Dzwon Pokoju rozkołysany po raz 22.
2011-04-29
, aktualizacja: 29.04.2011 20:38
Niech echo dzwonu zagłuszy kontrowersje, niech dotrze do ludzkich sumień. Abyśmy szukali tego, co łączy, a nie dzieli ludzi i narody - apelowali najpierw maturzyści, potem trzecioklasiści z płockich gimnazjów.
Apele maturzystów na placu 13 Straconych odbywają się od ponad 20 lat. Pierwszy odbył się w 1990 r. - kilka miesięcy po tym, jak Dzwon Pokoju uderzył po raz pierwszy, w 50. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Inicjatorem spotkań młodzieży w tym miejscu był druh Wacław Milke.
I choć od dawna nie ma go już wśród ukochanych wychowanków, nadal jest żywy w ich sercach.
- Tańczyłam w zespole Dzieci Płocka i pamiętam druha. Dlatego nie sposób nie odczuwać wzruszenia - mówiła "Gazecie" Agnieszka Dymek z Małachowianki. Razem z koleżanką Karoliną Zych i kolegą Rafałem Różańskim dumnie trzymali sztandar szkoły podczas całej uroczystości.
- Uważam, że apel maturzystów to ważne wydarzenie i kultywowanie tej tradycji jest istotne dla naszego miasta - zaznaczała Karolina.
Uroczystość od lat organizują Harcerski Zespół Pieśni i Tańca Dzieci Płocka oraz Międzyszkolny Zespół Przewodniczących Samorządów Uczniowskich. W tym roku, z okazji 65. rocznicy powstania zespołu, to właśnie jego członkowie dostąpili zaszczytu uderzenia w Dzwon Pokoju.
- Przy dźwiękach Dzwonu Pokoju uczcijmy tych, którzy w ub.r. zginęli w katastrofie samolotu lecącego na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej - wzywali maturzyści. Dzwon uderzał także m.in. dla 13 powieszonych w tym miejscu Polaków, więźniów obozów koncentracyjnych, kilkunastoletnich ofiar obrony Płocka z 1920 r. oraz tych, którzy "szerzyli pokój na ziemi, w szczególności Jana Pawła II".
Wiceprezydent Roman Siemiątkowski życzył uczniom entuzjazmu w zdobywaniu wiedzy oraz pozytywnego zdania egzaminów maturalnych i kontynuowania edukacji na wybranych uczelniach.
I choć od dawna nie ma go już wśród ukochanych wychowanków, nadal jest żywy w ich sercach.
- Tańczyłam w zespole Dzieci Płocka i pamiętam druha. Dlatego nie sposób nie odczuwać wzruszenia - mówiła "Gazecie" Agnieszka Dymek z Małachowianki. Razem z koleżanką Karoliną Zych i kolegą Rafałem Różańskim dumnie trzymali sztandar szkoły podczas całej uroczystości.
- Uważam, że apel maturzystów to ważne wydarzenie i kultywowanie tej tradycji jest istotne dla naszego miasta - zaznaczała Karolina.
Uroczystość od lat organizują Harcerski Zespół Pieśni i Tańca Dzieci Płocka oraz Międzyszkolny Zespół Przewodniczących Samorządów Uczniowskich. W tym roku, z okazji 65. rocznicy powstania zespołu, to właśnie jego członkowie dostąpili zaszczytu uderzenia w Dzwon Pokoju.
- Przy dźwiękach Dzwonu Pokoju uczcijmy tych, którzy w ub.r. zginęli w katastrofie samolotu lecącego na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej - wzywali maturzyści. Dzwon uderzał także m.in. dla 13 powieszonych w tym miejscu Polaków, więźniów obozów koncentracyjnych, kilkunastoletnich ofiar obrony Płocka z 1920 r. oraz tych, którzy "szerzyli pokój na ziemi, w szczególności Jana Pawła II".
Wiceprezydent Roman Siemiątkowski życzył uczniom entuzjazmu w zdobywaniu wiedzy oraz pozytywnego zdania egzaminów maturalnych i kontynuowania edukacji na wybranych uczelniach.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





