Odnowa Armii Krajowej i dwukilometrowego chodnika
28.09.2011
, aktualizacja: 28.09.2011 19:54
Stary chodnik okalający Podolszyce Północ idzie do wymiany. Na nowym nie powstanie jednak ścieżka rowerowa. Znajdzie się ona na odnowionej jezdni al. Armii Krajowej. Być może już w przyszłym roku.
Miejski Zarząd Dróg zaczął właśnie szukać firmy, która zajmie się wymianą chodnika zaczynającego się przy skrzyżowaniu al. Armii Krajowej i ul. Szarych Szeregów (obok Mazovii), a kończącego u zbiegu alei z ul. Grota-Roweckiego. Ta droga liczy sobie dwa kilometry. Drogowcy szacują, że za nowy, polbrukowy chodnik zapłacą ok. 600 tys. zł. Powinien on powstać do końca listopada.
Często wymiana chodnika łączyła się z budową ścieżki rowerowej. W tym miejscu przydałaby się ona bardzo, pozwoliłaby jeździć rowerem dookoła osiedla. Z wyjaśnień dyrektora MZD Piotra Gryszpanowicza wynika, że ścieżka owszem będzie, ale na jezdni, która czeka na wymianę nawierzchni.
Al. Armii Krajowej jest jedną z bardziej zniszczonych dróg w mieście. Powstawała etapami od początku lat 80. (pierwsze bloki u jej zbiegu z ul. Szarych Szeregów zasiedlali poszkodowani w wielkiej powodzi z przełomu 1981 i 82 r.). Ostatni jej odcinek, który jest granicą między Podolszycami a Zielonym Jarem miasto zaczęło budować w połowie lat 90. Nigdy jednak nie został dokończony. Leży na nim tylko jedna warstwa asfaltu.
Cała aleja z czasem popękała, pozapadała się, a doraźne łatanie tylko pogorszyło komfort jazdy. W najgorszym stanie jest ten najmłodszy odcinek drogi.
Choć poruszanie się aleją stało się bardzo uciążliwe, ruch panuje na niej duży. Wielu kierowców skraca sobie drogę z Orlenu na Podolszyce Południe, jadąc przez Boryszewo, ul. Żyzną i właśnie al. Armii Krajowej. Poza tym wciąż na Podolszycach Północ i na Zielonym Jarze powstają nowe domy i bloki.
MZD zwlekał z remontem Armii Krajowej, sprawdzając, w jakim stanie jest podbudowa drogi i w jaki sposób można ją naprawić. Okazuje się, że renowacja jest już przygotowana. Piotr Gryszpanowicz przyznaje, że planuje ją wyremontować w systemie napraw weekendowych.
Sposób ten stosują od pewnego czasu drogowcy w dużych miastach w kraju. Najpierw wykonują prace, które nie utrudniają jazdy samochodem. Potem zamykają cały odcinek ulicy na weekend i pracują prawie non stop przez trzy dni. Efekt budzi wrażenie. Przeciętny Jan Kowalski, który jechał w czwartek zdewastowaną ulicą, otwiera w poniedziałek oczy ze zdumienia, widząc nowy asfalt, barierki, znaki i świeżo wymalowane pasy.
W Płocku będzie podobnie. Choć prawdopodobnie ze względu na długość alei mogą być to trzy weekendy pod rząd.
Wiadomo też, że na istniejącą podbudowę drogowcy chcą położyć trzy warstwy asfaltu, wzmacniając je specjalną siatką. Dzięki temu nawierzchnia obroni się przed ruchami uszkodzonych fundamentów. Przy okazji, przed skrzyżowaniami nie powinna się na niej tworzyć z pofałdowanego asfaltu charakterystyczna tarka. W MZD zdecydowali też, że zmienią organizację ruchu, choć nowy projekt jeszcze nie powstał.
Tylko kiedy to się stanie? - Jak tylko będziemy mieli pieniądze - odpowiada nadzorujący płockie inwestycje wiceprezydent Cezary Lewandowski. - Na remont czekają jeszcze ulice: Kostrogaj, Zglenickiego, Dobrzykowska, Sienkiewicza. Takich ulic do całkowitej naprawy właśnie systemem weekendowym jest dużo, dużo więcej. Na pewno wszystkich jednocześnie nie zrobimy. Mam nadzieję, że co roku będziemy generalnie odnawiać co najmniej dwie z nich. Ale niewykluczone, że zaczniemy właśnie od al. Armii Krajowej.
Niewykluczone, bo wszystko zależy od przyszłorocznego budżetu miasta, którego projekt właśnie powstaje w ratuszu. Powinien być gotowy w ciągu miesiąca. Jeśli al. Armii Krajowej nie zostanie w nim uwzględniona, to ze względu na swoją wielkość. Jest to w końcu ponadkilometrowa droga, na której zmieściłyby się cztery pasy ruchu. Jej naprawa może pochłonąć nawet cztery mln zł.
