Różal rozmawia z duchami, Stalinem i Szatanem
16.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 08:45
W Polsce wk... mnie obłuda przy wielkich tragediach. Spada samolot, umiera papież, wszyscy płaczą, niedługo potem znów biorą się za łby. Na ch... ta udawana żałoba? - pyta Marcin "Różal" Różalski, 34-letni płocczanin, podwójny mistrz świata w kick-boxingu. W tym miesiącu czeka go walka życia
Marcin Różalski jest byłym mistrzem świata organizacji ISKA (2007 r.) i WKA (2008 r.) w formule K-1 - odmianie kick-boxingu, w której dozwolone są wszelkie techniki bokserskie (nie wolno uderzać łokciem), obrotowe uderzenia pięścią, kopnięcia i ciosy kolanami bez względu na wysokość. 25 lutego w Orlen Arenie, podczas gali Konfrontacji Sztuk Walki (KSW), zmierzy się z Francuzem Jerome Le Bannerem, także eksmistrzem świata w K-1 organizacji ISKA - uważanego za żywą legendę sztuk walki. To będzie pojedynek wieczoru. Ojciec Marcina, Zygmunt, jest prezesem płockiego Centrum Sportów Walki i znanym płockim kolekcjonerem.
Rafał Kowalski: Boisz się?
Marcin Różalski: Pytasz o sport czy życie prywatne? Bo jak o sport, nie boję się nikogo, nawet Jerome Le Bannera. Szacunek tak, nie strach.
Jesteś szczery czy założyłeś maskę?
- Wiesz, nie po to w przeszłości wiele razy rezygnowałem z imprez kosztem treningów. Nie opierd... się na nich, wylewając kubły potu. Pilnuję wagi, kondycji, odżywiania. Mam pewność, że podczas przygotowań robię wszystko, co w mojej mocy. Dlatego wchodzę na ring z czystym sumieniem, by jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności. To jest, k..., sens mojego życia.
Poza ringiem też się nie boisz?
- Kiedy masz wziąć ślub, czekasz na narodziny swojego dziecka albo operację kogoś bliskiego, jest niepewność, jak to będzie. Ale najbardziej boję się bezradności. Tego, że będę sparaliżowany i bez pomocy nie poradzę sobie z prostymi sprawami. Już byłem w takiej sytuacji.
Kiedy?
- 9 lipca 1986 r. Tę datę sobie wytatuowałem...
Dużo masz tych tatuaży.
- Bez przesady, jakieś prześwity są. Tatuaże są dla mnie barierą ochronną, pozwalają nie ginąć w tłumie, niektóre przypominają o ważnych sprawach. Tamtego dnia jechałem z kumplem nad jezioro w Grabinie. Uderzył we mnie samochód z jakimś kretynem za kierownicą, wylądowałem w szpitalu z uszkodzonym kręgosłupem. Wyszedłem z tego. Dzięki ogromnej chęci powrotu do treningów i moim rodzicom. Leżałem w Konstancinie, a tato, nie zważając na nic, przyjeżdżał do mnie codziennie. Wyobrażasz sobie, k...? Codziennie!
Modliłeś się o zdrowie?
- Nie modlę się w żadnej sytuacji. Nie wierzę w żadną religię instytucjonalną, według mnie mnóstwo w niej obłudy. Moim bogiem jest przyroda, dlatego mocno wkur... się, kiedy widzę śmieci w lesie. Jednemu czy drugiemu idiocie nie chce się wyrzucić śmieci do kosza, lepiej zostawić je przy drodze. Czy ktoś taki jest normalny? Lubię rozmawiać z drzewami, z duchami przodków. Ktoś powie, że to pogańskie, ale mam to w dupie.
Twój ojciec i ty... Podobieństwa waszego hobby kończą się na słowie "kopanie". Ty kopiesz przeciwników na ringu, on "kopie" w poszukiwaniu cennych monet i pocztówek.
- Chyba nie jesteś z tych, którzy widząc gościa wytatuowanego i walczącego na ringu, myśli sobie: "Ten koleś gotów jest zjeść kota żywcem przy najostrzejszych utworach Metalliki"?
A jesteś w stanie?
- Zbyt kocham zwierzęta. I może nie podzielam hobby ojca, ale bardzo je szanuję. I jak on interesuję się historią. Nie mam na myśli dat. Gdybyś obudził mnie w środku nocy i zapytał, kiedy był pierwszy rozbiór Polski, nie dowiedziałbyś się. Po ch... mi taka wiedza. Ale za to byłem w szoku, kiedy dowiedziałem się niedawno, że w armii Andersa pod Monte Cassino walczył miś Wojtek. To dopiero historia! Zwierzęta są często bardziej inteligentne od ludzi.
Kochasz zwierzę bardziej od człowieka?
- Pies nie zapuka do drzwi i nie zapyta, czy może wejść. Potrzebuje niewiele do życia, w zamian potrafi bezgranicznie kochać, nie opuści właściciela nawet po jego śmierci. Kiedy więc słyszę, że ktoś wyrzuca psa z domu albo znęca się nad nim, takiemu debilowi mam ochotę zrobić piekło. Albo tym, którzy robią eksperymenty na zwierzakach tylko po, by jakiś goguś mógł potem używać dezodorantu. Z tym piekłem nie żartuję, możesz to napisać i jeszcze podkreślić.
Rafał Kowalski: Boisz się?
Marcin Różalski: Pytasz o sport czy życie prywatne? Bo jak o sport, nie boję się nikogo, nawet Jerome Le Bannera. Szacunek tak, nie strach.
Jesteś szczery czy założyłeś maskę?
- Wiesz, nie po to w przeszłości wiele razy rezygnowałem z imprez kosztem treningów. Nie opierd... się na nich, wylewając kubły potu. Pilnuję wagi, kondycji, odżywiania. Mam pewność, że podczas przygotowań robię wszystko, co w mojej mocy. Dlatego wchodzę na ring z czystym sumieniem, by jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności. To jest, k..., sens mojego życia.
Poza ringiem też się nie boisz?
- Kiedy masz wziąć ślub, czekasz na narodziny swojego dziecka albo operację kogoś bliskiego, jest niepewność, jak to będzie. Ale najbardziej boję się bezradności. Tego, że będę sparaliżowany i bez pomocy nie poradzę sobie z prostymi sprawami. Już byłem w takiej sytuacji.
Kiedy?
- 9 lipca 1986 r. Tę datę sobie wytatuowałem...
Dużo masz tych tatuaży.
- Bez przesady, jakieś prześwity są. Tatuaże są dla mnie barierą ochronną, pozwalają nie ginąć w tłumie, niektóre przypominają o ważnych sprawach. Tamtego dnia jechałem z kumplem nad jezioro w Grabinie. Uderzył we mnie samochód z jakimś kretynem za kierownicą, wylądowałem w szpitalu z uszkodzonym kręgosłupem. Wyszedłem z tego. Dzięki ogromnej chęci powrotu do treningów i moim rodzicom. Leżałem w Konstancinie, a tato, nie zważając na nic, przyjeżdżał do mnie codziennie. Wyobrażasz sobie, k...? Codziennie!
Modliłeś się o zdrowie?
- Nie modlę się w żadnej sytuacji. Nie wierzę w żadną religię instytucjonalną, według mnie mnóstwo w niej obłudy. Moim bogiem jest przyroda, dlatego mocno wkur... się, kiedy widzę śmieci w lesie. Jednemu czy drugiemu idiocie nie chce się wyrzucić śmieci do kosza, lepiej zostawić je przy drodze. Czy ktoś taki jest normalny? Lubię rozmawiać z drzewami, z duchami przodków. Ktoś powie, że to pogańskie, ale mam to w dupie.
Twój ojciec i ty... Podobieństwa waszego hobby kończą się na słowie "kopanie". Ty kopiesz przeciwników na ringu, on "kopie" w poszukiwaniu cennych monet i pocztówek.
- Chyba nie jesteś z tych, którzy widząc gościa wytatuowanego i walczącego na ringu, myśli sobie: "Ten koleś gotów jest zjeść kota żywcem przy najostrzejszych utworach Metalliki"?
A jesteś w stanie?
- Zbyt kocham zwierzęta. I może nie podzielam hobby ojca, ale bardzo je szanuję. I jak on interesuję się historią. Nie mam na myśli dat. Gdybyś obudził mnie w środku nocy i zapytał, kiedy był pierwszy rozbiór Polski, nie dowiedziałbyś się. Po ch... mi taka wiedza. Ale za to byłem w szoku, kiedy dowiedziałem się niedawno, że w armii Andersa pod Monte Cassino walczył miś Wojtek. To dopiero historia! Zwierzęta są często bardziej inteligentne od ludzi.
Kochasz zwierzę bardziej od człowieka?
- Pies nie zapuka do drzwi i nie zapyta, czy może wejść. Potrzebuje niewiele do życia, w zamian potrafi bezgranicznie kochać, nie opuści właściciela nawet po jego śmierci. Kiedy więc słyszę, że ktoś wyrzuca psa z domu albo znęca się nad nim, takiemu debilowi mam ochotę zrobić piekło. Albo tym, którzy robią eksperymenty na zwierzakach tylko po, by jakiś goguś mógł potem używać dezodorantu. Z tym piekłem nie żartuję, możesz to napisać i jeszcze podkreślić.
1
2
następne »
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Różal rozmawia z duchami, Stalinem i Szatanem
klerykk
16.02.12, 22:00
"Momentami już nie mogę patrzeć na swoją gębę na plakatach, billboardach czy w telewizji. Serio"nie jesteś sam»
-
Różal rozmawia z duchami, Stalinem i Szatanem
gumix8088
17.02.12, 07:43
"Różal rozmawia z duchami, Stalinem i Szatanem" Ręce opadają jak czytam nagłówki tych artykułów. Różal rozmawia z przodkami ,a nie ze Stalinem i Szatanem. Niech Pan redaktor przeczyta »
-
Różal rozmawia z duchami, Stalinem i Szatanem
oktagonplock.pl
17.02.12, 12:12
Ekipa Oktagonu z Królewieckiej 20 życzy będzie kibicować "Różalowi".Życzymy sukcesu i zapraszamy.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
