne kontrole, jest także coraz mniejsze społeczne przyzwolenie na takie zachowania. I coraz mniej ludzi pije i jedzie. A jeśli już, korzystają z nieuczęszczanych dróg, albo zawracają, gdy inny kierowca da im znać, że na drodze stoi policyjny patrol.
Za to o prowadzeniu pod wpływem narkotyków nie mówiło się zbyt dużo. Część kierowców, szczególnie młodych ludzi, nie wie nawet, że jest to niebezpieczne i karane.
Dlaczego z policyjnych statystyk wynika coś zupełnie innego? W 2009 r. policjanci zatrzymali na płockich ulicach i podpłockich drogach ponad 840 osób pod wpływem alkoholu. A pod wpływem narkotyków - zaledwie dwie!
Wnioski mogą być dwa. Albo w Płocku wszyscy bez wyjątku żywią niechęć do substancji odurzających. Albo... - Policjanci są o wiele lepsi w wyłapywaniu kierowców pod wpływem alkoholu niż narkotyków - uważa Ilona Buttler. - Wszystkie komendy mają alkotesty, tymczasem zapas narkotestów w komendach już się kończy, w tym momencie policjanci muszą rozpoznawać takich kierowców "na oko". A to niezwykle trudne. O alkoholu i jego wpływie na kierowcę wiemy wszystko, o narkotykach za kierownicą - wciąż niewiele. Jak je rozpoznawać? Jak kierowca reaguje po poszczególnych substancjach psychotropowych? Po ich różnych stężeniach?
Piotr Jeleniewicz, rzecznik płockiej policji: - Narkotesty mamy. Ale policjanci używają ich dopiero w sytuacji, gdy zauważą, że z kierowcą jest coś nie tak.
Rzecznik przyznaje, że właśnie z rozpoznaniem jest największy problem. - Alkohol to znany przeciwnik. Możemy wyczuć charakterystyczny zapach, bełkot kontrolowanego kierowcy - tłumaczy Piotr Jeleniewicz. - A narkotyki? Wielu policjantów nie miało do czynienia z ludźmi pod ich wpływem. Większość substancji psychotropowych nie ma zapachu. Po większości, szczególnie tych popularnych - np. po amfetaminie - człowiek zachowuje się normalnie, nie bełkocze, nie mówi od rzeczy.
.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Re: Nie jest łatwo rozpoznać naćpanego kierowcę
modarz
10.03.10, 08:25
kolejny pseudoateistyczny burak musi mieszac boga do kazdej najmniejszej sprawy,inaczej jego antyklerykalny glod nie zostanie zaspokojony.»
-
Re: Nie jest łatwo rozpoznać naćpanego kierowcę
psychonautic
10.03.10, 09:51
@10robo10Pokaz mi miejsce w PS gdzie jest zakaz brania dragow?»
-
Nie jest łatwo rozpoznać naćpanego kierowcę
kolejowyblog
10.03.10, 20:39
Po prostu każdy policjant powinien służbowo przyjąć narkotyki (marihuana,amfetalina extasy), wiedziałby wtedy jak się zachowuje ktoś "na bani">»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Z Płockiego Strychu. Nie zapomnę tej krwi ...
- Poniedziałek na żywo. Aaale promocja w Auchan!
- Środa na żywo. Płock zasypany. Trwa ...
- Nowe meble prezydenta Nowakowskiego. Za ...
- Nocny wypadek przy ul. Wyszogrodzkiej. ...
- Wtorek na żywo. Walentynki i wizyta na ...
- Termy w Gostyninie. Powstaną? Nie powstaną?