Z wyjaśnień wiceprezydenta Lewandowskiego wynika, że prawie przesądzone jest, iż w przyszłym roku w systemie weekendowym naprawiona zostanie ul. Sienkiewicza.
Często wymiana chodnika łączyła się z budową ścieżki rowerowej. W tym miejscu przydałaby się ona bardzo, pozwoliłaby jeździć rowerem dookoła osiedla. Z wyjaśnień dyrektora MZD Piotra Gryszpanowicza wynika, że ścieżka owszem będzie, ale na jezdni, która czeka na wymianę nawierzchni.
Al. Armii Krajowej jest jedną z bardziej zniszczonych dróg w mieście. Powstawała etapami od początku lat 80. (pierwsze bloki u jej zbiegu z ul. Szarych Szeregów zasiedlali poszkodowani w wielkiej powodzi z przełomu 1981 i 82 r.). Ostatni jej odcinek, który jest granicą między Podolszycami a Zielonym Jarem miasto zaczęło budować w połowie lat 90. Nigdy jednak nie został dokończony. Leży na nim tylko jedna warstwa asfaltu.
Cała aleja z czasem popękała, pozapadała się, a doraźne łatanie tylko pogorszyło komfort jazdy. W najgorszym stanie jest ten najmłodszy odcinek drogi.
Choć poruszanie się aleją stało się bardzo uciążliwe, ruch panuje na niej duży. Wielu kierowców skraca sobie drogę z Orlenu na Podolszyce Południe, jadąc przez Boryszewo, ul. Żyzną i właśnie al. Armii Krajowej. Poza tym wciąż na Podolszycach Północ i na Zielonym Jarze powstają nowe domy i bloki.
MZD zwlekał z remontem Armii Krajowej, sprawdzając, w jakim stanie jest podbudowa drogi i w jaki sposób można ją naprawić. Okazuje się, że renowacja jest już przygotowana. Piotr Gryszpanowicz przyznaje, że planuje ją wyremontować w systemie napraw weekendowych.
Sposób ten stosują od pewnego czasu drogowcy w dużych miastach w kraju. Najpierw wykonują prace, które nie utrudniają jazdy samochodem. Potem zamykają cały odcinek ulicy na weekend i pracują prawie non stop przez trzy dni. Efekt budzi wrażenie. Przeciętny Jan Kowalski, który jechał w czwartek zdewastowaną ulicą, otwiera w poniedziałek oczy ze zdumienia, widząc nowy asfalt, barierki, znaki i świeżo wymalowane pasy.
W Płocku będzie podobnie. Choć prawdopodobnie ze względu na długość alei mogą być to trzy weekendy pod rząd.
Wiadomo też, że na istniejącą podbudowę drogowcy chcą położyć trzy warstwy asfaltu, wzmacniając je specjalną siatką. Dzięki temu nawierzchnia obroni się przed ruchami uszkodzonych fundamentów. Przy okazji, przed skrzyżowaniami nie powinna się na niej tworzyć z pofałdowanego asfaltu charakterystyczna tarka. W MZD zdecydowali też, że zmienią organizację ruchu, choć nowy projekt jeszcze nie powstał.
Tylko kiedy to się stanie? - Jak tylko będziemy mieli pieniądze - odpowiada nadzorujący płockie inwestycje wiceprezydent Cezary Lewandowski. - Na remont czekają jeszcze ulice: Kostrogaj, Zglenickiego, Dobrzykowska, Sienkiewicza. Takich ulic do całkowitej naprawy właśnie systemem weekendowym jest dużo, dużo więcej. Na pewno wszystkich jednocześnie nie zrobimy. Mam nadzieję, że co roku będziemy generalnie odnawiać co najmniej dwie z nich. Ale niewykluczone, że zaczniemy właśnie od al. Armii Krajowej.
Niewykluczone, bo wszystko zależy od przyszłorocznego budżetu miasta, którego projekt właśnie powstaje w ratuszu. Powinien być gotowy w ciągu miesiąca. Jeśli al. Armii Krajowej nie zostanie w nim uwzględniona, to ze względu na swoją wielkość. Jest to w końcu ponadkilometrowa droga, na której zmieściłyby się cztery pasy ruchu. Jej naprawa może pochłonąć nawet cztery mln zł.
Z wyjaśnień wiceprezydenta Lewandowskiego wynika, że prawie przesądzone jest, iż w przyszłym roku w systemie weekendowym naprawiona zostanie ul. Sienkiewicza.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Odnowa Armii Krajowej i dwukilometrowego chodnika
nevmat
28.09.11, 21:03
Może ten zużyty stary chodnik położyć na ulicy Polnej na Płockiej Skarpie B, bo jazda po "kocich łbach" stała się nudna.»
-
Odnowa Armii Krajowej i dwukilometrowego chodnika
fifrak85
28.09.11, 21:10
Może podczas fazy projektowej remontu uda się przeforsować ideę aby AK miała cztery pasy ruchu ?»
Najczęściej czytane24 htydzień





