Kolorowa iluminacja starego mostu znów czeka na naprawę

Adam Małachowski
2011-01-21 , aktualizacja: 21.01.2011 21:05
A A A Drukuj
Po raz drugi wysoka woda i kra uszkodziły kolorową iluminację starego mostu przez Wisłę. Straszy - zamiast cieszyć swoimi kolorami. W ratuszu zastanawiają się nad znalezieniem rozwiązania, które całkowicie w przyszłości zabezpieczy podświetlające most lampy
Już na pierwszy rzut oka widać, że iluminacja jest uszkodzona
Fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta
Już na pierwszy rzut oka widać, że iluminacja jest uszkodzona
Trzy lata temu iluminacja starego mostu była największą pod względem finansowym inwestycją oświetleniową w mieście.

W 2008 roku Przedsiębiorstwo Instalacyjno-Usługowe "Wereszczyński" zaczęło prace przy montażu oświetlenia, które kosztowało 3 mln zł.

W kwocie tej zawierała się także wymiana latarni. Bo na moście znów stanęły "petki" - słupy kształtem nawiązujące do tych oryginalnych z 1938 r. oraz litery P (w końcu most nosi imię Legionów Marszałka Józefa Piłsudskiego).

Od tego momentu staruszek zaczął świecić na żółto-czerwono-niebiesko, czyli w barwach miasta. Filary mostu są oświetlone na niebiesko, na kratownice pada światło białe, bursztynowe i czerwone.

To wszystko na zewnątrz obiektu. W środku kratownica jest podświetlona na biało.

Przez jakiś czas Płock mógł poszczycić się największą kolorową iluminacją w kraju.

Dziś są już ciekawsze, jak choćby dynamiczne, wielokolorowe podświetlenie mostu Śląsko-Dąbrowskiego w Warszawie.

Ale wciąż płocka przeprawa była ciekawie podświetlona i wciąż jest dużą atrakcją, którą można podziwiać m.in. ze szczytu Wzgórza Tumskiego.

Od dłuższego czasu można jednak zauważyć, że na czterech środkowych filarach iluminacja mostu jest uszkodzona. Kamienne podpory, które do tej pory były podświetlone na niebiesko, nie świecą. Nie są to jedyne usterki. Także kratownica przęseł nie jest kompletnie podświetlona. Całość wygląda źle, jakby nikt o obiekt nie dbał. - Nie żal mi było pieniędzy na podświetlenie mostu, bo efekt jest niesamowity - zauważyła czytelniczka. - Ale rzeczywiście na darmo wydaliśmy trzy miliony złotych, jeśli tego efektu nie możemy osiągnąć.

W biurze prasowym ratusza wyjaśniają, że awarię iluminacji starej przeprawy spowodowała przepływająca ostatnio kra, która zniszczyła część oświetlenia.

Jednocześnie przypominają, że podobna sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku.

Wtedy koszt naprawy wyniósł 60 tys. zł. Jak zapewniają w ratuszu, w tym roku kra wyrządziła mniejsze szkody i koszt usunięcia awarii będzie mniejszy. Ale oprócz standardowej naprawy w ratuszu zastanawiają się nad rozwiązaniem, które zabezpieczy oświetlenie na przyszłą oraz na kolejny zimy.



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy