Obwodnice Płocka stają się realne. Powoli, ale jednak

Hubert Woźniak
20.07.2011
A A A Drukuj
Jest szansa, że w przyszłym roku zacznie się budowa pierwszego odcinka obwodnicy północno-zachodniej. Wprawdzie nie w docelowym kształcie, ale odcinek połączy ul. Bielską z Długą i ułatwi jazdę po mieście.
Płock czeka na dwie obwodnice. Pierwsza - północna - to proste przedłużenie nowej trasy mostowej. Od ronda dzwon ma ona ciągnąć się przez pola Podolszyc do węzła komunikacyjnego za Nowym Boryszewem (będzie na nim krzyżować się z drogą z Płocka do Góry) i dalej do Goślic.

Druga - północno-zachodnia - teoretycznie ma zaczynać się w okolicach Słupna i przez węzeł komunikacyjny za Nowym Boryszewem biec w kierunku Orlenu. Pomysł zakłada, że ominie lotnisko ul. Jędrzejewo, przetnie ul. Bielską i tory kolejowe, w rejonie ul. Długiej "rozdzieli" miasto od kombinatu, po czym skręci w kierunku Maszewa i szpitala na Winiarach. Jej zakończeniem ma być trzeci most na Wiśle.

W planach tych jest wiele fantazji i realnych kłopotów. Najważniejszy polega na tym, że znaczne fragmenty obu obwodnic przebiegają poza granicami Płocka. Samorząd płocki nie może zapłacić za budowę tych odcinków, musi za to płacić za realizację drogi w swoich granicach. Potrzebne jest porozumienie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad i wprowadzenie tych przedsięwzięć do krajowego programu budowy dróg. Dotyczy to zwłaszcza budowy północnej obwodnicy Płocka. Porozumienie w tym przypadku jest, ale inwestycja nie znalazła się w programie.

Na początku roku prezydent Płocka Andrzej Nowakowski próbował skorzystać z pewnej furtki i wprowadzić ją jako uzupełnienie do rządowego programu budowy dróg na lata 2011-15. Musiałaby jednak mieć kompletną dokumentację projektową i wykonawczą, określającą m.in. harmonogram prac.

Tymczasem poza koncepcją północnej obwodnicy udało się uzyskać jedynie decyzję środowiskową (określa sposób budowy, by zminimalizować wpływ przedsięwzięcia na środowisko naturalne). W dodatku w lutym tego roku straciła ona ważność. Północna obwodnica Płocka nie znalazła się więc w programie budowy dróg, prezydent Płocka jeszcze protestuje, ministerstwo milczy. Powód jest oczywisty - brak pieniędzy.

Trochę inaczej wygląda sytuacja z obwodnicą północno-zachodnią. W ubiegłej kadencji ratusz zlecił zaprojektowanie jej na odcinku między ul. Bielską, a Szpitalną. Projekt powstaje i zakłada budowę fantastycznej - bez przekąsu - autostrady. Ma być to dwupasmowa droga z rozjazdami, wiaduktami drogowymi, kolejowymi, mostami itd.

Prowadzi jednak prosto w fale Wisły, bo wiadomo już, że nie ma szans na budowę w rejonie Winiar trzeciego mostu. Głównie z tego powodu, że nie istnieje możliwość przebudowy drogi z Płocka do Włocławka, która biegnie na lewym brzegu Wisły. Z drugiej strony plany budowy obwodnicy północno-zachodniej urywają się w polu, w miejscu, w którym przebiega granica Płocka.

W projektowanym kształcie droga ta byłaby szalenie kosztowna. Pierwszy jej odcinek - między ul. Bielską i Długą z odgałęzieniem łączącym się z ul. Przemysłową - kosztowałby ok. 140 mln zł (to ok. 2/3 ceny nowego mostu).

Z wyjaśnień pełnomocnika prezydenta Płocka ds. strategicznych inwestycji drogowych Jacka Terebusa wynika, że jego zespół pracuje nad zmianą pierwotnego projektu i urealnieniem budowy fragmentów obwodnicy północno-zachodniej oraz połączeniem ich z rondem dzwon na Wyszogrodzkiej.

Podobną sytuację widzieliśmy już w Płocku, ale 12 lat temu, kiedy ratusz zaprojektował wielką trasą mostową wokół planowanej wtedy drugiej przeprawy na Wiśle. Dwupasmową na całej długości i z trzema wielopoziomowymi skrzyżowaniami. Potem okazało się, że koszty takich rozwiązań czynią projekt nierealnym. Dokumentacja została zmieniona, część trasy mostowej jest dziś jednopasmowa, a wielopoziomowe skrzyżowania zastąpiły ronda.

Jacek Terebus liczy, że w tym roku uda się przygotować powstający projekt obwodnicy w taki sposób, że można będzie na początek zbudować jeden odcinek obwodnicy północno-zachodniej, łączący ul. Bielską z tzw. węzłem Długa (to miejsce, w którym ul. Długa prostopadle skręca w kierunku Basell Orlen Polyolefins). Chce go też przeprojektować, aby w pierwszym etapie powstała tylko południowa jezdnia obwodnicy. Jest to możliwe, bo powstający projekt zakłada wykonanie oddzielnych mostów i wiaduktów dla obu jezdni trasy.

No i można spekulować, że koszt budowy takiego pierwszego etapu byłby o połowę niższy i zamknął się w granicach ok. 70 mln zł.

I co bardzo ważne - plan ten wykorzystywałby opracowaną koncepcję drogi i miejsce na nią. I pozwalał korzystać ludziom jadącym z Orlenu dotrzeć z ul. Łukasiewicza przez ul. Długą do Bielskiej.

Ale, aby na służeniu tylko pracownikom Orlenu rola drogi nie kończyła się, w ratuszu zastanawiają się nad jej przedłużeniem z ul. Bielskiej - najpierw do ronda kończącego ul. Otolińską, a potem do dzwonu na Wyszogrodzkiej. Rodzący się pomysł zakłada poprowadzenie drogi cały czas w granicach miasta.

W ten sposób biegłaby ona obok zakładanej przez koncepcję trasy obwodnicy północno-zachodniej i byłaby drogą niższej klasy. Ale Płock mógłby samodzielnie ją projektować i budować. Byłaby też w stanie przejąć ruch ciężarówek, które dziś po opuszczeniu nowego mostu skręcają w kierunku centrum Płocka, ale nie stałaby się "konkurencją" dla obwodnicy północnej.

W ratuszu liczą, że gdyby w tym roku udało się mieć gotowy projekt pierwszego odcinka obwodnicy północno-zachodniej - w przyszłym można szukać pieniędzy i zaczynać jej budowę. Jednocześnie liczą, że równolegle z tą inwestycją lub w trakcie jej realizacji można będzie przygotowywać i zaczynać budowę dróg łączących ul. Bielską z końcówką ul. Otolińskiej i wlotem na trasę mostową przy ul. Wyszogrodzkiej.

  • Obwodnice Płocka stają się realne. Powoli, ale ... xsl 20.07.11, 21:54

    Panie "redaktorze", uprzejmie pytam co to jest dzwon, rondo dzwon itd.Tak to się teksty pisze do swojego koleżki, który wie o co chodzi bo np. wcześniej o danym temacie »

  • Re: Obwodnice Płocka stają się realne. Powoli, al arnika77 21.07.11, 09:27

    Zgadzam się i błagam Pana Woźniaka: proszę popracować nad warsztatem językowym ! Kiedy czytam taki artykuł, mam wrażenie, że został napisany na kolanie, na szybko. A to jednak jest gazeta, »

  • oby jak najdłużej nic się nie działo... daisy2005 21.07.11, 17:53

    To zdążę się wyprowadzić z AK nr 78,inaczej nikt ode mnie mieszkania nie kupi! Jakie to "pola Podolszyc" ! Pod samymi oknami prawie mieszkanców ul.Zbożowej i bloków przy Armii Krajowej »