Budowa nowego mostu - są zarzuty NIK
2009-03-02
, aktualizacja: 02.03.2009 19:42
Przy budowie nowego mostu straciliśmy, w różnej formie - od utraty unijnej dotacji po niewyegzekwowanie od wykonawcy kar za opóźnienia - prawie 60 mln zł - twierdzi poseł PO Andrzej Nowakowski. Powołuje się na zakończoną niedawno kontrolę NIK
Wczoraj nie ukrywał, że to on w sierpniu ub.r. poprosił NIK o skontrolowanie inwestycji pod nazwą "Budowa drugiej przeprawy przez Wisłę w Płocku wraz z drogami dojazdowymi".
Kontroler miał sprawdzić wszystko - od momentu rozpoczęcia przygotowań w 1999 r. do zakończenia prac na powstającym odcinku drogi dojazdowej z Tokar do Ciechomic. Nie zrobił tylko tego ostatniego, bo założył, że skończy pracę do końca listopada, równolegle z wykonawcą tej drogi. Tymczasem termin oddania tej szosy do użytku ratusz zaczął przesuwać i przesuwać, i dziś wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie on oddany do użytku.
NIK przesłał już protokół pokontrolny do urzędu miasta, czeka, aż samorząd ustosunkuje się do zawartych w nim zarzutów. A te są dość poważne. Wczoraj na konferencji prasowej poseł Andrzej Nowakowski ujawnił treść pisma-odpowiedzi, jakie otrzymał od wiceprezesa NIK Jacka Kościelniaka. Wystąpienie to jest informacją na temat tego, co NIK odkrył.
"Wyniki kontroli dały podstawę do negatywnej oceny działalności Urzędu Miasta Płocka" - czytamy w dokumencie.
Co nie spodobało się Najwyższej Izbie Kontroli?
---- Brak udokumentowanego prawa własności gruntów pod budowę odcinka dojazdów z Tokar do Ciechomic.
Konsekwencją tego było odrzucenie wniosku o unijną dotację w wysokości 57,8 mln zł. Wykup gruntów pod tę drogę powinien zakończyć się w 2003 r, faktycznie skończył się w połowie 2005 r. (w tym czasie dwa wnioski o dotację zostały już odrzucone).
---- Błędy w dokumentacji przetargowej na budowę pierwszego etapu dojazdów.
Powstało wówczas opóźnienie, którego efektem był most, na który nie można było wjechać. Przypomnijmy: przeprawa już stała, a budowa dróg dojazdowych jeszcze się nie zaczęła. NIK zauważył, że koszty utrzymania nieużytkowanego mostu sięgnęły 100 tys. zł, a 12-miesięczna gwarancja upłynęła rok przed włączeniem przeprawy do ruchu.
---- Opóźnienia w przetargach na budowę ostatniego odcinek dojazdów (Tokary-Ciechomice) i wszczęcie postępowania przetargowego dopiero pół roku po uzyskaniu pozwolenia na budowę.
---- Niezweryfikowana data zakończenia budowy samego mostu i brak ewentualnych kar umownych dla wykonawcy.
NIK zauważył, że 25 października 2005 r., czyli w dniu, w którym upływał termin zakończenia budowy mostu, został także podpisany protokół wykonania nawierzchni. Zakończenie całości robót zostało potwierdzone pod tą samą datą w dzienniku budowy. W związku z tym zaczęło się ostateczne rozliczanie z wykonawcą. Tymczasem są dokumenty, które mówią, że prace faktycznie jeszcze trwały - do 12 listopada. Gdyby tak było - ratusz powinien naliczyć ponad 1,76 mln zł kar umownych.
---- Niewyegzekwowanie od wykonawcy usunięcia wad i usterek. NIK zauważył m.in., że nawierzchnia mostu - ta, na której podskakujemy jadąc - jest po prostu wadliwa. Ratusz odebrał ją bez zastrzeżeń, mimo że pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg sygnalizowali, że nierówności są za duże. Zauważyli, że sięgają one 15 mm, tymczasem normy dopuszczają najwyżej 4 mm. "Powyższe potwierdziły również wyniki oględzin - czytamy w piśmie - dokonane przy udziale powołanego przez NIK specjalisty z budowy dróg. Nierówności, znaczna niejednorodność materiału oraz ubytki wynikają z faktu, że nawierzchnię wykonano w niesprzyjających jesiennych warunkach pogodowych. W ocenie NIK wykonanie nawierzchni w takich warunkach było nieuzasadnione, tym bardziej że uruchomienie przeprawy, z powodu braku dojazdów do mostu przewidywano nie wcześniej niż za kilkanaście miesięcy.
Ale żeby nie było tylko źle, pismo także chwali urząd. Wprawdzie za usterkę NIK uznał uruchomienie wadliwej sygnalizacji świetlnej na rondzie im. Wojska Polskiego (popularny dzwon), ale światła te zostały przebudowane i po ponownym włączeniu nie korkują już miasta. Kontroler chwali też samorząd za uregulowanie stanu własności gruntów pod pierwszy etap budowy dojazdów oraz za wykorzystanie unijnych środków do przebudowy ul. Wyszogrodzkiej.
W ratuszu informują, że piszą "obszerną odpowiedź" na zarzuty NIK.
Andrzej Nowakowski...
... podczas poniedziałkowej konferencji prasowej mówił: - To kuriozalne, że urząd miasta wiedział od swoich drogowców z MZD, że nawierzchnia mostu jest wadliwa, a mimo to ją odebrał. Zapytałem NIK, co zamierza dalej. Bo niepoliczenie kar za nieterminowe zakończenie budowy oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach budowy to powody do tego, by zawiadomić prokuraturę. Wiem, że ratusz ma jeszcze czas na ustosunkowanie się do zarzutów zawartych w protokole. Wystąpiłem już o pozostałe dokumenty, czyli o protokół i odpowiedź samorządu, bo w pismach, które dotychczas otrzymałem, nie ma ani jednego nazwiska. A z chęcią dowiedziałbym się, kto za to wszystko odpowiada.
Kontroler miał sprawdzić wszystko - od momentu rozpoczęcia przygotowań w 1999 r. do zakończenia prac na powstającym odcinku drogi dojazdowej z Tokar do Ciechomic. Nie zrobił tylko tego ostatniego, bo założył, że skończy pracę do końca listopada, równolegle z wykonawcą tej drogi. Tymczasem termin oddania tej szosy do użytku ratusz zaczął przesuwać i przesuwać, i dziś wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie on oddany do użytku.
NIK przesłał już protokół pokontrolny do urzędu miasta, czeka, aż samorząd ustosunkuje się do zawartych w nim zarzutów. A te są dość poważne. Wczoraj na konferencji prasowej poseł Andrzej Nowakowski ujawnił treść pisma-odpowiedzi, jakie otrzymał od wiceprezesa NIK Jacka Kościelniaka. Wystąpienie to jest informacją na temat tego, co NIK odkrył.
"Wyniki kontroli dały podstawę do negatywnej oceny działalności Urzędu Miasta Płocka" - czytamy w dokumencie.
Co nie spodobało się Najwyższej Izbie Kontroli?
---- Brak udokumentowanego prawa własności gruntów pod budowę odcinka dojazdów z Tokar do Ciechomic.
Konsekwencją tego było odrzucenie wniosku o unijną dotację w wysokości 57,8 mln zł. Wykup gruntów pod tę drogę powinien zakończyć się w 2003 r, faktycznie skończył się w połowie 2005 r. (w tym czasie dwa wnioski o dotację zostały już odrzucone).
---- Błędy w dokumentacji przetargowej na budowę pierwszego etapu dojazdów.
Powstało wówczas opóźnienie, którego efektem był most, na który nie można było wjechać. Przypomnijmy: przeprawa już stała, a budowa dróg dojazdowych jeszcze się nie zaczęła. NIK zauważył, że koszty utrzymania nieużytkowanego mostu sięgnęły 100 tys. zł, a 12-miesięczna gwarancja upłynęła rok przed włączeniem przeprawy do ruchu.
---- Opóźnienia w przetargach na budowę ostatniego odcinek dojazdów (Tokary-Ciechomice) i wszczęcie postępowania przetargowego dopiero pół roku po uzyskaniu pozwolenia na budowę.
---- Niezweryfikowana data zakończenia budowy samego mostu i brak ewentualnych kar umownych dla wykonawcy.
NIK zauważył, że 25 października 2005 r., czyli w dniu, w którym upływał termin zakończenia budowy mostu, został także podpisany protokół wykonania nawierzchni. Zakończenie całości robót zostało potwierdzone pod tą samą datą w dzienniku budowy. W związku z tym zaczęło się ostateczne rozliczanie z wykonawcą. Tymczasem są dokumenty, które mówią, że prace faktycznie jeszcze trwały - do 12 listopada. Gdyby tak było - ratusz powinien naliczyć ponad 1,76 mln zł kar umownych.
---- Niewyegzekwowanie od wykonawcy usunięcia wad i usterek. NIK zauważył m.in., że nawierzchnia mostu - ta, na której podskakujemy jadąc - jest po prostu wadliwa. Ratusz odebrał ją bez zastrzeżeń, mimo że pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg sygnalizowali, że nierówności są za duże. Zauważyli, że sięgają one 15 mm, tymczasem normy dopuszczają najwyżej 4 mm. "Powyższe potwierdziły również wyniki oględzin - czytamy w piśmie - dokonane przy udziale powołanego przez NIK specjalisty z budowy dróg. Nierówności, znaczna niejednorodność materiału oraz ubytki wynikają z faktu, że nawierzchnię wykonano w niesprzyjających jesiennych warunkach pogodowych. W ocenie NIK wykonanie nawierzchni w takich warunkach było nieuzasadnione, tym bardziej że uruchomienie przeprawy, z powodu braku dojazdów do mostu przewidywano nie wcześniej niż za kilkanaście miesięcy.
Ale żeby nie było tylko źle, pismo także chwali urząd. Wprawdzie za usterkę NIK uznał uruchomienie wadliwej sygnalizacji świetlnej na rondzie im. Wojska Polskiego (popularny dzwon), ale światła te zostały przebudowane i po ponownym włączeniu nie korkują już miasta. Kontroler chwali też samorząd za uregulowanie stanu własności gruntów pod pierwszy etap budowy dojazdów oraz za wykorzystanie unijnych środków do przebudowy ul. Wyszogrodzkiej.
W ratuszu informują, że piszą "obszerną odpowiedź" na zarzuty NIK.
Andrzej Nowakowski...
... podczas poniedziałkowej konferencji prasowej mówił: - To kuriozalne, że urząd miasta wiedział od swoich drogowców z MZD, że nawierzchnia mostu jest wadliwa, a mimo to ją odebrał. Zapytałem NIK, co zamierza dalej. Bo niepoliczenie kar za nieterminowe zakończenie budowy oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach budowy to powody do tego, by zawiadomić prokuraturę. Wiem, że ratusz ma jeszcze czas na ustosunkowanie się do zarzutów zawartych w protokole. Wystąpiłem już o pozostałe dokumenty, czyli o protokół i odpowiedź samorządu, bo w pismach, które dotychczas otrzymałem, nie ma ani jednego nazwiska. A z chęcią dowiedziałbym się, kto za to wszystko odpowiada.
- 48 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Budowa nowego mostu - są zarzuty NIK
grande_pe
02.03.09, 22:15
Czyżby ktoś w końcu dobrał się do tyłka jaśnie panom wielmożom, czy też może totylko pozory? Jeśli to pierwsze - głęboki ukłon w stronę pana Nowakowskiego»
-
Po szkodzie to i głupiec jest mędrcem
henrykkreuz
03.03.09, 11:22
Żadne to odkrycia, np. jakość była znana od pierwszej jazdy mostem, a inne w trakcie budowy.Bardziej mnie interesuje co Pan Panie Lewandowski robił wtedy, czy był Pan radnym i jakie podjął »
-
Budowa nowego mostu - są zarzuty NIK
mat58
03.03.09, 22:42
Dobrze, że wierzchołek góry lodowej udało się pokazać!Teraz czas na niższe poziomy!Brawo Panie Andrzeju!!!»
Najczęściej czytane24 htydzień





