Teraz chorych ze szpitala wojewódzkiego wozi Triomed. Jak? Taniej...
2010-08-06
, aktualizacja: 06.08.2010 20:55
Trzech ubranych na czerwono mężczyzn ciągnie wózek. Zwykły, mały, jakim wozi się... No właśnie, co? Na pewno nie ludzi. To Triomed - firma odpowiedzialna za transport sanitarny w szpitalu wojewódzkim - wiezie chorego.
ZOBACZ TAKŻE
- Rozmowa z Grzegorzem Zgorzelskim, dyrektorem szpitala ds. eksploatacyjno-technicznych (06-08-10, 20:57)
- Wpadki Triomedu w innych miastach* (06-08-10, 20:58)
- Dla Gazety: Wanda Pawłowicz, rzecznik mazowieckiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia: (06-08-10, 20:58)
Do tej pory było tak: szpital obsługiwała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego. Jej karetki jeździły do wezwań na 999, świadczyły także usługi zwane transportem sanitarnym. Czyli obsługiwały wszystkie wyjazdy zaplanowane: ze szpitala w Płocku do szpitala w Warszawie czy w Bydgoszczy, transport chorych z oddziału na oddział (placówka na Winiarach zajmuje kilka położonych blisko siebie budynków), ze śmigłowca ratunkowego do szpitala, transport krwi. Pogotowie woziło także chorych na dializy.
Szpital wojewódzki co roku ogłasza konkurs na świadczenie transportu sanitarnego. Do tej pory, przez lata, do konkursu stawało tylko płockie pogotowie. I wygrywało. W tym roku było jednak inaczej. Pogotowiu przybył konkurent - firma Triomed z Lublina. Była tańsza i wygrała konkurs. Czyli - w tym momencie ludzi w sytuacji zagrożenia życia wciąż ratuje pogotowie z Płocka. Ale to właśnie Triomed od początku lipca odpowiada w szpitalu wojewódzkim za transport sanitarny.
- Straciliśmy ok. 40 proc. rynku - przyznają w pogotowiu. Anonimowo. - Ale żeby była jasność - poradzimy sobie, nikt nie straci pracy, mamy zlecenia nie tylko z Winiar. Problem polega na tym, że Triomed... zalicza wpadki - dodają.
I rozpoczynają wyliczankę.
- - - - Zaraz na początku lipca śmigłowiec ratunkowy przywiózł na lądowisko kobietę po udarze. Chora powinna natychmiast zostać przeniesiona do karetki i przewieziona do szpitala. Ale karetki z Triomedu nie było. Po ok. 30 minutach trzeba było wezwać ekipę z... pogotowia. I to ona przewiozła kobietę do szpitala.
- - - - Druga sprawa to transport chorych na dializy. Terminy tych zabiegów, dzień, godzina, są dokładnie wyznaczane. Chorych jest mnóstwo, a dowozić trzeba ich często z odległych miejscowości. To dość skomplikowana operacja logistyczna, pracownicy pogotowia wspominają, że chorych dowoziły trzy karetki, z których każda robiła po kilkaset kilometrów dziennie. - Ale wszyscy pacjenci docierali na czas - kontynuują nasi rozmówcy. - A Triomed się spóźniał. Chorzy czekali, w końcu brali taksówki.
- - - - Transport między oddziałami szpitala. Pogotowie woziło ludzi ambulansami. A Triomed woził na wózkach. Tak jak widać na zdjęciu.
- - - - Kwestia karetek. Pogotowie wymienia: - My transportowaliśmy chorych trzema karetkami plus czwartą - tzw. erką, do tego dochodziły trzy samochody do dowożenia na dializy i jeszcze kolejne do transportu krwi. Nasze karetki są świetnie wyposażone - dysponujemy pneumatycznym zawieszeniem noszy, respiratorem, nowoczesnym defibrylatorem, istniała możliwość transmisji danych dotyczących stanu zdrowia chorego z karetki do szpitala. A Triomed części takiego sprzętu nie ma. No i jaki to wszystko ma sens, przecież i my, i szpital wojewódzki mamy jeden organ założycielski - Urząd Marszałkowski. Urząd przekazuje nam sprzęt, wozy, z których mogliby korzystać pacjenci szpitala na Winiarach. A potem przegrywamy konkurs i ci z Winiar dostępu do tego sprzętu już nie mają - zżymają się pracownicy pogotowia.
- - - - Lekarze. W Triomedzie w Płocku pracował tylko jeden. Który w dodatku się rozchorował i wrócił do Lublina. Teraz zatrudniony jest już nowy lekarz, ale także - tylko jeden.
Co na to Triomed? Prezes Artur Kępa zapewnia, że jego firma na terenie Płocka radzi sobie dobrze. - Miałem sygnały dotyczące opóźnień w transportach na dializy. I zareagowaliśmy natychmiast. Ale proszę zrozumieć - nasza firma istnieje od sześciu lat, mamy na terenie całego kraju setkę ambulansów. W świetle skali naszych przewozów takie sytuacje nazwałbym incydentami - mówi Kępa. Podobnie komentuje brak karetki dla chorej ze śmigłowca i wożenie chorych wózkiem. - Takie zgrzyty zdarzają się wszędzie. Tym bardziej że w pierwszych dniach borykaliśmy się z problemami organizacyjnymi, po ogłoszeniu wyników konkursu mieliśmy tylko trzy dni na uruchomienie oddziału. Zdecydowanie za mało czasu.
Kępa przyznaje, że ma problem z zatrudnieniem w Płocku dodatkowych lekarzy. - Wszyscy mają dodatkowe etaty i nie szukają zajęcia - tłumaczy. - Zresztą, ten problem jest generalnie w całej Polsce...
- I zgadza się pan, że jeden lekarz to zdecydowanie za mało?
- Dlaczego? W sumie w całym kraju zatrudniamy 50 lekarzy, wystarczy, by w razie czego zapewnić ciągłość usług - odpowiada prezes.
Dyrektor płockiego pogotowia Lucyna Kęsicka o samym Triomedzie wypowiadać się nie chce. Komentuje jedynie: - My za tę cenę usług świadczyć nie możemy. Nasza oferta i tak była skalkulowana po kosztach. Nie mogę dopłacać do naszej działalności, narażać zakładu na finansowe kłopoty.
- Raz, że szpital oszczędza na bezpieczeństwie chorych - podsumowują już anonimowo w pogotowiu. - Dwa, że ich wpadki idą na nasze konto. Bo ludzie, kiedy np. widzą, jak ubrani na czerwono ludzie ciągną na wózku chorego, nie myślą Triomed, tylko pogotowie.
Szpital wojewódzki co roku ogłasza konkurs na świadczenie transportu sanitarnego. Do tej pory, przez lata, do konkursu stawało tylko płockie pogotowie. I wygrywało. W tym roku było jednak inaczej. Pogotowiu przybył konkurent - firma Triomed z Lublina. Była tańsza i wygrała konkurs. Czyli - w tym momencie ludzi w sytuacji zagrożenia życia wciąż ratuje pogotowie z Płocka. Ale to właśnie Triomed od początku lipca odpowiada w szpitalu wojewódzkim za transport sanitarny.
- Straciliśmy ok. 40 proc. rynku - przyznają w pogotowiu. Anonimowo. - Ale żeby była jasność - poradzimy sobie, nikt nie straci pracy, mamy zlecenia nie tylko z Winiar. Problem polega na tym, że Triomed... zalicza wpadki - dodają.
I rozpoczynają wyliczankę.
- - - - Zaraz na początku lipca śmigłowiec ratunkowy przywiózł na lądowisko kobietę po udarze. Chora powinna natychmiast zostać przeniesiona do karetki i przewieziona do szpitala. Ale karetki z Triomedu nie było. Po ok. 30 minutach trzeba było wezwać ekipę z... pogotowia. I to ona przewiozła kobietę do szpitala.
- - - - Druga sprawa to transport chorych na dializy. Terminy tych zabiegów, dzień, godzina, są dokładnie wyznaczane. Chorych jest mnóstwo, a dowozić trzeba ich często z odległych miejscowości. To dość skomplikowana operacja logistyczna, pracownicy pogotowia wspominają, że chorych dowoziły trzy karetki, z których każda robiła po kilkaset kilometrów dziennie. - Ale wszyscy pacjenci docierali na czas - kontynuują nasi rozmówcy. - A Triomed się spóźniał. Chorzy czekali, w końcu brali taksówki.
- - - - Transport między oddziałami szpitala. Pogotowie woziło ludzi ambulansami. A Triomed woził na wózkach. Tak jak widać na zdjęciu.
