Roman Polański i Al Di Meola - gwiazdy w Płocku

Rafał Kowalski
05.03.2009 , aktualizacja: 05.03.2009 20:00
A A A Drukuj
To najważniejsze wydarzenie kulturalne w Płocku ostatnich lat. Największymi gwiazdami tegorocznego festiwalu filmowego Cinemagic.pl będą Roman Polański, jeden z najwybitniejszych reżyserów światowego kina, i gitarzysta Al Di Meola - czołowy muzyk jazzowy na naszej planecie
Roman Polański
Roman Polański
Przed nami czwarta edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Cinemagic.pl. Do Płocka znów przyjadą znani i lubiani aktorzy, odbędzie się benefis gwiazdy. Tym razem 45-lecie swojej pracy artystycznej obchodził będzie w Płocku Jan Nowicki, a w NovymKinie Przedwiośnie odbędzie się przegląd filmów z jego udziałem. Nie zabraknie też warsztatów filmowych, m.in. montażu, pisania scenariuszy czy tworzenia kostiumów.

W tym roku festiwal rozpocznie się 19 czerwca - tradycyjnie koncertem. Tym razem prosto z najwyższej półki przybędzie sam Al Di Meola. Będzie okazja poczuć, czym jest prawdziwa pasja i inteligencja gry na gitarze. Kojarzony jest ze współpracy z Paco De Lucią i Johnem McLauglinem - gwiazdami jazzu i flamenco - z którymi stworzył popularne na całym świecie trio.

W Płocku Meola wystąpi ze swoim nowym projektem "New World Sinfonia", w którym ten uwielbiany na świecie gitarzysta wymieszał klasyczne brzmienie gitary akustycznej z syntezatorami i etnicznymi instrumentami perkusyjnymi. Na scenie towarzyszyć mu będą perkusista Gumbi Ortiz, gitarzysta Peo Alfonsi i akordeonista Fausto Beccalossi.

- W swoim założeniu szukamy gwiazd, które ogromną wartość artystyczną łączą z popularnością. Al Di Meola doskonale pasuje do tej definicji, to zwyczajnie fantastyczny zawodnik - śmieje się Krzysztof Paduch ze studia N-Art, organizatora Cinemagic.pl, dyrektor artystyczny festiwalu. - Meola jest muzykiem światowego formatu, więc rozmowy z nim zaczęliśmy już w październiku ubiegłego roku. Ostatecznie zgodził się i myślę, że wszyscy uczestnicy jego płockiego koncertu przeżyją piękne chwile.

Po tym wydarzeniu trzeba będzie szybko ochłonąć, bo kolejnego dnia czeka nas spotkanie z następną wielką gwiazdą światowego formatu. Tym razem kina. Wstępne zainteresowanie przyjazdem do Płocka wyraził Roman Polański.

I nie sposób nie wspomnieć choćby o kilku perłach w jego dorobku. Pełnometrażowy debiut Polańskiego "Nóż w wodzie" otrzymał nagrodę FIPRESCI (Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych) na Festiwalu Filmowym w Wenecji w 1962 r., a dwa lata potem był nominowany do Oscara. Rok później jego psychodrama "Wstręt" z Catherine Deneuve otrzymała kolejną nagrodę FIPRESCI i statuetkę Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. Polański nie dość, że wyreżyserował, to jeszcze wystąpił w prześmiesznym horrorze "Nieustraszeni pogromcy wampirów" z 1967 r. Siedem lat później powstał kryminał-majstersztyk "Chinatown" z Jackiem Nicholsonem, nominowany aż do 11 Oscarów. Ale na tę statuetkę Polański musiał poczekać aż do 2002 r. - wtedy Oscara dostał za "Pianistę". I wreszcie trudno zapomnieć kołysankę Krzysztofa Komedy, napisaną specjalnie dla fantastycznego "Rosemary's Baby" z 1968 r.

- Roman Polański od lutego pracuje w Niemczech nad thrillerem politycznym "The Ghost" z Piercem Brosnanem i Ewanem McGregorem. Jego przyjazd może uniemożliwić tylko przedłużenie się zdjęć do tego filmu - mówi Paduch. - Zaplanowaliśmy, że drugiego dnia festiwalu przez dwie godziny byłby gościem naszego specjalnego studia, odpowiadałby na pytania nasze i publiczności. Poza tym w tygodniu poprzedzającym festiwal, w NovymKinie Przedwiośnie można byłoby oglądać filmy Romana Polańskiego. Ponadto w naszym cyklu "Fabuła i prawda", ukazującym ludzkie historie i dramaty z punktu widzenia filmu fabularnego i dokumentu, wyświetlony zostanie "Pianista" i dokument o Władysławie Szpilmanie.

Przyjazd Polańskiego do Płocka będzie miał dodatkowy symboliczny wymiar. W kamienicy przy ul. Grodzkiej 5, 99 lat temu przyszedł na świat i mieszkał Stefan Themerson, najsłynniejszy twórca awangardowego kina międzywojennej Polski (obecność Themersona w tym miejscu upamiętnia pamiątkowa tablica). Ten płocczanin żydowskiego pochodzenia jest twórcą m.in. "Przygód człowieka poczciwego" z 1937 r. - uważanego za kamień milowy w historii polskiego kina eksperymentalnego i awangardowego. To właśnie ten film zainspirował Polańskiego do nakręcenia słynnej etiudy "Dwaj ludzie z szafą".

Na ostatni dzień festiwalu organizatorzy zapowiedzieli galę 100-lecia polskiego filmu - z udziałem najważniejszych polskich twórców kina - którą na Starym Rynku zwieńczy koncert muzyki filmowej.

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • ja proponuję jeszcze zaprosić A Żuławskiego jjonaa 06.03.09, 13:40

    a moze jeszcze mozna by bylo zaprosic Pana Andrzeja Żuławskiego i zrobic pokaz jego filmow,tak jak bylo z kilku miastach Polski( Żuławski Fest-sama bylam na tych spotkaniach w 2 »