Cichy asfalt po weekendzie, czyli jakie plany mają płoccy drogowcy

Hubert Woźniak
06.10.2011 , aktualizacja: 06.10.2011 19:21
A A A Drukuj
Kompleksowa przebudowa sygnalizacji świetlnej na 15 skrzyżowaniach, kilkadziesiąt nowych sekundników, ponad 40 kamer Korkonetu, trzy zamiast dwóch pasów na Sienkiewicza przed skrzyżowaniem z Bielską... Drogowcy zdradzają swoje plany
MZD chce zmienić sygnalizację na 15 skrzyżowaniach i zamontować 40 kamer systemu KorkoNet
MZD chce zmienić sygnalizację na 15 skrzyżowaniach i zamontować 40 kamer systemu KorkoNet
Oto pięć dużych przedsięwzięć, na które w pierwszej kolejności chce postawić dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Piotr Gryszpanowicz (wczoraj mówił o nich na konferencji prasowej):

- - - - remonty dróg w weekendy,

- - - - nowy program udrożnienia miasta,

- - - - program budowy i remontów chodników ze ścieżkami rowerowymi,

- - - - system informacji miejskiej,

- - - - preselekcyjny system ważenia pojazdów - powinien zacząć działać jeszcze w październiku.

Po kolei... Jeśli przyjąć, że droga powinna przejść remont po 10 latach eksploatacji, to ze 150 km płockich ulic rocznie miasto powinno odnawiać 15 km. Ponieważ koszt renowacji kilometra nawierzchni wynosi 1-1,5 mln zł - na coroczne remonty dróg Płock powinien wydawać ok. 20 mln zł. Plany MZD zakładają, że drogowcy spróbują zbliżyć się do tego poziomu finansowania napraw. W przyszłym roku chcą wydać na remonty 6 mln zł, rok później - 2 mln więcej i 10 mln w 2014 r. I zastosować system napraw weekendowych. - W ten sposób ulice odnawiają duże miasta, największe doświadczenia ma w tym Warszawa - przekonywał Piotr Gryszpanowicz.

Organizacja jest prosta. W czwartek drogowcy wykonują na ulicy prace przygotowawcze, kontynuują je w piątek przed południem, by po południu zupełnie zamknąć przejazd i przystąpić do wymiany asfaltu na całej drodze. W poniedziałek rano ulica jest jak nowa. Dla wielu użytkowników taka naprawa pozostaje niezauważalna, cierpliwością muszą wykazać się jedynie ludzie mieszkający przy naprawianej ulicy.

MZD planuje też układać ciche mieszanki asfaltu i sprawdzać skuteczność tego rozwiązania pomiarami hałasu przed i po remoncie. W przypadku bardzo zniszczonych ulic hałas można zredukować dwukrotnie.

Z wyjaśnień Gryszpanowicza wynika, że zimą chce ogłosić przetarg i poszukać wykonawcy, który będzie przez trzy lata wykonywał takie naprawy w miarę, jak MZD będzie otrzymywał na nie pieniądze. Obaw, czy to się uda, jest wiele. Wykonawca taki musi nie tylko być doskonale zorganizowaną firmą, ale także np. dysponować dwoma wytwórniami masy bitumicznej. - Załóżmy, że jedna w trakcie weekendu się zepsuje. Co wtedy? - pytał retorycznie Piotr Gryszpanowicz. Uzupełniał, że weekendowe naprawy nie będą się wiązać z wymianą chodników. Naprawa tych ostatnich potoczy się według innego harmonogramu.

Drugą zapowiedzianą zmianą jest program udrożnienia miasta. W październiku MZD otworzy oferty na przebudowę sygnalizacji świetlnej na 15 skrzyżowaniach. Nowe światła mają być wielofazowe, zsynchronizowane i utworzą zieloną falę (dziś mamy tylko kilka grup zsynchronizowanych skrzyżowań). W przyszłości można będzie nimi - i ruchem w całym mieście - sterować z jednego centrum monitoringu. Sygnalizatory wyposażone będą w 90 nowych sekundników dla kierowców i pieszych. Będą wszędzie, gdzie jest sens je zakładać. Przybędzie też 30 sygnalizatorów dźwiękowych dla niewidomych i niedowidzących. Przy okazji MZD ujednolici ich dźwięk w całym mieście. Innym elementem programu udrożnienia miasta będzie seria korekt blokujących się skrzyżowań. MZD zacznie od poszukania możliwości nowej organizacji ruchu w miejscu, w którym ul. Bielska krzyżuje się z Tysiąclecia i Mickiewicza. Jest też szansa, by w końcu poprawić skrzyżowanie, o którego korektę kierowcy apelują od lat, czyli ul. Sienkiewicza z Bielską. Teoretycznie są tu dwa pasy ruchu, ale wszyscy i tak ustawiają się w trzech rzędach. I jeszcze Korkonet - dziś pracuje w nim sześć kamer, dzięki którym można sprawdzić, gdzie w Płocku tworzą się korki. Niewiele, a mimo to cieszą się popularnością, MZD odnotowuje wzrost liczby odwiedzin swojej strony internetowej, na której można zobaczyć obraz z tych urządzeń. Wkrótce drogowcy uruchomią kolejnych 30 kamer, łącznie w systemie Korkonet ma ich pracować 45; z tego ok. 40 pozostanie dostępne dla wszystkich.

Następna nowość przygotowana przez drogowców to program budowy ścieżek rowerowych i remontów chodników. Chcą dać płocczanom ok. 5 km nowych dróg dla pieszych i rowerzystów rocznie. Pomysł polega też na tym, że w każdym kolejnym roku połączą miasto systemem ścieżek z jedną sąsiednią gminą. Oczywiste jest, że pierwszy będzie Łąck. - Ma najlepiej rozbudowaną sieć dróg, poza tym połączenie ich z naszymi traktami pozwoli płocczanom korzystać z uroków Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego - tłumaczył prezydent Andrzej Nowakowski. - Ale jesteśmy też już po rozmowach z wójtem Słupna.

Zmieni się także oznakowanie płockich ulic. Przed 10 laty MZD próbował dodatkowo oznakować miasto oryginalnymi słupami z nazwami ulic i reklamami na ich szczycie. Nie za bardzo ten pomysł się sprawdził, drogowcy chcą teraz to uporządkować systemem informacji miejskiej. Na razie jest on na etapie koncepcji szukania estetycznych tablic, pracuje nad tym również plastyk miejski. - Może to drobiazg, ale często miasto jest postrzegane przez pryzmat takich elementów - komentował Nowakowski.

Realizacja wszystkich zamierzeń zależy teraz od rady miasta, która uchwali przyszłoroczny budżet Płocka. Zdaniem nadzorującego płockie inwestycje wiceprezydenta Cezarego Lewandowskiego, na wykonanie tych planów tylko w przyszłym roku potrzeba będzie łącznie ok. 10 mln zł.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy