Blisko 400 maturzystów odtańczyło poloneza na Starym Rynku [FOTO I WIDEO]

Aleksandra Dybiec
15.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 09:39
A A A Drukuj
Polonez na Starym Rynku Fot. Dominik Dziecinny / Agencja Gazeta Polonez na Starym Rynku
- Zawsze jest dobra pogoda do tańca! Dla chcącego nic trudnego! - mówili młodzi ludzie jeszcze przed rozpoczęciem poloneza. A śnieg sprawił nam niespodziankę - na czas tańca przestał padać.
Polonez na Starym Rynku
Fot. Dominik Dziecinny / Agencja Gazeta
Polonez na Starym Rynku
Ósmy polonez zorganizowany przez "Gazetę" przy współpracy Urzędu Miasta i Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki zaczął się o godz. 13. Mimo naszych obaw co do mało sprzyjającej aury, młodzież nadciągała ze wszystkich stron Starego Rynku.

- Kto jest tu drugi raz, ręka do góry - żartował ubrany w strój z epoki Janusz Wielgosz, tancerz i wodzirej z Łodzi, który po raz kolejny poprowadził poloneza płockich maturzystów. Na szczęście rękę podniósł tylko on.

Ruszyliśmy od strony fary. W pierwszej czwórce szli prezydent Andrzej Nowakowski, który objął nasz taniec honorowym patronatem oraz jego zastępca Roman Siemiątkowski. Później wodzirej zakomenderował: dwójka w lewo, dwójka w prawo.


- A teraz zrobimy coś, czego jeszcze nigdy nie udało mi się zrobić ani w Płocku, ani w żadnym innym mieście, w których prowadzę polonezy organizowane przez "Gazetę" - powiedział tajemniczo Janusz Wielgosz. Chodziło o... tunel.

- Wyżej rączki! - śmiały się pary, które zgięte w pół przechodziły pod podniesionymi rękami innych. A trzeba przyznać, że tunel był wyjątkowo długi, wszak do tańca ruszyło blisko 400 osób!

Potem pary łączyły się jeszcze w ósemki, a na koniec w szesnastki.

- Studniówka za wami, polonez na Starym Rynku już też. Niech ten taniec będzie dobrą wróżbą przed tym, co was czeka w najbliższej przyszłości - zwracał się do młodzieży Andrzej Nowakowski. - Niech nadchodząca matura będzie jednym z najprzyjemniejszych egzaminów. Niech otworzy wam bramy nie tylko najlepszych uczelni, ale i dorosłego życia.

Po życzeniach przyszedł czas na wspólne zdjęcie.

- Teraz wszyscy mówimy "marmolada" - znów puszczał oko Janusz Wielgosz.

Po "sesji" zdjęciowej każdy uczestnik poloneza odebrał pamiątkowy certyfikat. W jednej chwili wokół prezydenta zrobiło się tłoczno - wielu maturzystów chciało autograf.

Ktoś żartował, że certyfikat z takim podpisem zyska na wartości finansowej. Jakiś młodzieniec stwierdził zaś, że prezydent byłby jeszcze większą gwiazdą, gdyby przyjął zaproszenie do udziału w meczu piłki nożnej. - W każdej chwili - odparł Andrzej Nowakowski.


Zdjęcie z poloneza w formie plakatu znajdziecie w piątkowej "Gazecie".

Dziękujemy za pomoc w organizacji poloneza: Muniserwisowi, Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego oraz straży miejskiej.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy