Bilfinger Berger zaczął zabezpieczać molo. Ale rozbiórki obiekt nie uniknie

Hubert Woźniak
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 19:32
A A A Drukuj
Wykonawca obiektu zaczął poprawiać pale, podpierające prowadzący na molo podest. Robi to w ramach gwarancji. Miejski Zespół Obiektów Sportowych wciąż czeka na projekt jego rozbiórki.
Wykonawca molo, w ramach gwarancji, zdecydował się poprawić nalewki na betonowych podporach.
Fot. Piotr Augustyniak / Agencja
Wykonawca molo, w ramach gwarancji, zdecydował się poprawić nalewki na betonowych podporach.
Prowadzący na zamknięte molo podest czeka na naprawę. Uszkodzonych jest 13 podpierających go pali (14. przewrócił się). Straciły one połączenie ze stalową konstrukcją podestu. Jeśli ten fragment konstrukcji molo zaatakuje gruba kra, może pale poprzewracać.

Obiekt pozostaje wyłączony z użytkowania, a między inwestorem (Urząd Miasta), wykonawcą (Bilfinger Berger) i projektantem (poznańskie biuro MCS) trwa spór o to, kto ponosi za ten stan odpowiedzialność. Administrator obiektu - Miejski Zespół Obiektów Sportowych - wezwał w międzyczasie wykonawcę do naprawy w ramach gwarancji, zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa i zamówił ekspertyzę, wyjaśniającą przyczynę uszkodzeń.

Eksperci z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów wskazali na błąd po stronie projektanta i na drobne niedoróbki po stronie wykonawcy. Te ostatnie to właśnie sposób łączenia pali z konstrukcją podestu. Nie zostały one wbite z taką precyzją, by ich końce znalazły się idealnie na jednym poziomie, to prawie niemożliwe. Wykonawca dorobił więc nadlewki, ale posłużył się takimi materiałami, jak potłuczone ceramiczne dachówki, które zalał betonem.

We wtorek Bilfinger Berger przystąpił do prac w ramach gwarancji, ale nie oznaczają one jeszcze rozbiórki podestu.

- Wykonujemy naprawę nadlewek na palach - oświadczył Mateusz Gdowski z Bilfinger Berger. - Między palami a stalową konstrukcją podestu wykonamy dodatkowe elementy stalowe. Zrobimy to na 13 uszkodzonych palach.

Prace te na pewno wzmocnią konstrukcję. Zdaniem wykonawcy jednak nie zabezpieczą jej całkowicie. W Bilfinger Berger podkreślają, że wykonali obiekt zgodnie z projektem i nie ponoszą odpowiedzialności za to, że projektant nie uwzględnił naporu kry na podpierające podest pale.

Zdaniem dyrektora MZOS-u Andrzeja Zarębskiego rozpoczęta we wtorek naprawa to doraźne rozwiązanie, które - być może - zabezpieczy molo przed działaniem kry.

Rozbiórki, oczywiście częściowej, obiekt nie uniknie. MZOS czeka na projekt, według którego będzie mógł ją przeprowadzić. Dokumentacja ta jest już na ukończeniu. Molo będzie bezpieczne dopiero wtedy, gdy podest zostanie całkowicie rozebrany. Żadne doraźne naprawy nie dają gwarancji, że obiekt oprze się żwywiołowi.

Potem trzeba będzie opracować projekt odbudowy podestu, być może także przebudowy wraz z fragmentem wiślanego nadbrzeża.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów