Stary most jest gminny, a musi być powiatowy. Albo remontu nie będzie

Hubert Woźniak
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 21:38
A A A Drukuj
W ubiegłym roku powinien być skończony projekt nowego wiaduktu do ogrodu zoologicznego. Miał być ładny, łukowy, ze skrajnią u góry. Zoo walczyło z całych sił, by taki nie powstał. - No, bo jak żyrafę przewieziemy? - pytali w ogrodzie
Na czwartkowej konferencji prasowej Miejski Zarząd Dróg zaprezentował kolejne plany na ten rok i najbliższe lata, dotyczące modernizacji skrzyżowań, remontów ulic, budowy ścieżek rowerowych, sposobów zdobycia na nie pieniędzy, a także wykonania koncepcji miejskiego systemu zarządzania ruchem.

- Jednym z ważniejszych dla mnie zadań jest zbudowanie nowego wiaduktu nad torami, który wprowadzi ruch do ogrodu zoologicznego - przyznał dyrektor MZD Piotr Gryszpanowicz.

Istniejący wiadukt jest w złym stanie technicznym, jego nośność jest ograniczona i nie da się go wzmocnić. Do budowy nowego zaczęły przygotowywać się władze Płocka poprzedniej kadencji. Miał stanąć obok starego, ale bliżej strzelnicy LOK-u. W ratuszu zdawali sobie sprawę z popularności, jaką cieszy się płockie zoo i naciskali na drogowców, aby zamówili projekt ładnego mostu, miał być atrakcją samą w sobie. Pierwsza koncepcja zakładała więc, że będzie to przeprawa łukowa ze skrajnią na górze. Walkę z tym pomysłem natychmiast zaczęli pracownicy ogrodu, bo skrajnia u góry mostu oznaczała, że przez most przejadą pojazdy o ograniczonej wysokości. - Jak na przykład przewieziemy żyrafę, albo słonia? - pytali.

Ostatecznie projekt nie powstał, ale powinien być zrobiony w tym roku, bo już czas najwyższy na zastąpienie wyeksploatowanego staruszka.

Przygotowywanie w MZD różnych remontów doprowadziło też do ciekawego odkrycia. W Płocku jest "mostek", którego nie ma w ewidencji drogowej. Przy ul. Rolnej w Trzepowie ktoś połączył brzegi Brzeźnicy deskami. I mieszkańcy codziennie korzystają z nich, przechodzą po nich i przejeżdżają.

Ciekawie zapowiadają się starania drogowców o dofinansowanie remontu starego mostu, a także al. Kilińskiego, przy której ma powstać ścieżka rowerowa. Wymiana nawierzchni, naprawa dylatacji mostu będzie kosztować ok. 7 mln zł. MZD będzie starać się o 50-procentową dotację z ministerstwa transportu. Ale musi najpierw zmienić kategorię przeprawy, która jest drogą gminną. Dotacje ministerialne są zaś na drogi powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Wnioski o zmianę kategorii drogi na powiatową już poszły, decyzja w styczniu. Wtedy do lutego można będzie składać wniosek o dotację na most.

Trochę wcześniej, bo na jesieni MZD zawnioskuje o tzw. schetynówkę na remont al. Kilińskiego wraz z fragmentem Mostowej i rozdzieleniem w niej kanalizacji ogólnospławnej na deszczową i sanitarną. Koszt tych prac nie jest jeszcze znany, ale schetynówka nie może przekroczyć trzech mln zł. Zdobycie obydwu dotacji przez MZD na łączną kwotę 6,5 mln zł będzie dużym sukcesem. No i wiosną MZD mógłby zaczynać.

Drogowcy chcą też przystąpić do opracowania koncepcji systemu zarządzania ruchem i postarać się o dotację z UE na jego wdrożenie na głównym ciągu komunikacyjnym: ul. Wyszogrodzkiej, al. Piłsudskiego, Jachowicza, Kobylińskiego. System ten pracuje on-line całą dobę, jest zdalnie sterowany i ruch w mieście może bardzo upłynnić.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Stary most jest gminny, a musi być powiatowy. A... andrzej2111 23.02.12, 20:46

    Przygotowywanie w MZD różnych remontów doprowadziło też do ciekawego odkrycia. W Płocku jest "mostek", którego nie ma w ewidencji drogowej. Przy ul. Rolnej w Trzepowie ktoś połączył brzegi »