Kusturica główną gwiazdą Cinemagic.pl!
06.05.2008
, aktualizacja: 06.05.2008 20:02
Program III edycji festiwalu Cinemagic.pl będzie pełen atrakcji, a otworzy go koncert wybitnego reżysera Emira Kusturicy. - Robimy, co możemy, żeby poprawić frekwencję, ale nie zamierzamy schodzić poniżej pewnego poziomu - mówili organizatorzy festiwalu na konferencji prasowej.
Tegoroczna edycja festiwalu "trzaskających krzeseł" lub "listy płac", jak o swojej imprezie mówią organizatorzy, odbędzie się w dniach 20-22 czerwca i jak co roku będzie odsłaniał kulisy produkcji filmowych. W tym roku festiwalowe atrakcje zaczną się tydzień wcześniej. W Płockiej Galerii Sztuki nastąpi wówczas otwarcie wystawy plakatu filmowego Jakuba Erolla, a także pamiątek reżysera Krzysztofa Zanussiego. Zanussi zresztą będzie główną polską gwiazdą festiwalu, a ostatniego dnia Cinemagic.pl odbędzie się jego benefis z okazji 50-lecia pracy artystycznej.
Od 16 do 20 czerwca w szkole muzycznej odbywać się będą projekcje wszystkich części filmowych przygód Harry'ego Pottera. - Chcemy, by festiwal cały czas się rozwijał i przyciągał wciąż nową publiczność. Szczególnie liczymy na młodych ludzi - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej pomysłodawca Cinemagic.pl Krzysztof Fus.
Ale nie Potter ze swoimi przyjaciółmi już przykuwa uwagę fanów. Festiwal zacznie się od mocnego uderzenia. Najpierw koncert zagra Lao Che, a potem jako główna gwiazda na scenie wystąpi Emir Kusturica razem ze swoją cygańską kapelą No Smoking Orchestra! Kusturica to jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów, laureat m.in. Złotej Palmy w Cannes. Jego filmy "Arizona Dream" czy "Underground" na trwałe wpisały się do historii kina. "Orkiestra niepalących" od kilku lat przygotowuje muzykę do wszystkich jego filmów. Grają skoczną bałkańską muzykę, z rockową energią i dużą ilością instrumentów dętych. Takiego koncertu przegapić po prostu nie można.
Na festiwalową sobotę organizatorzy zaplanowali dzień magii. W studiu Cinemagic.pl będą prowadzone rozmowy z ekspertami od dubbingu. Gościem będzie Sławomir Idziak, który był operatorem wielu hollywoodzkich hitów. Nie zabraknie też speców od efektów specjalnych. Dwa występy da Płocka Orkiestra Symfoniczna - przed południem zagra na żywo ścieżkę dźwiękową do prezentowanej na rynku animacji "Piotruś i wilk", która w tym roku zdobyła Oscara; wieczorny koncert to będzie gratka dla fanów muzyki filmowej autorstwa Johna Williamsa.
W niedzielę, oprócz Zanussiego, Starym Rynkiem będą rządziły seriale. W tym roku do Płocka zjadą wszyscy związani z najstarszą polską telenowelą "Klan", prowadzone są też rozmowy z realizatorami nowego serialu "39 i pół", który od kilku tygodni podbija TVN. - To będzie ciekawe porównać warsztat ludzi, którzy nad danym serialem pracują od lat, z tymi, którzy dopiero zaczynają - mówił Tadeusz Paradowicz, producent festiwalu. A w finale wystąpi jedna z lepszych irlandzkich grup folkowych Dervish.
Oprócz tego przez cały czas trwania Cinemagic.pl na Starym Rynku będzie grało kino nocne, a w szkole muzycznej będą pokazy filmów w ramach cyklu "Prawda i fabuła". Nie zabraknie też stałego festiwalowego repertuaru, czyli m.in. warsztatów montażu i pisania scenariuszy.
Tu nie będzie łupaniny
Program prezentuje się imponująco, jednak problemem - tak jak w zeszłym roku - może być frekwencja. - Staramy się nagłaśniać festiwal, jak możemy. Wiemy, że to, co proponujemy, jest z nieco innej półki, ale kiedy patrzę na "Hity na czasie", na których bawi się 60 tysięcy ludzi, zastanawiam się, co mamy robić? Karmić ludzi sieczką czy dawać im dobry produkt na najwyższym poziomie - zastanawia się Paradowicz. - Przychodząc do Płocka, od razu założyliśmy, że nie będziemy schlebiać prostym gustom, chcemy tutaj promować sztukę. Kusturica czy Lao Che to nie są artyści masowi, dla szerokiej rzeszy ludzi. Na pewno nie będzie u nas prostej łupaniny - dodaje Krzysztof Paduch, dyrektor Cinemagic.pl, a Fus dorzuca: - Gdyby liczba widzów była dla nas jedynym wyznacznikiem, wzięlibyśmy Dodę...
Jako przykład podawali koncert Anji Garbarek, który pod sceną obserwowało kilkadziesiąt osób. - W ocenie telewizji, która go transmitowała, to był najlepszy koncert od lat. Stałem wtedy na scenie i widziałem Grodzką, skarpę, a na nich pełno ludzi pijących piwo. Prawda jest też taka, że jeśli coś jest za darmo, to nie zawsze się to szanuje - wzdychał Paradowicz.
Na koniec spotkania spytaliśmy organizatorów o niedawną deklarację ratusza, że wszystkie imprezy będą bacznie obserwowane, i te, które nie wzbudzą zainteresowania, znikną z festiwalowej mapy Płocka. - Dajemy ludziom wartościowy produkt, mamy jeszcze dużo do zaoferowania w następnych latach i mamy nadzieję, że władze Płocka to docenią. Jeśli jednak będziemy musieli się rozstać, jest kilka innych miast, które wyraziły ochotę na organizację tej imprezy u siebie - zaznacza Krzysztof Paduch.
Od 16 do 20 czerwca w szkole muzycznej odbywać się będą projekcje wszystkich części filmowych przygód Harry'ego Pottera. - Chcemy, by festiwal cały czas się rozwijał i przyciągał wciąż nową publiczność. Szczególnie liczymy na młodych ludzi - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej pomysłodawca Cinemagic.pl Krzysztof Fus.
Ale nie Potter ze swoimi przyjaciółmi już przykuwa uwagę fanów. Festiwal zacznie się od mocnego uderzenia. Najpierw koncert zagra Lao Che, a potem jako główna gwiazda na scenie wystąpi Emir Kusturica razem ze swoją cygańską kapelą No Smoking Orchestra! Kusturica to jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów, laureat m.in. Złotej Palmy w Cannes. Jego filmy "Arizona Dream" czy "Underground" na trwałe wpisały się do historii kina. "Orkiestra niepalących" od kilku lat przygotowuje muzykę do wszystkich jego filmów. Grają skoczną bałkańską muzykę, z rockową energią i dużą ilością instrumentów dętych. Takiego koncertu przegapić po prostu nie można.
Na festiwalową sobotę organizatorzy zaplanowali dzień magii. W studiu Cinemagic.pl będą prowadzone rozmowy z ekspertami od dubbingu. Gościem będzie Sławomir Idziak, który był operatorem wielu hollywoodzkich hitów. Nie zabraknie też speców od efektów specjalnych. Dwa występy da Płocka Orkiestra Symfoniczna - przed południem zagra na żywo ścieżkę dźwiękową do prezentowanej na rynku animacji "Piotruś i wilk", która w tym roku zdobyła Oscara; wieczorny koncert to będzie gratka dla fanów muzyki filmowej autorstwa Johna Williamsa.
W niedzielę, oprócz Zanussiego, Starym Rynkiem będą rządziły seriale. W tym roku do Płocka zjadą wszyscy związani z najstarszą polską telenowelą "Klan", prowadzone są też rozmowy z realizatorami nowego serialu "39 i pół", który od kilku tygodni podbija TVN. - To będzie ciekawe porównać warsztat ludzi, którzy nad danym serialem pracują od lat, z tymi, którzy dopiero zaczynają - mówił Tadeusz Paradowicz, producent festiwalu. A w finale wystąpi jedna z lepszych irlandzkich grup folkowych Dervish.
Oprócz tego przez cały czas trwania Cinemagic.pl na Starym Rynku będzie grało kino nocne, a w szkole muzycznej będą pokazy filmów w ramach cyklu "Prawda i fabuła". Nie zabraknie też stałego festiwalowego repertuaru, czyli m.in. warsztatów montażu i pisania scenariuszy.
Tu nie będzie łupaniny
Program prezentuje się imponująco, jednak problemem - tak jak w zeszłym roku - może być frekwencja. - Staramy się nagłaśniać festiwal, jak możemy. Wiemy, że to, co proponujemy, jest z nieco innej półki, ale kiedy patrzę na "Hity na czasie", na których bawi się 60 tysięcy ludzi, zastanawiam się, co mamy robić? Karmić ludzi sieczką czy dawać im dobry produkt na najwyższym poziomie - zastanawia się Paradowicz. - Przychodząc do Płocka, od razu założyliśmy, że nie będziemy schlebiać prostym gustom, chcemy tutaj promować sztukę. Kusturica czy Lao Che to nie są artyści masowi, dla szerokiej rzeszy ludzi. Na pewno nie będzie u nas prostej łupaniny - dodaje Krzysztof Paduch, dyrektor Cinemagic.pl, a Fus dorzuca: - Gdyby liczba widzów była dla nas jedynym wyznacznikiem, wzięlibyśmy Dodę...
Jako przykład podawali koncert Anji Garbarek, który pod sceną obserwowało kilkadziesiąt osób. - W ocenie telewizji, która go transmitowała, to był najlepszy koncert od lat. Stałem wtedy na scenie i widziałem Grodzką, skarpę, a na nich pełno ludzi pijących piwo. Prawda jest też taka, że jeśli coś jest za darmo, to nie zawsze się to szanuje - wzdychał Paradowicz.
Na koniec spotkania spytaliśmy organizatorów o niedawną deklarację ratusza, że wszystkie imprezy będą bacznie obserwowane, i te, które nie wzbudzą zainteresowania, znikną z festiwalowej mapy Płocka. - Dajemy ludziom wartościowy produkt, mamy jeszcze dużo do zaoferowania w następnych latach i mamy nadzieję, że władze Płocka to docenią. Jeśli jednak będziemy musieli się rozstać, jest kilka innych miast, które wyraziły ochotę na organizację tej imprezy u siebie - zaznacza Krzysztof Paduch.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Kusturica główną gwiazdą Cinemagic.pl!
serbska.ksiezniczka
07.05.08, 12:06
A wiadomo o której ten koncert Kusturicy się zaczyna?»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
