Bp Libera złożył zażalenie na postępowanie prokuratury

Milena Orłowska, KAI, pcg
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 19:19
A A A Drukuj
- Jak każdy obywatel mam prawo do poszanowania prywatności - stwierdził bp Piotr Libera w komunikacie wydanym 3 lutego przez Kurię Diecezjalną w Płocku, w związku z inwigilacją, jakiej został poddany przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach. Zeznawał w niej jako świadek, w postępowaniu dotyczącym Komisji Majątkowej w kwietniu 2011 r.
Bp Piotr Libera
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Bp Piotr Libera
Oto fragment oświadczenia biskupa: "Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, Biskup Płocki Piotr Libera poddany był inwigilacji obejmującej okres od 30.12.2004 r. do 30.12.2009 r. Zakres zbieranych informacji dotyczył nie tylko wykazów rozmów telefonicznych (w tym danych osób, z którymi biskup rozmawiał), ale również wychodzących i przychodzących wiadomości SMS i MMS. Prokuraturę interesowało również gdzie biskup przebywał w okresie od 30.12.2007 r. do 30.12.2009 r. (...). W interesującym prokuraturę okresie bp Piotr Libera pełnił funkcję Sekretarza Konferencji Episkopatu Polski, zaś od maja 2007 r. - ordynariusza diecezji płockiej. Nie zgadzając się na tak daleko idącą, niczym nieuzasadnioną, ingerencję w sferę prywatności i wolności osobistej bp Piotr Libera złożył do Sądu Okręgowego w Gliwicach zażalenie na postępowanie prokuratury".

- Jak każdy obywatel mam prawo do poszanowania mojej prywatności. Jestem też zdumiony rozległością podjętych działań - komentował dla KAI bp Libera. - Postępowanie gliwickiej prokuratury oznacza, że każdy, pod pretekstem prowadzenia dowolnego śledztwa, może być poddany daleko idącej inwigilacji ze strony organów Państwa. Takie działania muszą budzić uzasadniony niepokój i sprzeciw.

Radosław Woźniak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach komentuje: - Zażalenie wpłynęło do prokuratury, teraz jego zasadność oceni Sąd Okręgowy w Gliwicach. Szanuję odczucia księdza biskupa, choć zdaje mi się, że "inwigilacja" to zbyt mocne słowo. Do sądu będzie należała ocena, czy nasze działania były uzasadnione.

Woźniak podkreśla: - Nie sprawdzaliśmy treści rozmów, smsów czy mmsów księdza biskupa, zażądaliśmy jedynie jego danych telekomunikacyjnych. Bilingów.

Prokurator odpowiada także na zastrzeżenia, które pojawiły się w oświadczeniu diecezji, np. na fakt że prokuratura sprawdzała kontakty telefoniczne biskupa Libery z od grudnia roku 2004 aż do 2009. Oraz że sprawdzała, gdzie w danym okresie przebywał. - Nasze śledztwo dotyczyło nieprawidłowości związanych z postępowaniem regulacyjnym toczącym się przed Komisją Majątkową. A postępowanie to trwało od roku 1991 do 2008. Badaliśmy długi okres, wystąpiliśmy więc o bilingi i rachunki szczegółowe z dość długiego okresu. A informacje, gdzie w danym momencie ksiądz biskup przebywał, zawarte były w przekazanych nam bilingach. Wszystko to sprawdzaliśmy w ramach prowadzonego przez nas śledztwa.

Prokuratura w Gliwicach prowadziła śledztwo w sprawie Jacka D. i Tomasza D, śląskich biznesmenów z listy najbogatszych Polaków, którzy stworzyli grupę kapitałową Famur. Zarzuciła im pranie brudnych pieniędzy oraz wyłudzenie na podstawie fikcyjnego meldunku prawa do pierwokupu kościelnych gruntów. Chodzi o prawie 1000 hektarów, które parafiom i zakonom przekazała Komisja Majątkowa. Akt oskarżenia w tej sprawie został już skierowany do sądu. Biskup Libera jest w tej sprawie świadkiem. Z akt sprawy wynika, że był w stałym kontakcie z Jackiem D. Hierarcha widywał się także z miliarderem na spotkaniach rodzinnych, a na członka Komisji Majątkowej powołał Małgorzatę Bryk, szefową biura zarządu Famuru, firmy należącej do D.

Podziel się

  • 36 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Przywileje a rebours? venerabilis 03.02.12, 19:39

    Dlaczego odmawiacie panu Liberze prawa do zażalenia na postępowanie prokuratury? TYlko dlatego, że jest biskupem? Każdy obywatel powinen mieć prawo do poszanowania jego praw osobistych i »

  • Bp Libera złożył zażalenie na postępowanie prok... czytelnikfilip 04.02.12, 07:38

    pamietacie pierwsze artykuly dot. pana wielgusa? nawet krajowe media zajely sie jego sprawą. co bylo po tym? wylecial z Płocka. czyzby podobny los czekal naszego duchowego wladcę? chyba »

  • Wszyscy równi wobec prawa! wieguz 04.02.12, 17:18

    Tak się składa, że podobno w Polsce obowiązuje równość wszystkich wobec prawa więc niby dlaczego osoba zamieszana w największy przekręt majątkowy w historii Polski miałaby być traktowana »