Bregović zabrał płocki amfiteatr daleko, aż na Bałkany
13.06.2010
, aktualizacja: 13.06.2010 17:39
To był bałkański żywioł. Goran Bregović, który wraz z zespołem wystąpił w sobotę wieczorem w płockim amfiteatrze (w ramach Dni Historii Płocka i Dnia Chemika), porwał publiczność już pierwszymi taktami swojej niesamowitej muzyki.
Na zapełnionej po ostatnie miejsca widowni nie było właściwie nikogo, kto nie klaskałby w rytm piosenek. Większość podrygiwała, próbując podśpiewywać wraz z wykonawcami. W pewnych momentach nie było to trudne - ze sceny popłynęło kilka piosenek, które po polsku śpiewała z Bregoviciem Kayah! Płocczanie gromkim głosem intonowali więc "Śpij, kochany, śpij" czy "Prawy do lewego". Niektórzy nie mogli usiedzieć w miejscu i podbiegli pod scenę, gdzie radośnie pląsali w rytm muzyki.
Koncert trwał ponad dwie godziny, nie trzeba było długo czekać na bisy. A na koniec muzyczne gwiazdy zafundowały publiczności prawdziwą ucztę. Przy piosence "Kałasznikow" skakali już wszyscy. Niektórzy razem z serbskimi flagami, które przynieśli na koncert.
Koncert trwał ponad dwie godziny, nie trzeba było długo czekać na bisy. A na koniec muzyczne gwiazdy zafundowały publiczności prawdziwą ucztę. Przy piosence "Kałasznikow" skakali już wszyscy. Niektórzy razem z serbskimi flagami, które przynieśli na koncert.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Bregović zabrał płocki amfiteatr daleko, aż na ...
sisterofrock
13.06.10, 19:31
Byłam tam. Coś pięknego. Jeśli ktoś ma jakieś zdjęcia, proszę bardzo oprzesłanie na maila... Misssalissa@gmail.com Pozdrawiam!»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
