Cinemagic: Między Zanussim a "Włatcami móch"

Mariusz Piotrowski
10.06.2008 , aktualizacja: 10.06.2008 20:34
A A A Drukuj
"Bardzo różnorodny program", "każdy znajdzie coś dla siebie" - te zaklęcia wygłaszają organizatorzy festiwalu zawodów filmowych Cinemagic.pl. Na jednym biegunie umieścili więc Zanussiego, a na drugim Czesia z "Włatcuf móch"

VV
W czasie festiwalu w sobotnie i niedzielne popołudnie w auli ratusza będzie można obejrzeć odcinki "Włatcuf móch", które z różnych względów nie zostały dopuszczone do telewizyjnej emisji. - Spodziewamy się, że to będzie spory hit, dlatego jeśli chętnych do oglądania będzie więcej, przeniesiemy pokazy na Stary Rynek - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie Krzysztof Paduch, dyrektor artystyczny festiwalu. W niedzielę wieczorem odbędzie się też spotkanie Pawłem Pewnym, producentem serialu. Natomiast dla tych, którzy nie gustują w tym często przekraczającym granice dobrego smaku serialu, organizatorzy zaprosili ekipę "Klanu", czyli najsłynniejszego polskiego tasiemca(niedziela, godz. 15.30, Stary Rynek). - Dlaczego zdecydowaliśmy się na Płock? Bo to przepiękne miasto, z najstarszą szkołą w Polsce i urokliwą skarpą - przekonywał przybyłych na konferencję warszawskich dziennikarzy Tadeusz Naporowski, kierownik festiwalu. - I świetnymi zbiorami secesji - dodała Magdalena Zawadzka, która wspominała o ubiegłorocznym benefisie 60-lecia pracy twórczej swojego męża Gustawa Holoubka. - Dziękuję organizatorom, którzy sprawili Gustawowi ogromną niespodziankę i płocczanom, którzy szczelnie wypełnili rynek mimo padającego momentami deszczu. To były niezapomniane chwile - powiedziała.

W tym roku jubileusz 50-lecia pracy będzie obchodził Krzysztof Zanussi, dla którego do Płocka ściągnie cała plejada znakomitych aktorów. Festiwal zacznie się w piątek 20 czerwca i od razu od mocnego uderzenia - o godz. 20 najpierw wystąpi płocka grupa Lao Che, a zaraz potem jeden z najbardziej znanych reżyserów na świecie Emir Kusturica, który razem ze swoim zespołem No Smoking Orchestra zagra energetyczny koncert łączący skoczną muzykę bałkańską z rockową ekspresją. W sobotę odbędzie się dzień magii. - Przez rok siłowaliśmy się z wytwórnią Warner Bros o prawo do używania nazwy Harry Potter, ale nie udało się. Ale i tak nie zabraknie atrakcji - mówił Paduch. Będzie pokaz efektów specjalnych autorstwa Maxa Naporowskiego z Sony Pictures, pracującego m.in. przy "Harrym Potterze", koncert muzyki filmowej Johna Williamsa w wykonaniu Płockiej Orkiestry Symfonicznej, w teatrze zaś wystąpią światowej sławy iluzjoniści - ponieważ liczba miejsc będzie ograniczona, transmisję na żywo z tego wydarzenia będzie można zobaczyć na telebimie na Starym Rynku. Będzie też premiera filmowa baśni "Małgosia contra Małgosia" z Edytą Herbuś w roli głównej. - To historia rozpuszczonej dziewczyny, którą wróżka przenosi w czasie do lat 70., gdzie zmuszona jest żyć w biednej rodzinie i walczyć o swoje miejsce, dzięki czemu zachodzi w niej pozytywna przemiana. Jestem bardzo podekscytowana i z niecierpliwością czekam na premierę - powiedziała Herbuś. Nie zapominajmy przy tym, że festiwal to przede wszystkim święto ludzi filmu, którzy stoją po drugiej stronie kamery - scenarzystów, montażystów i operatorów. Tajniki ich pracy będzie można poznać w Małachowiance w czasie specjalnych warsztatów dla adeptów sztuki filmowej. Choć festiwal oficjalnie rozpocznie się w przyszły piątek, imprezy towarzyszące zaczynają się już od jutra od wystawy plakatu filmowego Jakuba Erola w Płockiej Galerii Sztuki i przeglądu filmów Krzysztofa Zanussiego. Od poniedziałku do piątku zaś w szkole muzycznej pokazywane będą będą wszystkie części przygód Harry'ego Pottera.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Cinemagic: Między Zanussim a "Włatcami móch" malutkakurka 10.06.08, 21:12

    czy nie uwazacie ze to juz przegiecie zeby robic 2 ciekawe festywale w przeciagu jednego tygodnia i to jeszcze nie w wakacje a buuu ja mam sesje i nie zadaze przyjechac do Płocka a warto by »