14 dni bez wody - to nie szkoła przetrwania, a centrum naszego miasta

Marta Wielkopolska
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 21:53
A A A Drukuj
Od dwóch tygodni jesteśmy bez wody, bo rury, nawet te kanalizacyjne, zamarzły. Administracja kazała nam czekać do wiosny. To jakaś paranoja - pożalił się "Gazecie" mieszkaniec budynku przy ul. Królewieckiej 4. Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej stwierdził, że miał zawiadomienia o zamarzniętych rurach, ale nikt nie mówił, że potrzebuje... wody.
W kamienicy żyje pięć rodzin, jedna z nich ma pięcioro dzieci. Według relacji Pawła Fielka, lokatora poddasza, wszyscy mają już dość obecnej sytuacji.

- Ani wody, ani kanalizacji. Od tygodnia MZGM ignoruje nasze prośby o zorganizowanie punktu poboru wody. Jak można dopuścić do tego? Żyjemy w centrum wcale nie małego miasta. Administrator nas zbywa - opowiadał nam sfrustrowany płocczanin. - Prosiliśmy pana, który ma stoisko w Taygerze, żeby pozwolił nam czerpać wodę z kranu w centrum handlowym. Jednak odmówił tłumacząc, że ma liczniki i musi płacić normalne rachunku. Ostatnio zaczęliśmy zbierać śnieg z podwórka i ogrzewać go nad piecykami. Następnym naszym krokiem będzie zebranie wiaderek. Pójdziemy do prezydenta ustawić się w kolejce do kranu. Nie widzę innego rozwiązania.

MZGM wyjaśnił nam, że nie stoją z założonymi rękami.

- W czwartek udało nam się rozmrozić rury w tym budynku. W nocy znowu zamarzły i na dodatek popękały. Posłałam tam konserwatorów - tłumaczyła w piątek po południu Barbara Więcek, administratorka rejonu MZGM. - Wieczorem będzie ekipa, rozmrozi i wymieni rurę. Mam nadzieję, że przed weekendem uda się usunąć awarię. Śpieszymy się, ale takie zgłoszenia możemy liczyć w dziesiątki.

Czemu przez tyle czasu lokatorzy byli pozostawieni bez dostępu wody?

- Niestety wodociągi przy tak niskiej temperaturze nie podstawiają beczkowozu. Owszem, jest jeszcze możliwość dostarczenia wody butelkowanej. Jednak nikt nam nie zgłaszał, że mieszkańcy takiej potrzebują - odpowiadała Więcek.

Mieszkańcy z Królewieckiej nie kryli oburzenia takim tłumaczeniem.

- Od tygodnia informujemy, że potrzebujemy wody. Odesłano nas z kwitkiem i komentarzem, że jest za zimno na beczkowóz i sami możemy zaopatrzyć się w butle z wodą - stwierdził Paweł Fielek. MZGM obiecało, że jeszcze tego samego dnia także kupią i dostarczą lokatorom wodę butelkowaną. A także, że postarają się, żeby w weekend w kranach przy Królewieckiej 4 popłynęła woda.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy