Z płockiego strychu - komiks wskrzesza obrońców Płocka

Rafał Kowalski
23.07.2010 , aktualizacja: 23.07.2010 20:12
A A A Drukuj
Trwa walka. Bogurodzica, wysławiania przez Polaków, i Jezus wzywany przez Krzyżaków zastanawiają się, komu w takim razie pomóc. Maryja spogląda na Chrystusa ze słowami: "Jedno małe zwycięstewko", On stanowczo odpowiada: "Nic z tego".

Fot. Dominik Dziecinny / Agencja
"Karma" - zwycięska praca Romana Gajewskiego
Dwa wydarzenia w historii Polski świętują w tym roku okrągłe rocznice. To, że minęło 600 lat od bitwy pod Grunwaldem, w której brali też udział rycerze z okolic Płocka (wysłał ich tam książę mazowiecki Siemowit IV), wie już chyba każde polskie dziecko. Nieco w cieniu tej bitwy jest bohaterska Obrona Płocka, która miała miejsce 90 lat temu.

Obu poświęcony był rozstrzygnięty właśnie konkurs Płockiej Galerii Sztuki. Każdy, kto chciał, mógł przedstawić swoją wizję tych wydarzeń w formie komiksu jednoplanszowego.

- Najważniejszym było, by prace nie odtwarzały wiernie jednego czy drugiego wydarzenia, nie były ich wiernym zapisem - mówi Wojciech Birek, jeden z członków jury konkursu, autor wielu komiksów i kilku artykułów naukowych o tym rodzaju sztuki, animator Rzeszowskiej Akademii Komiksu. - Liczyło się np. postawienie na jakiś epizod, pojedynczego bohatera i ukazanie go nie w sposób akademicki. Chodziło o oryginalny pomysł, nie bez znaczenia było też poczucie humoru.

Literaturoznawca i filmoznawca Jerzy Szyłak, przewodniczący jury, autor licznych artykułów i książek i o historii, i teorii komiksu: - Oczywiście liczyły się dla nas takie elementy jak dyscyplina formalna, plusowały też techniki tworzenia. Ale też przejście od historii do metafory. Komiks wyraża przecież dystans do kultury obrazkowej.

Stąd też jury decydującym elementem nie uczyniło patriotyzmu. Dlatego zapewne choć doceniło, nie nagrodziło pracy np. Łukasza Lendy, który przy narysowanej kobiecie w mundurze umieścił napis: "Ten to gród Płock mógł być wdeptany w ziemię stopą wschodniej dziczy. Ocalał! Ocaliło go męstwo niezwalczonych żołnierzy, ocaliła go wola i bohaterstwo mieszkańców, ocaliło go to, co nazywamy cudem...". Za to pierwszą nagrodę otrzymał 27-letni Roman Gajewski z Warszawy za pracę "Karma", który w oryginalny sposób połączył wątki obu wydarzeń historycznych.

- Rysuję od dzieciństwa, ale to mój pierwszy komiks - zaznacza triumfator. - Przyznam też, że do tej pory nie byłem w Płocku. Kiedy już jednak do niego przyjadę, nie skończy się tylko na odbiorze nagrody. Zamierzam pospacerować po mieście, poznać je. Zwłaszcza miejsca, które kojarzą się z obroną miasta przed bolszewikami. Bo dzięki startowi w tym konkursie wygrałem nie tylko miejsce na podium, ale też wiedzę o wydarzeniu historycznym, o którym wcześniej nie miałem pojęcia. Choć przed stworzeniem pracy zapoznałem się z materiałami zamieszczonymi na stronie organizatorów [m.in. z artykułem "Gazety", w którym zaproponowaliśmy konkursowiczom kilka ciekawych wątków Obrony Płocka - red.].

Grunwald i Płock oryginalnie połączył też choćby Szczepan Atroszko w komiksie "Za wstawiennictwem". Maryja i Jezus zastanawiają się, komu pomóc: Polakom czy Niemcom, bo przecież obie armie wzywają na pomoc chrześcijańskie siły wyższe. A pracę kończy obrazek, na którym Chrystusa, Matkę Przenajświętszą i wszystkich świętych wzywa na pomoc jeden z obrońców Płocka.

Poznawczą zaletę konkursu PGS podkreśla Mateusz Szlachtycz, jeszcze jeden członek jury, autor programu "Komix!" w TVP Kultura. Według niego, w tej konwencji komiks przedstawia Polskę, którą mało znamy. I wydarzenie, które często jest w cieniu wielkich, eksponowanych momentów historycznych.

- Jak Obrona Płocka, która w powszechnej świadomości jest gdzieś w drugim planie, za Bitwą Warszawską. A przecież musiała mieć wpływ na dalszy bieg historii, skoro po wojnie 1920 r. odwiedził i odznaczył je sam Józef Piłsudski - mówi Szlachtycz. - Obserwuję pozytywną tendencję, polegającą na tym, że władze jednego czy drugiego miasta coraz częściej chcą ukazać jego historię poprzez komiks. Mam tylko nadzieję, że będą miały w sobie na tyle dystansu i odwagi, by wydawnictwo nie było akademią, a oryginalnym, niebalnalnym spojrzeniem na dzieje miasta.

Mateusz Szlachtycz przyznał, że zanim dowiedział się o konkursie, niewiele wiedział o dziejach Płocka. Ale wyjechał z niego z zakupioną "Tragedyją Płocka" autorstwa Jacka Frąsia i Grzegorza Janusza, czyli wydaną przez PGS komiksową opowieścią o Siemowicie III, chorobliwie zazdrosnym księciu płockim.

Wszystkie nadesłane prace (w sumie ocenianych było 23) zaprezentowane zostaną na wystawie, na wernisaż której Płocka Galeria Sztuki zaprasza we wrześniu br. Wtedy też będzie można zakupić okolicznościowe wydawnictwo. To o tyle ważne, że w gronie ocenianych komiksów tylko jeden wyszedł spod ręki mieszkańca Płocka. A i ten autor skupił się tylko na bitwie pod Grunwaldem.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos