Korek od Podolszyc, pługi nie mogą przejechać. Nie jest dobrze
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 09:33
Śnieg właściwie sparaliżował miasto. Sa korki - od strony Podolszyc i od strony Winiar. Tiry nie mogą podjechać pod wzniesienia, blokują drogi. Stoi Piłsudskiego, Otolińska, Dobrzyńska.
- Właśnie stoję w korku, który ciągnie się od Podolszyc gdzieś do Stanisławówki. Wleczemy się już 20 minut - o godz. 9 informował nas kierowca, który usiłował przedostać się do centrum miasta.
- Ok. godz. 9 tir ze Spółdzielczej chciał skręcić w Piłsudskiego, musiał podjechać pod górę, pod wiaduktem, i nie dał rady. Musiał cofać, zablokował całą drogę - to informacja z innego telefonu.
- Rzuciliśmy na ulicę cały swój sprzęt. 25 dużych pługów i 14 posypywarek. Staramy się utrzymać przejezdność przede wszystkim na głównych ulicach, ale jest bardzo ciężko - informuje Andrzej Gryszpanowicz, zastępcą dyrektora Zakładu Usług Miejskich Muniseriws. - Kierowcy jadą powoli i poruszające się między nimi pługi nie mogą się rozpędzić, tak, by skutecznie odrzucić śnieg z jezdni.
Drogowcy z Muniserwisu apelują, by w miarę możliwości przepuszczać pługi. - Najgorzej jest na wszystkich zjazdach, podjazdach i skrzyżowaniach, które trzeba non stop posypywać solą, bo szybko tworzy się lód. Niestety, prognoza pogody mówi, że takie opady utrzymają się do godz. 15 - 16. Będą więc kłopoty z powrotem z pracy. W ogóle, ma padać aż do piątku - dodaje Gryszpanowicz.
- Masakra. Nie wiem, czy wrócę do domu. A najgorzej jest w samym Płocku. U nas w Proboszczewicach mijałam na drodze pług śnieżny, wjechałam do miasta i od razu zaczęły się zaspy - wysapała wchodząc do pracy młoda mieszkanka Proboszczewic.
I kilka słów dla wszystkich, którzy wybierają się gdzieś w trasę - dziś wieje bardzo silny wiatr. Miejscami jego siła dochodzić może do 60 - 70 km na godz. Jest ślisko, pada, będą tworzyć się zaspy.
Miejski Zarząd Dróg informuje na swojej stronie: "Na płockich ulicach panują trudne warunki. Prosimy o dostosowanie prędkości do warunków i zachowanie szczególnej ostrożności. Wszystkie pługi Muniserwisu od godziny 2.00 na bieżąco usuwają śnieg zgodnie z harmonogramem zimowego utrzymania dróg, mimo trwających intensywnych opadów śniegu. Drogi w Płocku są przejezdne ale zalega na nich śnieg i jest ślisko. Po ustaniu opadów rozpocznie się akcja zwalczania śliskości z użyciem piasku i środków chemicznych oraz usuwania błota pośniegowego. Aktualnie posypywane są z wykorzystaniem piasku i soli miejsca niebezpieczne: mosty i podjazdy. Najnowsze prognozy pogody przewidują, że trudne warunki pogodowe mogą utrzymywać się do piątku. W związku z warunkami atmosferycznymi nie są przewidywane planowe roboty drogowe".
Jest ślisko i niebezpiecznie, ale kierowcy zachowują zimną krew - policja informuje, że od rana nie było żadnej stłuczki czy kolizji.
Straż miejska od rana sprawdza, czy z krawędzi dachów nie czyhają na przechodniów groźne nawisy śniegu. W razie czego będą od razu interweniować u właścicieli budynków.
- Ok. godz. 9 tir ze Spółdzielczej chciał skręcić w Piłsudskiego, musiał podjechać pod górę, pod wiaduktem, i nie dał rady. Musiał cofać, zablokował całą drogę - to informacja z innego telefonu.
- Rzuciliśmy na ulicę cały swój sprzęt. 25 dużych pługów i 14 posypywarek. Staramy się utrzymać przejezdność przede wszystkim na głównych ulicach, ale jest bardzo ciężko - informuje Andrzej Gryszpanowicz, zastępcą dyrektora Zakładu Usług Miejskich Muniseriws. - Kierowcy jadą powoli i poruszające się między nimi pługi nie mogą się rozpędzić, tak, by skutecznie odrzucić śnieg z jezdni.
Drogowcy z Muniserwisu apelują, by w miarę możliwości przepuszczać pługi. - Najgorzej jest na wszystkich zjazdach, podjazdach i skrzyżowaniach, które trzeba non stop posypywać solą, bo szybko tworzy się lód. Niestety, prognoza pogody mówi, że takie opady utrzymają się do godz. 15 - 16. Będą więc kłopoty z powrotem z pracy. W ogóle, ma padać aż do piątku - dodaje Gryszpanowicz.
- Masakra. Nie wiem, czy wrócę do domu. A najgorzej jest w samym Płocku. U nas w Proboszczewicach mijałam na drodze pług śnieżny, wjechałam do miasta i od razu zaczęły się zaspy - wysapała wchodząc do pracy młoda mieszkanka Proboszczewic.
I kilka słów dla wszystkich, którzy wybierają się gdzieś w trasę - dziś wieje bardzo silny wiatr. Miejscami jego siła dochodzić może do 60 - 70 km na godz. Jest ślisko, pada, będą tworzyć się zaspy.
Miejski Zarząd Dróg informuje na swojej stronie: "Na płockich ulicach panują trudne warunki. Prosimy o dostosowanie prędkości do warunków i zachowanie szczególnej ostrożności. Wszystkie pługi Muniserwisu od godziny 2.00 na bieżąco usuwają śnieg zgodnie z harmonogramem zimowego utrzymania dróg, mimo trwających intensywnych opadów śniegu. Drogi w Płocku są przejezdne ale zalega na nich śnieg i jest ślisko. Po ustaniu opadów rozpocznie się akcja zwalczania śliskości z użyciem piasku i środków chemicznych oraz usuwania błota pośniegowego. Aktualnie posypywane są z wykorzystaniem piasku i soli miejsca niebezpieczne: mosty i podjazdy. Najnowsze prognozy pogody przewidują, że trudne warunki pogodowe mogą utrzymywać się do piątku. W związku z warunkami atmosferycznymi nie są przewidywane planowe roboty drogowe".
Jest ślisko i niebezpiecznie, ale kierowcy zachowują zimną krew - policja informuje, że od rana nie było żadnej stłuczki czy kolizji.
Straż miejska od rana sprawdza, czy z krawędzi dachów nie czyhają na przechodniów groźne nawisy śniegu. W razie czego będą od razu interweniować u właścicieli budynków.
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




