Małysz, Schmitt, Ammann, Goldberger na płockim stadionie. Wydarzyło się w drugim tygodniu maja...
Pisaliśmy w "Gazecie":
Już od godz. 5 na czterech wlotowych ulicach do miasta studenci pobierali myto. Cudacznie poprzebierani: za biskupa, chochoła, pirata, rycerza, księżniczki, szlachcianki, anioła... "napastowali" kierowców do godz. 10. - Nasz sposób na kierowców? Rzucić się pod koła - żartowali. W Radziwiu zrobili niezłe zamieszanie. - Jedna starsza pani, gdy zobaczyła naszego kolegę przebranego za biskupa, pomyślała, że prawdziwy ksiądz na rogu ulicy stoi i że ktoś umarł - opowiada Iza.
- Czasem było bardzo miło - dodają inni. - Jeden gość nie miał drobnych, zatrzymał się przy sklepie, rozmienił banknot, dał nam drobne, a Izie zamiast kwiatka kupił banany.
Część pieniędzy z myta studenci przeznaczą na Dom Pomocy Społecznej przy ul. Krótkiej w Płocku.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy


