10. jubileuszowa kwesta zakończona
01.11.2009
, aktualizacja: 01.11.2009 20:21
Nie będzie problemu z odrestaurowaniem żadnego z pomników, na który w weekend kwestowaliśmy. 10. jubileuszowa kwesta "Starówki Płockiej" i "Gazety" okazała się kolejnym olbrzymim sukcesem. Zebraliśmy ponad 35 tys. zł
W tym roku przeciwnikiem akcji "Ratujmy Płockie Powązki" okazał się jednak kalendarz. Sobotę wielu płocczan potraktowało jak zwykły dzień i na cmentarzach nie było zbyt wielu odwiedzających groby bliskich. Nasi kwestarze jednak ciężko pracowali.
Jednym z najbardziej aktywnych okazał się w sobotę były minister skarbu i poseł Wojciech Jasiński. Nie było osoby, której pozwolił przejść spokojnie obok siebie. Ponad 500 zł wyjęte z ministerialnej puszki na długo było największą kwotą zebraną w sobotę.
Wojciecha Jasińskiego pobiła jednak minister Julia Pitera (ponad 700 zł), by z kolei ulec zaangażowaniu dyrektora płockiego zoo Aleksandra Niwelińskiego (1,2 tys. zł). Ale dodajmy, że ten ostatni wyciągnął datki nawet od pilnujących porządku policjantów.
Dość dużą popularnością cieszył się też przygotowany na jubileuszową kwestę upominek: miedziany dziesiątak, który specjalnie dla akcji podarowało Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. Choć dodajmy, że aby go otrzymać, należało wrzucić do puszki więcej niż 20 zł.
Sobotnią kwestę zakończyliśmy kwotą nieco ponad 9 tys. zł.
Znacznie lepiej było w niedzielę. Z puszek historyka IPN Jacka Pawłowicza czy Andrzeja Milke wyjmowaliśmy dobrze ponad tysiąc złotych. Po dokładnym liczeniu okazało się, że Pawłowicz zebrał ponad 2 tysiące. Jolanta Szymanek-Deresz przyniosła ponad 800 zł. Ale najprzyjemniejsza przygoda spotkała chyba przewodniczącego rady miasta Tomasza Korgę. Podeszła do niego starsza płocczanka, która oddzielnie wręczyła torebkę pełną drobnych monet i oświadczyła, że są to pieniądze, które jej wnuk cały rok zbierał na ratowanie zabytkowych pomników na płockich nekropoliach i prosił, by je teraz przekazać. Po przeliczeniu paczki grosiaków okazało się, że było to ponad 12 zł. Piękny i wzruszający gest.
Płocczanie nie zawiedli. Jak zawsze - najchętniej reagowali na widok naszych kwestarzy ludzie starsi i wyraźnie mniej zamożni. Ale nie tylko. Spotkaliśmy się z wieloma gestami sympatii. W południe w sztabie akcji odwiedził nas - podobnie jak w ubiegłym roku - biskup płocki Piotr Libera.
- Płocczanie bardzo sympatycznie reagowali na kwestarzy, przez 10 lat akcja utrwaliła się w ich pamięci, ludzie już ją dobrze znają i pokazują, że jest potrzebna - komentował zbiórkę radny Wiesław Kossakowski (z jego puszki wyjęliśmy ponad 600 zł). - Choć zdarzyło mi się otrzymać kilka większych nominałów, to jednak bardzo wiele osób wrzucało chętnie, ale drobne pieniądze, podkreślając, iż to prawdziwy "wdowi grosz". To jedyna różnica w porównaniu z latami poprzednimi - dodał.
W południe wiadomo już było, że mamy ponad 20 tys. zł, a kwestarze wciąż pracowali. O datki dzielnie "bili się" szef płockiej Solidarności Wojciech Kępczyński i społecznik Zenon Dylewski. Poseł Andrzej Nowakowski specjalnie dotarł wieczorem, żeby jeszcze dla nas zbierać. Gdy ruszał w kierunku cmentarzy, w kasie akcji została przekroczona granica 30 tys. zł.
Gdy zamykaliśmy ten numer "Gazety", mieliśmy już ponad 35 tys. zł, a dwie puszki jeszcze "chodziły".
Nie da się ukryć, że to znacznie mniej niż w rekordowym ubiegłym roku, gdy z kwestarskich puszek wyjęliśmy ponad 43 tys. zł. Jednak zebrana kwota jest bardzo duża i co najważniejsze - całkowicie wystarczy na pomniki, które w tym roku wytypowaliśmy do renowacji. Przypomnijmy, że zbieraliśmy na:
-- nagrobek Haliny i Stefana Rutskich, płocczan zasłużonych dla miasta i Towarzystwa Naukowego Płockiego, którzy uporządkowali przywieziony ze Skępego księgozbiór i dali początek Biblioteki im. Zielińskich.
-- pomnik ks. Kazimierza Andrzeja Starościńskiego - twórcy hejnału płockiego. Od jego śmierci mija w tym roku akurat 50 lat.
-- dokończenie renowacji grobu Michała du Laurans, którego umiejętnemu postępowaniu z hitlerowcami miasto zawdzięcza ocalenie zbiorów Muzeum Diecezjalnego, katedralnego skarbca oraz księgozbioru im. Zielińskich przed zrabowaniem i wywiezieniem do rzeszy.
Dodajmy też, że zakończenie kwesty nie oznacza zakończenia całej zbiórki. Do końca kwietnia otwarte pozostaje konto akcji "Ratujmy Płockie Powązki", na które nieraz wpływały datki od osób prywatnych i dużych sponsorów.
Dodatkowo, na najbliższą sobotę Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego, zaprasza do placówki przy Tumskiej na aukcję limitowanej serii jubileuszowych 30 srebrnych i 10 złotych dziesiątaków (początek - godz. 16). Dochód oczywiście trafi do kasy akcji.
Jest więc pewne, że zebrana kwota powiększy się. Może się wówczas okazać, że stać nas na renowację jeszcze jednego zabytkowego pomnika.
Można wpłacać
Bankowe konto akcji "Ratujmy Płockie Powązki" - Stowarzyszenie "Starówka Płocka" Kredyt Bank SA Oddział w Płocku, nr konta: 56 1500 1618 1216 1003 3362 0000
Jednym z najbardziej aktywnych okazał się w sobotę były minister skarbu i poseł Wojciech Jasiński. Nie było osoby, której pozwolił przejść spokojnie obok siebie. Ponad 500 zł wyjęte z ministerialnej puszki na długo było największą kwotą zebraną w sobotę.
Wojciecha Jasińskiego pobiła jednak minister Julia Pitera (ponad 700 zł), by z kolei ulec zaangażowaniu dyrektora płockiego zoo Aleksandra Niwelińskiego (1,2 tys. zł). Ale dodajmy, że ten ostatni wyciągnął datki nawet od pilnujących porządku policjantów.
Dość dużą popularnością cieszył się też przygotowany na jubileuszową kwestę upominek: miedziany dziesiątak, który specjalnie dla akcji podarowało Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. Choć dodajmy, że aby go otrzymać, należało wrzucić do puszki więcej niż 20 zł.
Sobotnią kwestę zakończyliśmy kwotą nieco ponad 9 tys. zł.
Znacznie lepiej było w niedzielę. Z puszek historyka IPN Jacka Pawłowicza czy Andrzeja Milke wyjmowaliśmy dobrze ponad tysiąc złotych. Po dokładnym liczeniu okazało się, że Pawłowicz zebrał ponad 2 tysiące. Jolanta Szymanek-Deresz przyniosła ponad 800 zł. Ale najprzyjemniejsza przygoda spotkała chyba przewodniczącego rady miasta Tomasza Korgę. Podeszła do niego starsza płocczanka, która oddzielnie wręczyła torebkę pełną drobnych monet i oświadczyła, że są to pieniądze, które jej wnuk cały rok zbierał na ratowanie zabytkowych pomników na płockich nekropoliach i prosił, by je teraz przekazać. Po przeliczeniu paczki grosiaków okazało się, że było to ponad 12 zł. Piękny i wzruszający gest.
Płocczanie nie zawiedli. Jak zawsze - najchętniej reagowali na widok naszych kwestarzy ludzie starsi i wyraźnie mniej zamożni. Ale nie tylko. Spotkaliśmy się z wieloma gestami sympatii. W południe w sztabie akcji odwiedził nas - podobnie jak w ubiegłym roku - biskup płocki Piotr Libera.
- Płocczanie bardzo sympatycznie reagowali na kwestarzy, przez 10 lat akcja utrwaliła się w ich pamięci, ludzie już ją dobrze znają i pokazują, że jest potrzebna - komentował zbiórkę radny Wiesław Kossakowski (z jego puszki wyjęliśmy ponad 600 zł). - Choć zdarzyło mi się otrzymać kilka większych nominałów, to jednak bardzo wiele osób wrzucało chętnie, ale drobne pieniądze, podkreślając, iż to prawdziwy "wdowi grosz". To jedyna różnica w porównaniu z latami poprzednimi - dodał.
W południe wiadomo już było, że mamy ponad 20 tys. zł, a kwestarze wciąż pracowali. O datki dzielnie "bili się" szef płockiej Solidarności Wojciech Kępczyński i społecznik Zenon Dylewski. Poseł Andrzej Nowakowski specjalnie dotarł wieczorem, żeby jeszcze dla nas zbierać. Gdy ruszał w kierunku cmentarzy, w kasie akcji została przekroczona granica 30 tys. zł.
Gdy zamykaliśmy ten numer "Gazety", mieliśmy już ponad 35 tys. zł, a dwie puszki jeszcze "chodziły".
Nie da się ukryć, że to znacznie mniej niż w rekordowym ubiegłym roku, gdy z kwestarskich puszek wyjęliśmy ponad 43 tys. zł. Jednak zebrana kwota jest bardzo duża i co najważniejsze - całkowicie wystarczy na pomniki, które w tym roku wytypowaliśmy do renowacji. Przypomnijmy, że zbieraliśmy na:
-- nagrobek Haliny i Stefana Rutskich, płocczan zasłużonych dla miasta i Towarzystwa Naukowego Płockiego, którzy uporządkowali przywieziony ze Skępego księgozbiór i dali początek Biblioteki im. Zielińskich.
-- pomnik ks. Kazimierza Andrzeja Starościńskiego - twórcy hejnału płockiego. Od jego śmierci mija w tym roku akurat 50 lat.
-- dokończenie renowacji grobu Michała du Laurans, którego umiejętnemu postępowaniu z hitlerowcami miasto zawdzięcza ocalenie zbiorów Muzeum Diecezjalnego, katedralnego skarbca oraz księgozbioru im. Zielińskich przed zrabowaniem i wywiezieniem do rzeszy.
Dodajmy też, że zakończenie kwesty nie oznacza zakończenia całej zbiórki. Do końca kwietnia otwarte pozostaje konto akcji "Ratujmy Płockie Powązki", na które nieraz wpływały datki od osób prywatnych i dużych sponsorów.
Dodatkowo, na najbliższą sobotę Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego, zaprasza do placówki przy Tumskiej na aukcję limitowanej serii jubileuszowych 30 srebrnych i 10 złotych dziesiątaków (początek - godz. 16). Dochód oczywiście trafi do kasy akcji.
Jest więc pewne, że zebrana kwota powiększy się. Może się wówczas okazać, że stać nas na renowację jeszcze jednego zabytkowego pomnika.
Można wpłacać
Bankowe konto akcji "Ratujmy Płockie Powązki" - Stowarzyszenie "Starówka Płocka" Kredyt Bank SA Oddział w Płocku, nr konta: 56 1500 1618 1216 1003 3362 0000
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
10. jubileuszowa kwesta zakończona
waga46
04.11.09, 14:27
Jesteśmy z mężem na emeryturze, daliśmy, jak co roku 10 zł. Nie jestem przekonana tak na 100 % do tej płockiej akcji. Patrzyłam na odnowione groby, nikt z nich nie zgarnął nawet liści. Czy »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