- - - - Kwestia karetek. Pogotowie wymienia: - My transportowaliśmy chorych trzema karetkami plus czwartą - tzw. erką, do tego dochodziły trzy samochody do dowożenia na dializy i jeszcze kolejne do transportu krwi. Nasze karetki są świetnie wyposażone - dysponujemy pneumatycznym zawieszeniem noszy, respiratorem, nowoczesnym defibrylatorem, istniała możliwość transmisji danych dotyczących stanu zdrowia chorego z karetki do szpitala. A Triomed części takiego sprzętu nie ma. No i jaki to wszystko ma sens, przecież i my, i szpital wojewódzki mamy jeden organ założycielski - Urząd Marszałkowski. Urząd przekazuje nam sprzęt, wozy, z których mogliby korzystać pacjenci szpitala na Winiarach. A potem przegrywamy konkurs i ci z Winiar dostępu do tego sprzętu już nie mają - zżymają się pracownicy pogotowia.
- - - - Lekarze. W Triomedzie w Płocku pracował tylko jeden. Który w dodatku się rozchorował i wrócił do Lublina. Teraz zatrudniony jest już nowy lekarz, ale także - tylko jeden.
Co na to Triomed? Prezes Artur Kępa zapewnia, że jego firma na terenie Płocka radzi sobie dobrze. - Miałem sygnały dotyczące opóźnień w transportach na dializy. I zareagowaliśmy natychmiast. Ale proszę zrozumieć - nasza firma istnieje od sześciu lat, mamy na terenie całego kraju setkę ambulansów. W świetle skali naszych przewozów takie sytuacje nazwałbym incydentami - mówi Kępa. Podobnie komentuje brak karetki dla chorej ze śmigłowca i wożenie chorych wózkiem. - Takie zgrzyty zdarzają się wszędzie. Tym bardziej że w pierwszych dniach borykaliśmy się z problemami organizacyjnymi, po ogłoszeniu wyników konkursu mieliśmy tylko trzy dni na uruchomienie oddziału. Zdecydowanie za mało czasu.
Kępa przyznaje, że ma problem z zatrudnieniem w Płocku dodatkowych lekarzy. - Wszyscy mają dodatkowe etaty i nie szukają zajęcia - tłumaczy. - Zresztą, ten problem jest generalnie w całej Polsce...
- I zgadza się pan, że jeden lekarz to zdecydowanie za mało?
- Dlaczego? W sumie w całym kraju zatrudniamy 50 lekarzy, wystarczy, by w razie czego zapewnić ciągłość usług - odpowiada prezes.
Dyrektor płockiego pogotowia Lucyna Kęsicka o samym Triomedzie wypowiadać się nie chce. Komentuje jedynie: - My za tę cenę usług świadczyć nie możemy. Nasza oferta i tak była skalkulowana po kosztach. Nie mogę dopłacać do naszej działalności, narażać zakładu na finansowe kłopoty.
- Raz, że szpital oszczędza na bezpieczeństwie chorych - podsumowują już anonimowo w pogotowiu. - Dwa, że ich wpadki idą na nasze konto. Bo ludzie, kiedy np. widzą, jak ubrani na czerwono ludzie ciągną na wózku chorego, nie myślą Triomed, tylko pogotowie.
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Teraz chorych ze szpitala wojewódzkiego wozi Tr...
masza.legia
07.08.10, 02:36
WitamCoś wiecie, ale nie wszystko. Nie zawsze szybko, znaczy dobrze. Hehe, Goodluck i myślę, iż good night tym razem. »
-
Teraz chorych ze szpitala wojewódzkiego wozi Tr...
maziarz
09.08.10, 00:44
Pozdrawiam całą załogę Triomed z Płocka, która dzielnie się trzyma i jak widaćna zdjęciu w GW pozwala starszej pani zaczerpnąć świeżego powietrza, któregoprawdopodobnie nie zaznała na »
-
Teraz chorych ze szpitala wojewódzkiego wozi Tr...
petseb
09.08.10, 15:53
a to link do tego jak wyglądają ich karetki: interwencja.interia.pl/news?inf=1426768 przy okazji opowiedziane jak triomed wozi chorych i z jakim skutkiem. Miej Panie w opiece chorych »
Najczęściej czytane24 htydzień





