Płock - wrażeń moc. Hasło bez energii czy energetyczne

Hubert Woźniak
2010-03-10 , aktualizacja: 10.03.2010 19:19
A A A Drukuj
Hasło "Płock - wrażeń moc" zupełnie nie kojarzy mi się z moim miastem - twierdzi Zygmunt Różalski, płocczanin i - jak sam o sobie mówi - przewodnik PTTK dopiero od 40 lat.
Przed kilkoma dniami ratusz ogłosił przetarg na zestaw gadżetów promocyjnych i ujawnił przy tej okazji nowe logo oraz hasło promocyjne miasta, opracowane we współpracy z krakowską Grupą Eskadra. Brzmi ono "Płock - wrażeń moc" i zostało już ostro skrytykowane na naszych łamach m.in. przez dr. Jacka Trębeckiego - współwłaściciela agencji PR i pracownika naukowego Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jako przykład dobrego hasła Trębecki podał m.in. "Toruń - gotyk na dotyk", a złego - "Poznań - miasto know how". I na poczekaniu zaproponował nowe hasła dla naszego miasta: "Płock wyrafinowanej energii" lub "Miasto pozytywnej chemii". Ratusz jeszcze nie komentuje krytycznych głosów, być może zrobi to lada dzień.

Zapytaliśmy więc płocczan, co sądzą o nowym haśle promującym miasto.

Ewa Jaszczak, szefowa płockiej delegatury urzędu konserwatora zabytków: - „Wrażeń moc” całkowicie nie kojarzy się z miastem, nie identyfikuje go tak jak w przypadku Torunia czyni to „gotyk na dotyk”. Zbliżają się powoli wybory samorządowe i może o to chodzi? O to, że wybory dostarczą nam emocji moc?

Zygmunt Różalski, wieloletni przewodnik PTTK: - Nie rozumiem tego hasła, nie wiem, w jaki sposób ono powstało i za jakie pieniądze, ale z pewnością zwrot „wrażeń moc” nie kojarzy się z Płockiem. W dodatku ten zwrot nic nie mówi, jest aż nadto zbyt ogólny.

Artur Jaroszewski, PO, wiceprzewodniczący rady miasta: - Wybrane przez ratusz hasło jest nijakie. „Płock - wrażeń moc” nie ma ani energii, ani stylu. Tym bardziej „mocy” przyciągania turystów i inwestorów. Zastanawia również, dlaczego Urząd Miasta tak bardzo wzbraniał się przed skojarzeniami z Orlenem.

Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego: „ Płock - wrażeń moc” na pewno jest hasłem prawdziwym, nie podsuwa fałszywej informacji. Ale nie jest oryginalne i nie wywołuje żadnego konkretnego skojarzenia. Jesteśmy zalewani różnymi hasłami i promocjami, powinniśmy wśród nich konkretnie się wyróżniać. Nie mówię, że zaraz musi być to np. secesja, ale przykład Torunia i „gotyku na dotyk” jest bardzo dobry. W każdym turyście wywołuje on odpowiednie skojarzenia. Dla mnie Płock wyróżnia unikalny widok ze skarpy, powinien być wykorzystany w budowaniu takiego hasła. Przez lata byłem przekonany, że najładniejszą panoramę ma Sandomierz. Przyjechałem do Płocka i zostałem mile zaskoczony.

Czesław Krakowski, właściciel hotelu Płock: - Można bawić się w wymyślanie haseł albo zająć się realnym światem. Jesteśmy jednym z najbogatszych miast z najbardziej zaniedbaną infrastrukturą drogową. To proste pytania: dlaczego Gostynin ma obwodnicę, a Płock nie? Tworzy to chaos komunikacyjny i powoduje, że nawet nowy most z dojazdami nie jest wykorzystywany, pieniądze w niego włożone nie procentują. Płock leży poza szlakiem turystycznym i nie ma właściwej promocji. Na ostatnich targach turystycznych w Berlinie, gdzie miałem swoje stoisko nie było nikogo z ratusza. Musimy posprzątać miasto i wejść do Europy, ale nie za pomocą hasła.

Ryszard Wolbach, muzyk i kompozytor: - Podoba mi się to hasło, kojarzy się z płockimi festiwalami, na których mocy mamy dużo. Możemy spierać się co do wartości literackiej, ale merytorycznie kojarzy mi się dobrze. Jest mocne, energetyczne, twarde i konkretne.

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy