Koksowniki, taksówkarskie pogotowie akumulatorowe - walczymy z mrozem [WIDEO]

Anna Lewandowska
01.02.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 21:43
A A A Drukuj
Wisła całkiem zamarzła. W bazie Komunikacji Miejskiej kierowcy w nocy profilaktycznie uruchamiają silniki czerwoniaków. Rano taksówkarze jeżdżą uruchamiać akumulatory osobówek. Służby mundurowe monitorują miejsca pobytu bezdomnych. W ratuszu co rano zbiera się sztab kryzysowy. Zima. A najgorsze dopiero przed nami.
Muniserwis ustawia koksowniki na przystanku niedaleko dworca PKP/PKS
Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta
Muniserwis ustawia koksowniki na przystanku niedaleko dworca PKP/PKS
Muniserwis ustawia koksowniki na przystanku niedaleko dworca PKP/PKS
Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta
Muniserwis ustawia koksowniki na przystanku niedaleko dworca PKP/PKS
Chwyciło i to na ostro. - Na codziennych spotkaniach zbieramy wszystkie informacje na temat skutków zimy - mówi prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. - W naszym sztabie pracują m.in. przedstawiciele policji, straży miejskiej, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Reagujemy na każdą nową sytuację.

Dyrektor ratuszowego wydziału zarządzania kryzysowego Jan Piątkowski mówi, że w Płocku może być ok. 60 bezdomnych. - Tylko ostatniej doby było 15 interwencji związanych z pomocą dla tych ludzi - informował nas w środę. - Dwóch trzeba było odwieźć do szpitala. Innych do noclegowni, ale niestety nie wszyscy się na to zgadzają. Czasem nad zmianą ich postawy pracują negocjatorzy.



- Zamówiliśmy 10 niewielkich koksowników, które mają ogrzewać zwłaszcza płocczan czekających na autobusy - informuje dyrektor Piątkowski. - Stawiamy je na przystankach: przy dworcu PKP/PKS, na al. Jachowicza przy teatrze, w okolicy McDonald's na Wyszogrodzkiej na Podolszycach, na Medycznej przy szpitalu, na pętli autobusowej na al. Jana Pawła II, na Kilińskiego naprzeciwko "Siedemdziesiątki", na Kwiatka, w okolicy ronda Grabskich, koło wejścia na targowisko przy Rembielińskiego oraz na Kolejowej za wiaduktem.

Koksowniki będą grzały od piątej rano do późnych godzin wieczornych. Już w środę po południu rozstawili je pracownicy Muniserwisu, odpowiedzialnego za działanie tych urządzeń. - Mieliśmy pewien problem, bo przywieźliśmy koksowniki, ale nie było gdzie kupić koksu - opowiadał tuż przed godz. 15 dyrektor Muniserwisu Zbigniew Idzik. - Ale poradziliśmy sobie, już rozpalamy.

Komunikacja Miejska też pomyślała o swoich pasażerach. Na pętlach początkowych różnych linii kierowcy wpuszczają ich do autobusów, nie czekając na godzinę odjazdu. Jednak prezydent Nowakowski twierdzi, że niektórzy płocczanie skarżą się na zamknięte drzwi. - Ale autobusy muszą mieć drzwi zamknięte, żeby wnętrza się nie wyziębiły - odpowiada rzeczniczka KM Anna Kicińska. - Dlatego prosimy pasażerów, którzy na swój autobus czekają na pierwszym przystanku, żeby przychodzili na pętlę i dawali znak kierowcom, że chcą wsiąść. Wtedy drzwi rozsuną się od razu.

W KM od czasu nastania mrozów trwają całonocne dyżury. Kierowcy uruchamiają silniki kolejnych pojazdów, przygotowując je do porannego wyruszenia na trasy. - Zużycie paliwa wzrosło nam o ok. 10 proc., ale jest związane głównie z ogrzewaniem autobusów - twierdzi Kicińska i dodaje, że zauważalnie więcej ludzi jeździ teraz czerwoniakami.

Taksówkarze z wielu korporacji, choć zasadniczej różnicy w liczbie swoich klientów nie zaobserwowali, to masowo świadczą usługi jako pogotowie akumulatorowe. - Takich wezwań mam minimum trzy każdego ranka - opowiada jeden z nich. - Razem z dojazdem kosztuje to 20 zł.

Pod szczególnym nadzorem pozostaje Wisła.

- Na naszym odcinku jest zamarznięta na całej długości - informuje dyrektor Piątkowski. - Koło Kępy Polskiej i Wyszogrodu zaczęły się tworzyć zatory lodowe, ale sytuacja już się ustabilizowała. Stan wody Wisły określony został jako niski i średni; na całym odcinku jest dużo niższy niż alarmowy, a nawet ostrzegawczy. - Ale oczywiście nikomu nie radzę wybierać się na spacer po lodzie z jednego brzegu na drugi - ostrzega Piątkowski. - Są miejsca, gdzie można wpaść do wody, a w tych warunkach to nieszczęście murowane.

Z prognozy pogody, jaką posiada wydział zagrożenia kryzysowego, wynika, że najgorsze jeszcze przed nami. W czwartek ma być w Płocku nawet do minus 18, a w nocy z czwartku na piątek - do minus 26 stopni C.

Przydatne telefony

Informacje o ludziach potrzebujących pomocy można przekazywać policji (997), straży miejskiej (986) oraz wydziałowi zarządzania kryzysowego (24 367 15 70 - nr całodobowy).

W noclegowniach jest coraz mniej wolnych miejsc. W Domu dla kobiet i matek z dziećmi jest ich w sumie 35; w środę było jeszcze tylko sześć. Ale jak mówi dyrektor Piątkowski, liczba ta może zostać doraźnie zwiększona do 45. W dodatku jest porozumienie z Domem Samotnej Matki w Starej Białej; w razie potrzeby przyjmą tam matki z dziećmi. W noclegowni dla mężczyzn prowadzonej przez Caritas przy Sienkiewicza, na 50 miejsc wczoraj były 3 wolne. Tu da się ulokować nawet 70 mężczyzn, wydział zarządzania kryzysowego pomaga zorganizować dodatkowe koce i materace. Przy ul. Obejście w Domu dla osób doznających przemocy w rodzinie wczoraj przebywało 4 ludzi, a miejsc jest 10. Izba Wytrzeźwień zadeklarowała, że przyjmie na parę godzin nie tylko nietrzeźwych, ale i bezdomnych, pozwoli się umyć, ogrzać, da coś ciepłego do picia. Jest to rodzaj ogrzewalni, podobnie jak dworzec PKP/PKS, od weekendu otwarty całą dobę. - Przebywa tam kilka bezdomnych osób, ale to zły pomysł - mówią w ratuszu. - Nie możemy na dworcu zorganizować noclegowni, a tam właśnie powinni przynajmniej na czas mrozów się przenieść.

Jan Piątkowski mówi, że czasem trzeba szybko zorganizować dość nietypową pomoc. - Mieliśmy na przykład telefon ze szpitala, że wypisali z oddziału dwóch bezdomnych, którzy zostali tam przewiezieni kilka dni temu, ale oni kompletnie nie mają ubrań. Z pomocą MOPS-u i PCK dostarczyliśmy więc dla nich wszystko, co potrzebne, począwszy od skarpet i kalesonów.

W MOPS podpowiedzieli, gdzie ludzie bez dachu mogą liczyć na ciepły posiłek: Obiad wydadzą w ośrodku Caritas przy Sienkiewicza 54, a w Stowarzyszeniu Brata Alberta przy Kościuszki poczęstują gorącą herbatą, śniadaniem, kanapkami.

Także Straż Miejska deklaruje, że na patrole funkcjonariusze będą wybierać się z termosami z gorącą herbatą - dla bezdomnych i bardzo zziębnietych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy