Dlaczego Krzysztof Olewnik nie przeżył

Bogdan Wróblewski
09.04.2008 , aktualizacja: 09.04.2008 11:14
A A A Drukuj

Śledztwo w sprawie porwania Olewnika było prowadzone żenująco. Nasuwa się wniosek, że zaniedbania były celowe - oceniają sami prokuratorzy, ale po kilku latach. Gdyby nie te błędy, udałoby się ocalić życie Krzysztofa - twierdzi rodzina. Czy jest możliwe, że policjanci współpracowali z porywaczami?

"Gazeta" poznała najważniejsze ustalenia prokuratorów z Olsztyna, którzy już przed rokiem w druzgocący sposób ocenili pierwsze cztery lata śledztwa w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Być może tak źle poprawadzonego śledztwa jeszcze w Polsce nie było.

1. Zaniedbania na początku śledztwa mogły mieć cechy celowego działania. Świadczy o tym to, że niektóre dowody zostały ujawnione dopiero po czterech latach (!) od daty ich zgromadzenia....


pozostało 96% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów