Pozbawiać czy nie pozbawiać? Płoccy radni o Roli-Żymierskim
2010-09-01
, aktualizacja: 01.09.2010 21:02
Czy należy pozbawiać Michała Roli-Żymierskiego honorowego obywatelstwa Płocka? Spytaliśmy o to płockich radnych, którzy - jeśli wniosek będzie rozpatrywany - będą musieli się opowiedzieć: za lub przeciw.
Piotr Nowicki, SLD:
- Kiedyś zastanawialiśmy się w klubie nad różnymi postaciami posiadającymi honorowe obywatelstwo Płocka. Nie chcieliśmy jątrzyć i postanowiliśmy tej sprawy nie ruszać. Jeżeli wniosek w sprawie Roli-Żymierskiego będzie poddany pod głosowanie rady miasta, wtedy natychmiast będzie trzeba zweryfikować całą listę osób z tytułem honorowego obywatela. Chociaż osobiście nie wierzę w to, że do takiego głosowania w ogóle dojdzie. Uważam, że pan przewodniczący Tomasz Korga nie będzie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji w tak gorącym czasie. Ale jeśli wniosek znajdzie się w porządku obrad rady miasta - wtedy będziemy musieli się nad nim zastanowić.
Wioletta Kulpa, PiS:
- Popieramy pomysł, żeby weryfikować takie tytuły przyznawane osobom związanym z poprzednią epoką. Pozostaje jednak pytanie, czy zajmować się tą sprawą teraz, czy pozostawić ją nowej radzie miasta, która ukonstytuuje się po wyborach. Osobiście nie rozumiem powodów, dla których przyznano Żymierskiemu honorowe obywatelstwo Płocka. Rozmawiamy o faktach historycznych, a one przemawiają przeciwko niemu. Na razie jestem przed rozmową na ten temat z klubem i przewodniczącym Korgą, dlatego trudno mi mówić o procedurach stosowanych w przypadku wniosku mieszkańców. Ale jeśli będziemy musieli głosować, to zagłosuję "za".
Wiesław Kossakowski, Nasz Kraj:
- Zdecydowanie nie popieram! Rola-Żymierski nie jest człowiekiem o tak skrajnie negatywnym życiorysie, żeby pozbawiać go tytułu honorowego obywatela. Inne miasta miały i mają wśród swoich patronów dużo bardziej kontrowersyjne postaci, np. zbrodniarzy hitlerowskich - i nikt nic z tym nie robi. Kiedyś przysłuchiwałem się dyskusji o zmianie komunistycznych nazw ulic. Jeden z mieszkańców mówił o ulicy imienia Gwardii Ludowej: "Walczyła? Walczyła. Zwyciężała? Zwyciężała. Więc po co zabierać jej nazwę ulicy?". Jeśli ktoś kreśli historię na nowo, nie wychodzi to na zdrowie przyszłym pokoleniom. Powiem tak: odbiorą mu tytuł czy nie - Żymierskiemu to jak umarłemu kadzidło.
Elżbieta Gapińska, PO:
- Są dla miasta rzeczy ważniejsze niż honorowe obywatelstwo Żymierskiego. I nimi warto byłoby się zająć. Trudno jest mi się nawet do tego ustosunkować. Przyjmuję do wiadomości, że taka inicjatywa powstała, ale uważam ją za całkowicie trzeciorzędną. Chyba lepiej organizować się w jakimś pożytecznym celu. A może twórcy wniosku powinni się raczej zwrócić np. do prezydenta Milewskiego o przedstawienie pomysłów na rozwiązanie najważniejszych problemów miasta? Cały czas żyjemy przeszłością, a powinniśmy zacząć zajmować się tym, co jest teraz i co będzie w przyszłości. Mam wrażenie, że sprawa Roli-Żymierskiego to temat zastępczy dla prawdziwych problemów.
- Kiedyś zastanawialiśmy się w klubie nad różnymi postaciami posiadającymi honorowe obywatelstwo Płocka. Nie chcieliśmy jątrzyć i postanowiliśmy tej sprawy nie ruszać. Jeżeli wniosek w sprawie Roli-Żymierskiego będzie poddany pod głosowanie rady miasta, wtedy natychmiast będzie trzeba zweryfikować całą listę osób z tytułem honorowego obywatela. Chociaż osobiście nie wierzę w to, że do takiego głosowania w ogóle dojdzie. Uważam, że pan przewodniczący Tomasz Korga nie będzie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji w tak gorącym czasie. Ale jeśli wniosek znajdzie się w porządku obrad rady miasta - wtedy będziemy musieli się nad nim zastanowić.
Wioletta Kulpa, PiS:
- Popieramy pomysł, żeby weryfikować takie tytuły przyznawane osobom związanym z poprzednią epoką. Pozostaje jednak pytanie, czy zajmować się tą sprawą teraz, czy pozostawić ją nowej radzie miasta, która ukonstytuuje się po wyborach. Osobiście nie rozumiem powodów, dla których przyznano Żymierskiemu honorowe obywatelstwo Płocka. Rozmawiamy o faktach historycznych, a one przemawiają przeciwko niemu. Na razie jestem przed rozmową na ten temat z klubem i przewodniczącym Korgą, dlatego trudno mi mówić o procedurach stosowanych w przypadku wniosku mieszkańców. Ale jeśli będziemy musieli głosować, to zagłosuję "za".
Wiesław Kossakowski, Nasz Kraj:
- Zdecydowanie nie popieram! Rola-Żymierski nie jest człowiekiem o tak skrajnie negatywnym życiorysie, żeby pozbawiać go tytułu honorowego obywatela. Inne miasta miały i mają wśród swoich patronów dużo bardziej kontrowersyjne postaci, np. zbrodniarzy hitlerowskich - i nikt nic z tym nie robi. Kiedyś przysłuchiwałem się dyskusji o zmianie komunistycznych nazw ulic. Jeden z mieszkańców mówił o ulicy imienia Gwardii Ludowej: "Walczyła? Walczyła. Zwyciężała? Zwyciężała. Więc po co zabierać jej nazwę ulicy?". Jeśli ktoś kreśli historię na nowo, nie wychodzi to na zdrowie przyszłym pokoleniom. Powiem tak: odbiorą mu tytuł czy nie - Żymierskiemu to jak umarłemu kadzidło.
Elżbieta Gapińska, PO:
- Są dla miasta rzeczy ważniejsze niż honorowe obywatelstwo Żymierskiego. I nimi warto byłoby się zająć. Trudno jest mi się nawet do tego ustosunkować. Przyjmuję do wiadomości, że taka inicjatywa powstała, ale uważam ją za całkowicie trzeciorzędną. Chyba lepiej organizować się w jakimś pożytecznym celu. A może twórcy wniosku powinni się raczej zwrócić np. do prezydenta Milewskiego o przedstawienie pomysłów na rozwiązanie najważniejszych problemów miasta? Cały czas żyjemy przeszłością, a powinniśmy zacząć zajmować się tym, co jest teraz i co będzie w przyszłości. Mam wrażenie, że sprawa Roli-Żymierskiego to temat zastępczy dla prawdziwych problemów.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



