Nowa drukarnia Agpress jest już kompletna. Ze sprzętem
12.10.2011
, aktualizacja: 12.10.2011 21:20
Nasze maszyny są tylko tłem dla ciekawych przedsięwzięć Agpressu - stwierdził Tadeusz Figurski z firmy Reprograf, która wyposażała w sprzęt drukarnię Adama Łukawskiego. Środa była dniem otwartym Agpressu.
- Podobnej drukarni między Warszawą, Łodzią a Włocławkiem nie ma - zachwalał swoje przedsięwzięcie w październiku ubiegłego roku Adam Łukawski, gdy zaprosił gości do nowej siedziby Agpressu na terenie podpłockiej gminy Stara Biała. Nie ukrywał satysfakcji z rozwoju swojej firmy i dodawał: - Prezentujemy państwu tylko bazę, za kilka miesięcy zaprosimy, by pokazać budynek wraz z pełnym wyposażeniem.
W środę spełnił swoją obietnicę. Przy okazji mocno podkreślał, że prowadzi firmę rodzinną wraz z córką Katarzyną Zawadzką, synem Piotrem i synową Barbarą. Rodzinność widział także w tym, że większość jego pracowników związała się z Agpressem i pracuje w nim ponad 10 lat.
W nowej drukarni Agpressu znajdują się dwie maszyny offsetowe, dwie maszyny fleksograficzne, maszyna do druku cyfrowego i pełne zaplecze introligatorskie, a także studio fotograficzne i projektowe. Firma jest w stanie zaprojektować i wydrukować najróżniejsze druki biurowe, promocyjne, okolicznościowe, książki, albumy, zaproszenia, opakowania, etykiety, czy kalendarze.
By zaprezentować możliwości jednej z maszyn offsetowych, pracownicy Agpressu wydrukowali na miejscu kalendarz, który czekał na gości przy wyjściu jako upominek. - Agpress jest firmą, w której po raz pierwszy udało się nam w pełni zintegrować system produkcji - zauważył Tadeusz Figurski z Reprografu, która - obok firmy Drya - zajmowała się wyposażeniem płockiej drukarni. Adam Łukawski przypomniał historię powstawania drukarni, pokazał zdjęcia z pierwszej siedziby, gdy w 1991 r. zajmowała ona mały fragment niepozornego budynku. Na fotografiach widać było niewielkie pomieszczenie z maszyną do drukowania w czasie produkowania plakatów wyborczych.
Potem drukarnia przeniosła się do należącego do PSS Zgoda budynku na rogu ul. Mickiewicza i Obrońców Westerplatte. Przez wiele lat płocczanie przyzwyczaili się do wiszącego na nim szyldu Agpress-u.
Kolejnym krokiem była właśnie dokończona w Starej Białej nowoczesna drukarnia, na którą zarząd województwa mazowieckiego przeznaczył ponad 4,7 mln zł unijnego dofinansowania. Miała powstać na terenie Płocka, ale najpierw jeden z wydziałów Urzędu Miasta zezwolił na przygotowanie inwestycji, a potem niepracujący już w ratuszu pełnomocnik ds. strategicznych inwestycji drogowych zaplanował w tym miejscu budowę północno-zachodniej obwodnicy Płocka. To droga, która w przyszłości ma połączyć Słupno z Boryszewem, Orlenem i w rejonie ul. Zglenickiego skręcić w kierunku Winiar, by zakończyć się trzecim mostem. Powstanie tego odcinka w rejonie Zglenickiego, jak i budowa trzeciej przeprawy, na dekady pozostaną fikcją ze względu na koszty i brak możliwości "wpięcia" tej trasy do drogi z Płocka do Włocławka.
Na szczęście Agpress nie zniknął z krajobrazu Płocka. Na szczęście, bo Adam Łukawski to znany płocczanin, jagiellończyk, fotograf, wydawca i filantrop, nominowany do tytułu Płocczanina Roku 2004. Przez 13 lat w Teatrze Dramatycznym zajmował się fotografią promocyjną i dokumentacją spektakli, projektował też wydawnictwa teatralne i sprawował nad nimi nadzór techniczny. Tak zaczęła się jego przygoda z poligrafią, 20 lat temu przekształciła się w drukarnię Agpress.
- Pracowaliśmy w różnych i trudnych warunkach, ale zawsze trzymaliśmy się tej zasady, że najważniejsza jest jakość naszych produktów - mówił w środę Łukawski.
W środę spełnił swoją obietnicę. Przy okazji mocno podkreślał, że prowadzi firmę rodzinną wraz z córką Katarzyną Zawadzką, synem Piotrem i synową Barbarą. Rodzinność widział także w tym, że większość jego pracowników związała się z Agpressem i pracuje w nim ponad 10 lat.
W nowej drukarni Agpressu znajdują się dwie maszyny offsetowe, dwie maszyny fleksograficzne, maszyna do druku cyfrowego i pełne zaplecze introligatorskie, a także studio fotograficzne i projektowe. Firma jest w stanie zaprojektować i wydrukować najróżniejsze druki biurowe, promocyjne, okolicznościowe, książki, albumy, zaproszenia, opakowania, etykiety, czy kalendarze.
By zaprezentować możliwości jednej z maszyn offsetowych, pracownicy Agpressu wydrukowali na miejscu kalendarz, który czekał na gości przy wyjściu jako upominek. - Agpress jest firmą, w której po raz pierwszy udało się nam w pełni zintegrować system produkcji - zauważył Tadeusz Figurski z Reprografu, która - obok firmy Drya - zajmowała się wyposażeniem płockiej drukarni. Adam Łukawski przypomniał historię powstawania drukarni, pokazał zdjęcia z pierwszej siedziby, gdy w 1991 r. zajmowała ona mały fragment niepozornego budynku. Na fotografiach widać było niewielkie pomieszczenie z maszyną do drukowania w czasie produkowania plakatów wyborczych.
Potem drukarnia przeniosła się do należącego do PSS Zgoda budynku na rogu ul. Mickiewicza i Obrońców Westerplatte. Przez wiele lat płocczanie przyzwyczaili się do wiszącego na nim szyldu Agpress-u.
Kolejnym krokiem była właśnie dokończona w Starej Białej nowoczesna drukarnia, na którą zarząd województwa mazowieckiego przeznaczył ponad 4,7 mln zł unijnego dofinansowania. Miała powstać na terenie Płocka, ale najpierw jeden z wydziałów Urzędu Miasta zezwolił na przygotowanie inwestycji, a potem niepracujący już w ratuszu pełnomocnik ds. strategicznych inwestycji drogowych zaplanował w tym miejscu budowę północno-zachodniej obwodnicy Płocka. To droga, która w przyszłości ma połączyć Słupno z Boryszewem, Orlenem i w rejonie ul. Zglenickiego skręcić w kierunku Winiar, by zakończyć się trzecim mostem. Powstanie tego odcinka w rejonie Zglenickiego, jak i budowa trzeciej przeprawy, na dekady pozostaną fikcją ze względu na koszty i brak możliwości "wpięcia" tej trasy do drogi z Płocka do Włocławka.
Na szczęście Agpress nie zniknął z krajobrazu Płocka. Na szczęście, bo Adam Łukawski to znany płocczanin, jagiellończyk, fotograf, wydawca i filantrop, nominowany do tytułu Płocczanina Roku 2004. Przez 13 lat w Teatrze Dramatycznym zajmował się fotografią promocyjną i dokumentacją spektakli, projektował też wydawnictwa teatralne i sprawował nad nimi nadzór techniczny. Tak zaczęła się jego przygoda z poligrafią, 20 lat temu przekształciła się w drukarnię Agpress.
- Pracowaliśmy w różnych i trudnych warunkach, ale zawsze trzymaliśmy się tej zasady, że najważniejsza jest jakość naszych produktów - mówił w środę Łukawski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
