"Poranek nie w swoim łóżku" w parku Północnym
04.07.2010
, aktualizacja: 04.07.2010 21:30
Kolejnym przystankiem akcji "Poranek nie w swoim łóżku" był nieco inny obiekt nich dotychczas. Nie zwiedzaliśmy tym razem budynku, a park Północny na Podolszycach
Wcześniej przejechaliśmy rowerami po ścieżkach, by przypomnieć w ten sposób o pieszych, którzy bezmyślnie korzystają z dróg dla rowerów.
Tajemnice parku zdradzał nam Rafał Brzeziński, który na co dzień go pielęgnuje. Niestety, na spotkanie nie dojechał projektant parku Lech Narkowicz. Zastąpił go Adrian Brudnicki, pomysłodawca akcji. - To moje ulubione miejsce na Podolszycach, gdzie można pospacerować, posiedzieć, pomyśleć. Niewiele osób wie, że tu mieszkają dzikie zwierzęta: bażanty, kuropatwy, zające, a jakiś czas temu widywano nawet dwa lisy - opowiadał Adrian Brudnicki.
- Zimą dokarmiamy je, więc przyzwyczaiły się do nas. Czasami widzimy, jak za pracownikiem niosącym pokarm do karmników idą w rządku jeden za drugim i zające, i króliki - uzupełniał Rafał Brzeziński.
- Byłem pod dużym wrażeniem tego parku, dopóki jego projektant nie przedstawił mi planów z 1996 roku - kontynuował Adrian Brudnicki. - Zgodnie z tą pierwszą koncepcją miał to być park miejski. Teraz jest tylko parkiem osiedlowym, jego ranga bardzo zmalała. Miał być arterią wypoczynkową nie tylko dla mieszkańców Podolszyc, ale całego miasta. Gdybyśmy zrealizowali pierwotny plan, bylibyśmy atrakcją na skalę kraju, może park w Chorzowie mógłby z nami konkurować - oceniał Adrian Brudnicki.
Pierwotnie park miał być podzielony na część wypoczynkową i sportową. W centralnym punkcie zaprojektowana została polana, na której można by opalać się lub urządzać pikniki. Poza tym pierwotna koncepcja zakładała, że powstanie basen, a na jego środku - wyspa z salą teatralną, wieżą zegarową z tarasem. Oprócz tego w parku miało być centrum młodzieżowe z klubami, ogród japoński z pawilonem herbacianym, place zabaw dla dzieci, klub tenisowy z kortami, sklepik, altana, stadion piłkarski z trybunami, boiska do koszykówki, polana do gier, tor saneczkowy. - Powierzchnia parku miała obejmować 12 ha, współczesny park Północny zajmuje ok. 6 ha - dodaje Adrian Brudnicki. - Pierwotny projekt na pewno nie zostanie już zrealizowany. Choć część miejsko-wypoczynkowa w dużej mierze pokrywa się z planami, to brakuje w niej np. centrum dla młodzieży, w planach było też dużo wody np. rzeczka. Za to część sportowa, nie licząc górki do zjeżdżania na sankach i nartach, w ogóle nie została zrealizowana.
Kolejny "Poranek nie w swoim łóżku" - po wakacjach
Tajemnice parku zdradzał nam Rafał Brzeziński, który na co dzień go pielęgnuje. Niestety, na spotkanie nie dojechał projektant parku Lech Narkowicz. Zastąpił go Adrian Brudnicki, pomysłodawca akcji. - To moje ulubione miejsce na Podolszycach, gdzie można pospacerować, posiedzieć, pomyśleć. Niewiele osób wie, że tu mieszkają dzikie zwierzęta: bażanty, kuropatwy, zające, a jakiś czas temu widywano nawet dwa lisy - opowiadał Adrian Brudnicki.
- Zimą dokarmiamy je, więc przyzwyczaiły się do nas. Czasami widzimy, jak za pracownikiem niosącym pokarm do karmników idą w rządku jeden za drugim i zające, i króliki - uzupełniał Rafał Brzeziński.
- Byłem pod dużym wrażeniem tego parku, dopóki jego projektant nie przedstawił mi planów z 1996 roku - kontynuował Adrian Brudnicki. - Zgodnie z tą pierwszą koncepcją miał to być park miejski. Teraz jest tylko parkiem osiedlowym, jego ranga bardzo zmalała. Miał być arterią wypoczynkową nie tylko dla mieszkańców Podolszyc, ale całego miasta. Gdybyśmy zrealizowali pierwotny plan, bylibyśmy atrakcją na skalę kraju, może park w Chorzowie mógłby z nami konkurować - oceniał Adrian Brudnicki.
Pierwotnie park miał być podzielony na część wypoczynkową i sportową. W centralnym punkcie zaprojektowana została polana, na której można by opalać się lub urządzać pikniki. Poza tym pierwotna koncepcja zakładała, że powstanie basen, a na jego środku - wyspa z salą teatralną, wieżą zegarową z tarasem. Oprócz tego w parku miało być centrum młodzieżowe z klubami, ogród japoński z pawilonem herbacianym, place zabaw dla dzieci, klub tenisowy z kortami, sklepik, altana, stadion piłkarski z trybunami, boiska do koszykówki, polana do gier, tor saneczkowy. - Powierzchnia parku miała obejmować 12 ha, współczesny park Północny zajmuje ok. 6 ha - dodaje Adrian Brudnicki. - Pierwotny projekt na pewno nie zostanie już zrealizowany. Choć część miejsko-wypoczynkowa w dużej mierze pokrywa się z planami, to brakuje w niej np. centrum dla młodzieży, w planach było też dużo wody np. rzeczka. Za to część sportowa, nie licząc górki do zjeżdżania na sankach i nartach, w ogóle nie została zrealizowana.
Kolejny "Poranek nie w swoim łóżku" - po wakacjach
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
a ten znowu swoje, tylko po co ?
pogromca_debili
05.07.10, 08:49
niestety nie wypedzisz z chodnikow rowerow tak jak nie wypedzisz pieszych ze sciezek rowerowych, najwyzszy czas ta wiedze przyswoic i zaakceptowac»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Z Płockiego Strychu. Nie zapomnę tej krwi ...
- Wtorek na żywo - para prezydencka zwiedza ...
- Poniedziałek na żywo. Aaale promocja w Auchan!
- Dziś wielka kumulacja. Prezydent trafił ...
- Międzynarodowy Dzień Pizzy na żywo. ...
- Nocny wypadek przy ul. Wyszogrodzkiej. ...
- Prezydent Komorowski: Płock jest miastem ...





