To pierwsza podstawówka w Płocku, w której lekcje z angielskiego prowadzą native speakerzy - rodowici mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.
Zachary przyjechał do Polski z Kolorado, Sara z Kalifornii. Obydwoje mają doświadczenie w pracy z dziećmi, bo na co dzień pracują również w szkole językowej. Na razie nowatorskie zajęcia obowiązują od 1 marca w klasach czwartych, piątych i szóstych. Oprócz czterech tradycyjnych godzin angielskiego w tygodniu uczniowie mają dodatkową godzinę właśnie z lektorem. I - jak na razie - są bardzo zadowoleni.
- Dzieci w tym wieku są bardziej otwarte na naukę języka niż dorośli - mówi Barbara Dragan, dyrektor szkoły. - Mają taką giętkość wymowy, której moglibyśmy im pozazdrościć. No i coraz chętniej mówią w obcym języku.
Szefowa podstawówki opowiada, że zatrudniając native speakerów w swojej placówce chciała przede wszystkim, żeby jej uczniowie byli osłuchani z językiem, bardziej kreatywni w mówieniu. - Panują takie czasy, że płynna znajomość języka angielskiego jest niezbędna. Poza tym kończąc gimnazjum, muszą już zdawać test z tego języka, a nasza szkoła podstawowa zapewni im dobre przygotowanie.
Maja Rakowiecka, uczennica klasy VIb, opowiada, że zajęcia mają trochę inna formę niż tradycje lekcje. - Przede wszystkim nie musimy na nie przynosić książek, po prostu rozmawiamy. Dzisiaj na przykład graliśmy w grę. Musieliśmy do każdej wybranej kategorii podać słowa, które już znamy. Takie zajęcia naprawdę się przydają.
- Sara zna tylko angielski, Zachary rozumie pojedyncze słowa po polsku, uczniowie są wiec zmuszeni do mówienia w obcym języku - dodaje Magdalena Rokicka, nauczycielka angielskiego. - Na pierwszych zajęciach mają na razie podstawy, tzn. zwroty grzecznościowe, sport, hobby. Podejrzewaliśmy, że będą się stresowały, wstydziły, a one wręcz przeciwnie, są zachwycone. Podpowiadają sobie wzajemnie, kiedy któreś z nich nie zrozumie pytania. Są żywiołowi, spontaniczni, no i jest dużo śmiechu, kiedy nie mogą się porozumieć. Ale właśnie ta chęć bycia zrozumianym działa motywująco. To był strzał w dziesiątkę.
Pomysł zaakceptował zarówno organ prowadzący, jak i rodzice. Dyrektor Dragan rozważa w przyszłości wprowadzenie zajęć z lektorem do planu lekcji młodszych klas.
Źródło: Gazeta Wyborcza Płock