Nożni zdobyli Puchar Polski, ręczni Mistrzostwo Polski, premier Marcinkiewicz odwiedził Małachowiaków. Wydarzyło się w pierwszym tygodniu maja...
Fot. Ireneusz Cieślak / AG
Pisaliśmy w "Gazecie":
Orlen wygrał z Kolporterem, a Śląsk pokonał Warszawiankę i nafciarze na kolejkę przed końcem sezonu zostali mistrzami Polski. To drugi złoty medal w historii płockiego klubu
Sobotni mecz w Płocku świetnie zaczęli gospodarze. Ich agresywna i uważna obrona całkowicie wybiła z rytmu kielczan. Nie mogli się wstrzelić w bramkę Orlenu ani Karol Bielecki, ani Grzegorz Gowin. Kilka razy udanymi interwencjami popisał się też Andrzej Marszałek. To wszystko sprawiło, że nafciarze systematycznie punktowali przeciwników. Ci bowiem nie potrafili sobie poradzić z dynamicznie grającym Damianem Drobikiem, sprytnie rzucającym Marcinem Lijewskim czy czyhającym na piłki na kole Michałem Dębskim. Dzięki temu w 12. min było 8:3 dla Orlenu. Minutę później mógł podwyższyć wynik Mariusz Jurasik, ale z karnego nie udało mu się pokonać Rafała Bernackiego. Zresztą w tym meczu nafciarze ani razu nie pokonali Bernackiego z siedmiu metrów, a próbowali trzy razy.
Zajączkowski siedem lat temu zdobył pierwsze złoto dla Płocka. - Na pewno jestem związany z płockim klubem, ale przy tegorocznym medalu nie mam już większego udziału - stwierdził. - To już inna ekipa i już kto inny na siebie pracuje. Na pewno Orlenowi w przekroju całego sezonu należał się ten medal. Płocczanie w trzeciej i czwartej rundzie grali najpoprawniej. Orlen ma najrówniejszy skład. Poza tym dobra współpraca z trenerami. Edek z Ryśkiem poskładali ten zespół. To wszystko dobrze funkcjonowało. Poza tym od kilku lat potykaliśmy się zawsze o jakiś drobiazg. Myślę, że w końcu płocczanom należał się ten tytuł. Bardziej niż Warszawiance, które została zbudowana w rok. Ważne, że tytuł został zdobyty w Płocku, przed własną publicznością. Kibice mogli wspólnie z drużyną fetować złoto. Mam nadzieję, że w ostatnim meczu w Warszawie Orlen udowodni, że należał mu się ten tytuł. To dobrze, że w Płocku są zawodnicy, którzy chcą tworzyć zespół. Myślę, że przy dobrych układach, np. jeżeli chodzi o losowanie, Orlen może grać w Lidze Mistrzów. Poza tym ten świat nie jest taki daleki. W Płocku przecież są zawodnicy grający w reprezentacji i mający już międzynarodowe doświadczenia. A gdyby Orlen grał w Lidze Mistrzów, to dobrze także dla reprezentacji.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy


