Lew zaatakował. Wydarzyło się 29 kwietnia...
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Pisaliśmy w "Gazecie":
Kiedy miał rok, musiał wyjechać z Płocka, bo w zoo nie było dość miejsca dla dwóch samców. Od wczoraj znów tu jest, objął schedę po starym lwie, który padł jako 21-letni staruszek
Młody lew ma teraz 6 lat i niezwykłe jak na króla zwierząt imię Bączek. - Przyjechał we wtorek w nocy ze zwierzyńca w Nowym Tomyślu pod Poznaniem, gdzie został oddany w depozyt - mówi dyrektor zoo Aleksander Niweliński.
Wczoraj rano Bączek został wpuszczony na wybieg, do dwóch kilkuletnich samic. Lwice początkowo próbowały pokazać nowemu, kto jest gospodarzem, już szykowały się do ataku. Ale kilka groźnych pomruków i pacnięć ciężką łapą ustaliło od razu właściwą w lwim stadzie hierarchię.
- Na razie wszystkie trzy koty będą w obecnej klatce, która jest i tak sporo powiększona - mówi Niweliński. - Ale już w przyszłym roku planujemy powiększyć lwom przestrzeń życiową.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Lew zaatakował. Wydarzyło się 29 kwietnia...
music22
29.04.11, 12:57
no tak a o zdobyciu puchar i super pucharu polski w 2006 nożnych to nie łaska napisać o 5 a potem 4 miejscu w lidze tez nie, i swietnym dopingu na stadionie i atmosferze jak po koncowym »


