W naszym klubie mam maluchów przybywa
24.11.2011
, aktualizacja: 24.11.2011 20:39
Spotkanie w klubie mam poświęcone dbaniu o zęby maluchów miało trwać godzinę. Było niemal dwukrotnie dłuższe. A na zakończenie panie już dopytywały o kolejne!
Tradycyjnie już zebraliśmy się w I Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej "ąę". To właśnie wspólnie z tą placówką już od lipca organizujemy regularne, comiesięczne spotkania płockich mam.
W czwartek po raz kolejny do poradni zawitała grupa pań. Większość z nich z dziećmi. Maluchów w klubie zresztą przybywa, od poprzedniego spotkania zdążyło urodzić się kolejne. Pani Joanna, która na ostatnie spotkania przychodziła już z pokaźnym brzuszkiem, tym razem zawitała z maleńką Wiktorią. Dziewczynka spała grzecznie i nie przeszkadzała nawet przez chwilę. Starsze dzieci momentami dawały o sobie znać, ale częściej gaworzeniem niż płaczem. Maluchów, które regularnie przychodzą ze swoimi mamami na spotkania klubu, jest już całkiem sporo. Z miesiąca na miesiąc dorośleją, zaczynają siadać, raczkować. Nowe umiejętności dumnie prezentują na materacu. I doskonale czują się w towarzystwie tak wielu "sióstr", "braci" i "cioć".
Spotkanie składało się z dwóch części. Na każdą z nich zaplanowaliśmy godzinę. Okazało się, że to o wiele za mało. Jako pierwsza z mamami spotkała się Ewa Szczutowska, stomatolog, wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku. Zaczęła od pytań. Jakie wyróżniamy rodzaje zębów? Ile jest zębów mlecznych? Kiedy wyrastają zęby stałe? Mamy odpowiadały, że rozróżniamy zęby mleczne i stałe, tych pierwszych jest 20, a stałe wyrastają około 6.-7. roku życia. W przypadku tej ostatniej odpowiedzi dentystka uściślała, że zęby stałe pojawiają się teraz u dzieci już wcześniej, bo maluchy dojrzewają szybciej, zwłaszcza dziewczynki. I pięciolatki często paradują już z pięknymi zębami stałymi.
Potem przyszła kolej na bardziej skomplikowane zagadnienia. Okazało się, że o zęby dziecka właściwie trzeba zacząć dbać w momencie, gdy dowiadujemy się o ciąży. Przede wszystkim stosując odpowiednią dietę. Od pierwszego dnia po narodzinach trzeba natomiast dbać o higienę jamy ustnej dziecka. Na początku najlepszym na to sposobem jest po prostu przepajanie dziecka, nawet takiego karmionego piersią. Chodzi o to, aby po każdym podaniu mleka podać jeszcze kilka łyków przegotowanej letniej wody. Tak, aby maluch mógł wypłukać z zakamarków jamy ustnej resztki pokarmu.
Ewa Szczutowska opowiadała mamom także np. o tym, które smoczki do butelek są dla dzieci najlepsze. W zdumienie wprowadziła wiele kobiet informacją o tym, że w szklance wody smakowej są rozpuszczone aż trzy łyżeczki cukru. Mamy dowiedziały się przede wszystkim tego, jak zapobiegać próchnicy u dzieci. Na dłuższą dyskusję o tym, jak zapobiegać wadom zgryzu, nie starczyło już czasu, bo w kolejce czekał kolejny gość. Ale temat bardzo zainteresował mamy. Do tego stopnia, że już dopytywały o kolejne spotkanie właśnie na ten temat.
Jako druga z klubowiczkami spotkała się Anna Szeluga. Reprezentowała Klub Kangura, który kiedyś już działał w Płocku, potem zawiesił swoją działalność i teraz ją reaktywował. Zachęcała mamy do noszenia dzieci w chustach, pokazywała sposoby wiązania i możliwości, jakie daje ten kawałek materiału. Mamy przyznawały, że chętnie by takiego sposobu na noszenie malucha spróbowały, ale nie mają odwagi. Nie wiedzą, jaką chustę kupić, jak ją zawiązać. Pani Anna obiecała im pomoc. Panie wymieniły się adresami e-mailowymi i telefonami.
W czwartek po raz kolejny do poradni zawitała grupa pań. Większość z nich z dziećmi. Maluchów w klubie zresztą przybywa, od poprzedniego spotkania zdążyło urodzić się kolejne. Pani Joanna, która na ostatnie spotkania przychodziła już z pokaźnym brzuszkiem, tym razem zawitała z maleńką Wiktorią. Dziewczynka spała grzecznie i nie przeszkadzała nawet przez chwilę. Starsze dzieci momentami dawały o sobie znać, ale częściej gaworzeniem niż płaczem. Maluchów, które regularnie przychodzą ze swoimi mamami na spotkania klubu, jest już całkiem sporo. Z miesiąca na miesiąc dorośleją, zaczynają siadać, raczkować. Nowe umiejętności dumnie prezentują na materacu. I doskonale czują się w towarzystwie tak wielu "sióstr", "braci" i "cioć".
Spotkanie składało się z dwóch części. Na każdą z nich zaplanowaliśmy godzinę. Okazało się, że to o wiele za mało. Jako pierwsza z mamami spotkała się Ewa Szczutowska, stomatolog, wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku. Zaczęła od pytań. Jakie wyróżniamy rodzaje zębów? Ile jest zębów mlecznych? Kiedy wyrastają zęby stałe? Mamy odpowiadały, że rozróżniamy zęby mleczne i stałe, tych pierwszych jest 20, a stałe wyrastają około 6.-7. roku życia. W przypadku tej ostatniej odpowiedzi dentystka uściślała, że zęby stałe pojawiają się teraz u dzieci już wcześniej, bo maluchy dojrzewają szybciej, zwłaszcza dziewczynki. I pięciolatki często paradują już z pięknymi zębami stałymi.
Potem przyszła kolej na bardziej skomplikowane zagadnienia. Okazało się, że o zęby dziecka właściwie trzeba zacząć dbać w momencie, gdy dowiadujemy się o ciąży. Przede wszystkim stosując odpowiednią dietę. Od pierwszego dnia po narodzinach trzeba natomiast dbać o higienę jamy ustnej dziecka. Na początku najlepszym na to sposobem jest po prostu przepajanie dziecka, nawet takiego karmionego piersią. Chodzi o to, aby po każdym podaniu mleka podać jeszcze kilka łyków przegotowanej letniej wody. Tak, aby maluch mógł wypłukać z zakamarków jamy ustnej resztki pokarmu.
Ewa Szczutowska opowiadała mamom także np. o tym, które smoczki do butelek są dla dzieci najlepsze. W zdumienie wprowadziła wiele kobiet informacją o tym, że w szklance wody smakowej są rozpuszczone aż trzy łyżeczki cukru. Mamy dowiedziały się przede wszystkim tego, jak zapobiegać próchnicy u dzieci. Na dłuższą dyskusję o tym, jak zapobiegać wadom zgryzu, nie starczyło już czasu, bo w kolejce czekał kolejny gość. Ale temat bardzo zainteresował mamy. Do tego stopnia, że już dopytywały o kolejne spotkanie właśnie na ten temat.
Jako druga z klubowiczkami spotkała się Anna Szeluga. Reprezentowała Klub Kangura, który kiedyś już działał w Płocku, potem zawiesił swoją działalność i teraz ją reaktywował. Zachęcała mamy do noszenia dzieci w chustach, pokazywała sposoby wiązania i możliwości, jakie daje ten kawałek materiału. Mamy przyznawały, że chętnie by takiego sposobu na noszenie malucha spróbowały, ale nie mają odwagi. Nie wiedzą, jaką chustę kupić, jak ją zawiązać. Pani Anna obiecała im pomoc. Panie wymieniły się adresami e-mailowymi i telefonami.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
W naszym klubie mam maluchów przybywa
crestwood
25.11.11, 17:02
coś dla Mam »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
